Adeste

Adeste jest za darmo i bez reklam
Utrzymują nas tacy czytelnicy jak Ty.

Wesprzyj

Wolność – dar czy zguba?

magazine cover

pixabay.com

Wbrew pozorom odpowiedź na to pytanie nie jest tak jednoznaczna i prosta. Uzależniona jest ona bowiem od tego, jak rozumiem wolność, czy i jak potrafię z niej korzystać na podstawie tego jak ją rozumiem, czy jestem otwarty na ciągłą jej naukę oraz czy w ogóle dojrzałem do tego, by świadomie nią żyć.

Wolność zaraz po miłości albo wraz z nią (wszak jedna bez drugiej istnieć nie może) to wartości i rzeczywistości, które chyba najtrudniej zrozumieć oraz nimi żyć. Widać to doskonale szczególnie w naszym społeczeństwie, tak bardzo podzielonym i skłóconym. Jednak ten nasz ogólnonarodowy podział jest tylko odzwierciedleniem rozłamu, jaki trwa w nas samych, braku pokoju, co w konsekwencji nie pozwala nam kochać i żyć w wolności wewnętrznej. Cenimy sobie wolność prasy i wypowiedzi, walczymy o wolność demokracji i decyzji, zmagamy się o wolność i równość płci i orientacji. Tak, to wszystko jest jakoś ważne, ale to nie jest nawet fundament wolności. O wiele istotniejsza jest wolność wewnętrzna, o którą mało kto dziś walczy, a która pozwala zachować niezależność nawet w obliczu zewnętrznego zniewolenia.

Człowiek jest wolny

Już w samym akcie stwórczym Bóg podarował człowiekowi wolność, która została nadużyta i użyta wbrew Stwórcy. Tu rozpoczęła się długa niewola grzechu, z której wyswobodził nas Chrystus (por. Ga 5,1). Co nie znaczy, że nasze korzystanie z wolności od tego momentu jest pozbawione błędu. Wręcz przeciwnie. Skłonność do grzechu wciąż jest w nas obecna i zależnie od podejmowanej pracy duchowej nad sobą różnie na nas oddziałuje. Ale z całej tej streszczonej w kilku zdaniach historii naszego zbawienia nie można wyciągnąć wniosku, że wolność jest najważniejsza. Żadną miarą! Ona nigdy nie może być celem samym w sobie. Bóg obdarzył nas wolnością, ponieważ bez niej nie moglibyśmy wejść z Nim w relację miłości. Zatem jest ona narzędziem i tak powinna być zawsze traktowana. Wolność to narzędzie pozwalające nam na wchodzenie w relacje oparte na autentycznej miłości zarówno z Bogiem, jak i między ludźmi (dlatego zawsze warto co jakiś czas zadawać sobie oraz tym, których kochamy, pytanie: czy czujesz się ze mną autentycznie wolny? Czy jestem w tej relacji wewnętrznie wolny?).

Wolność, która zostaje postawiona w miejsce celu, bardzo szybko staje się samowolą i jednocześnie pułapką, niewolą prowadzącą wprost ku śmierci duchowej. Myślę, że każdy z nas jest w stanie dostrzec jakiś przykład takiej indywidualistycznej wolności opartej na egoizmie i pysze, która nikogo nie chce słuchać i z nikim się nie liczy. Wielu młodych, dojrzewających ludzi przechodzi w swoim życiu właśnie taki etap, w którym każdą formę zastanego porządku społecznego uznają za rodzaj zniewolenia, któremu trzeba się przeciwstawić i z niego uwolnić.

Autentyczną wolność człowieka należy zawsze postrzegać przez pryzmat miłości, która sprawia, że wzrastamy, dojrzewamy w naszym człowieczeństwie. Dlatego każde przeżywanie wolności jako narzędzia winno być skierowane na szukanie prawdziwego dobra dla wspólnoty (jakkolwiek ją rozumieć).

Człowiek jest wolny kochając

W tym kontekście wolność jawi się już nie tylko jako dar od Boga, co – jak powiedział św. Jan Paweł II – „się nawet nie redukuje do jakichś ludzkich ustaleń. Człowiek może ustalać tylko w obrębie tego, co już jest jakoś zadane w porządku przez człowieka zastanym, porządku stworzonym przez Boga”1. Wolność to jednocześnie ogromne zadanie, od wypełnienia którego zależy, czy będzie ona dla nas zgubna, czy jednak zbawienna. To zadanie, podobnie jak chrześcijaństwo samo w sobie, nie jest dla ludzi, którzy chcą unikać trudów i wyrzeczeń. Chcąc kochać trzeba wyrzec się samego siebie. Zaś chrześcijaństwo to religia miłości. Podobnie jest z wolnością:

Wolność jest niezwykle cenną wartością, za którą trzeba zapłacić wysoką cenę. Wymaga wielkoduszności i gotowości do ofiar; wymaga czujności i odwagi wobec zagrażających jej sił wewnętrznych i zewnętrznych. W życiu codziennym wielu ludzi jest gotowych do ofiar i uważa za oczywiste, że trzeba czasem wyrzec się czegoś na rzecz rodziny czy przyjaciół. Ofiarę na rzecz wolności ponoszą ci, którzy w imię obrony przed zagrożeniami wewnętrznymi lub zewnętrznymi zgadzają się ponieść straty, które będą oszczędzone innym, narażając nieraz na szwank własne zdrowie lub życie. Nikt nie może się uchylać od osobistej odpowiedzialności za wolność. Nie ma wolności bez ofiar2.

Wolność to dar i zadanie. Wolność to obowiązek i odpowiedzialność. Wolność to siła, która pozwala przetrwać burze i zewnętrzne zniewolenie. Wolność to powołanie każdego człowieka. Takie samo jak powołanie do miłości. Bo nie ma miłości bez wolności, i nie ma wolności bez miłości.

  1. Jan Paweł II, Słowo do młodzieży zgromadzonej przed siedzibą arcybiskupa, Kraków 1987. ↩︎
  2. Jan Paweł II, Człowiek jest powołany do wolności. Ceremonia pożegnalna przed Bramą Brandenburską, Berlin 1996 r. ↩︎

Adeste promuje jakość debaty o Kościele, przy jednoczesnej wielości głosów. Myśli przedstawione w tekście wyrażają spojrzenie autora, nie reprezentują poglądów redakcji.

Stowarzyszenie Adeste: Wszelkie prawa zastrzeżone.

Zapisz się na newsletter i bądź na bieżąco

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Ta witryna jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej Polityka prywatności oraz Warunki korzystania z usług Google.

Weryfikacja reCAPTCHA wygasła. Odśwież stronę.