adeste-logo

Wesprzyj Adeste
Sprawdź nowy numer konta

Wesprzyj
Społeczeństwo

Kurierka z Tatr – recenzja osobista

Autorka czytająca Kurierkę z Tatr

Kurierka z Tatr to najnowszy bestseller młodej i utalentowanej pisarki Sylwii Winnik. Historia rozgrywa się na tle najpiękniejszych polskich gór – Tatr. Opowiada o Helenie Marusarzównie, jej rodzinie i przyjaciołach, którzy 1 września 1939 roku musieli zakończyć beztroskie życie w Zakopanem i rozpocząć walkę z okupantem poprzez zaangażowanie się między innymi w działalność kurierską.

Przyznaję, że nigdy wcześniej nie miałam przyjemności czytać książek napisanych przez Sylwię Winnik, w których autorka oddaje hołd bohaterom II wojny światowej. Kurierka z Tatr jest pierwszą, która wpadła mi w ręce. Pierwszą, która nie jest reportażem, jak pozostałe lektury, a powieścią. Do przeczytania tej książki skłoniła mnie przede wszystkim piękna okładka przedstawiająca młodą, jasnowłosą dziewczynę, odwróconą w kierunku wysokich gór, nad którymi latają wojenne samoloty. 

Fabularyzowana powieść inspirowana losami Heleny Marusarzówny

Powieść skupia się w głównej mierze na losach Heleny Marusarzówny, której postać została w niezwykle piękny i emocjonalny sposób opowiedziana przez autorkę zainspirowaną jej niezwykłym życiorysem. Przywołuje historię odważnej i pięknej góralki z dwoma warkoczami, z duszą romantyczną i wrażliwą. Kochała narty, góry i wolność. Jednak zawsze na pierwszym miejscu stawiała swoją rodzinę, w której miała duże oparcie. Gdy wybucha wojna, Helenka wraz z rodzeństwem i najbliższymi przyjaciółmi staje po właściwej stronie. Angażuje się w działalność kurierską, przeprowadzając przez góry do Węgier ludzi, broń i pieniądze. Warto wspomnieć o ukochanym bracie Helenki, Stanisławie Marusarzu, wybitnym skoczku narciarskim i kurierze tatrzańskim, któremu również autorka poświęciła niemało uwagi. Sylwia Winnik w najdrobniejszych szczegółach opisała bohaterów będących postaciami historycznymi oraz zakopiańskie życie na przełomie lat trzydziestych i czterdziestych XX wieku, wykorzystując przy tym rozmaite źródła. Mimo to książki tej nie należy traktować jako dokumentu historycznego, lecz jako fabularną historię.

Wyjątkowe postacie i bogate opisy przyrody

Książka została napisana pięknym i bogatym językiem. Rozbudowane opisy pobudzają wyobraźnię czytelnika, dzięki czemu łatwiej jest poczuć klimat, jaki panował w okresie międzywojennym i w czasie wojny u podnóża Tatr. Lektura w sposób niemalże poetycki przedstawia również przyrodę, aby podkreślić jej piękno. Nie brakuje też dialogów pomiędzy bohaterami, które nadają tej powieści dynamikę oraz sprawiają, że dzięki temu mamy wrażenie, jakby nasi bohaterowie zostali wskrzeszeni przez autorkę. Przez ten czas czytania powieści możemy nawiązać z nimi wyjątkową więź. Postacie Helenki, Stanisława i innych osób zostały przedstawione bez negatywnych cech. Ten zabieg polegający na wyidealizowaniu postaci historycznych słusznie został tutaj zastosowany, ponieważ dzięki temu łatwiej jest czytelnikowi zbudować z bohaterami emocjonalną więź.

Więzienie, narty i konspiracja

Jeśli chodzi o strukturę Kurierki z Tatr, to jest ona bardzo ciekawa i wydaje mi się, że autorka celowo na samym początku wprowadza czytelnika w klimat wojny i grozy, aby wywołać w nim emocje i spowodować to, że treść książki będzie pochłaniana niczym najlepszy obiad na świecie. Wyraźnie można odczuć, które postacie są dobre, a które złe poprzez zastosowanie opisów przedstawiających ich wygląd i zachowanie oraz sposób, w jaki dany bohater się wypowiada w dialogach. Można byłoby się zastanawiać: czy zbyt szybkie zarysowanie, kto stoi po której stronie, nie zabija trochę wartkości fabuły i jej nie spłyca? Uważam, że w tym przypadku została zachowana równowaga pomiędzy wprowadzeniem postaci a pozostawieniem przestrzeni dla ich rozwoju, co też pozwala utrzymać zainteresowanie czytelnika podczas czytania tej powieści.

W części pierwszej zapoznajemy się z główną bohaterką, Heleną Marusarzówną jako więźniarką, która w pewnym momencie spotyka za kratkami swoich najbliższych: Stanisława i Irenę Marusarzów. Poznajemy myśli bohaterów, jakie im towarzyszą podczas niewoli, w których ujawnia się przede wszystkim tęsknota za wolnością i troska o rodzinę – słusznie zostaje użyty w tym celu zabieg retrospekcji, który również przyczynia się do spowolnienia akcji w rzeczywistym czasie. Już na samym początku powieści możemy się domyślić, jaki los czeka Helenkę.

Zobacz też:   To były wyjątkowe święta

Po krótkim zapoznaniu się z główną bohaterką przebywającą w niewoli w części pierwszej autorka wprowadza w część drugą, gdzie dla zachowania balansu przenosimy się do ostatnich kilku lat przed wybuchem wojny. Szerzej poznajemy postać Helenki, jej rodzeństwa: Jana, Stanisława, Bronisławy, Zofii i Marysi, a także rodziców i ich przyjaciół z Zakopanego. Autorka podkreśla tu marzenia Helenki o nartach i zdobywaniu przez nią medali podczas zawodów, w których osiąga duże sukcesy. Pokazuje dziewczynę zdeterminowaną i pewną siebie, ale też wrażliwą na drugiego człowieka i otaczającą ją przyrodę. W moim odczuciu ten rozdział nie jest tak wciągający jak poprzedni – jest w pewnym sensie ,,oddechem” przed tym, co ma nastąpić w części trzeciej i czwartej. Im bardziej zbliżałam się do końca tego rozdziału, tym mocniej odczuwałam, że robi się coraz poważniej, jakby te trudy podczas zawodów, z którymi zmagała się Helenka, przygotowywały nas do zbliżającej się wojny.

I tak właśnie, po beztroskich latach w części drugiej, wchodzimy w części trzecią i czwartą. Są one pełne grozy, bólu i cierpienia, a główna bohaterka, wraz z rodziną i przyjaciółmi, musi zmierzyć się z nową rzeczywistością po wybuchu wojny. Znowu treść książki zaczyna mocno wciągać czytelnika, dzięki czemu szybciej zamierzamy ku końcowi powieści. W części trzeciej przedstawione jest wielkie zaangażowanie i poświęcenie się Helenki dla dobra Ojczyzny. Dziewczyna zostaje tytułową kurierką z Tatr – dla niej wolność i życie innych ludzi były ważniejsze niż jej życie. Doskonale zdaje sobie sprawę z tego, że akcja, którą ma przeprowadzić, jest obarczona dużym ryzykiem i może skończyć się niepowodzeniem, co niebawem się jej przytrafia – zostaje aresztowana i osadzona w więzieniu. W części czwartej czytelnik dowiaduje się, jaki jest ostateczny los Helenki – życie czy śmierć.

Kolejny przykład książki zawierający motyw wojny

Kurierka z Tatr to kolejny przykład lektury ukazującej okrucieństwo wojny, która wywraca życie prostego człowieka do góry nogami i, jak w przypadku Marusarzów, w nieodwracalny sposób zmienia ich beztroskie życie i rodzinny dom – już nigdy nie będą takie same. Książka po raz kolejny przypomina również o tym, abyśmy dbali o pokój na świecie, nigdy nie dopuścili do tego, aby historia się powtórzyła i zawsze mieli w sercu pamięć o bohaterach, którzy z narażeniem własnego życia walczyli w przeszłości o wolność Polski.

Uniwersalne przesłanie i wartości

Pomimo tego, że od kilkunastu lat w szczególny sposób interesuję się postaciami historycznymi, które podczas II wojny światowej zaangażowały się w działalność konspiracyjną, to dopiero za sprawą książki Sylwii Winnik dowiedziałam się o Helenie Marusarzównie i jej starszym bracie Stanisławie Marusarzu. To kolejne postacie na kartach historii, które warto bliżej poznać, gdyż ich osiągnięcia i czyny sprawiają, że są godni naśladowania, zwłaszcza dla osób młodego pokolenia, które są coraz bardziej zagubione we współczesnym świecie, nie widząc dla siebie perspektyw na przyszłość.

Autorka zadbała o to, by na końcu książki – w przypisach i bibliografii – podać źródła, z których możemy czerpać informacje o Helence, Stanisławie i innych bohaterach tej powieści. Po przeczytaniu lektury sama zaczęłam zagłębiać się w ich rzeczywiste życie, dzięki temu jeszcze bardziej uświadomiłam sobie, jak niesamowite były te postacie.

Kurierka z Tatr to książka nie tylko dla pasjonatów historii, zwłaszcza czasów II wojny światowej, lecz także dla osób, które interesują się postaciami ze świata sportu i gór. Polecam wszystkim czytelnikom ze względu na zawarte w niej uniwersalne przesłanie i wartości.

Adeste promuje jakość debaty o Kościele, przy jednoczesnej wielości głosów. Myśli przedstawione w tekście wyrażają spojrzenie autora, nie reprezentują poglądów redakcji.

Stowarzyszenie Adeste: Wszelkie prawa zastrzeżone.

Podoba Ci się to, co tworzymy? Dołącz do nas

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

This site is protected by reCAPTCHA and the Google Privacy Policy and Terms of Service apply.

The reCAPTCHA verification period has expired. Please reload the page.