adeste-logo

Wesprzyj Adeste
Sprawdź nowy numer konta

Wesprzyj
Miesięcznik, Wiara

Święty, który umywa ręce

„Człowiek o wyjątkowo nieugiętym usposobieniu, nadzwyczaj okrutny i uparty” – w tak ostrych słowach żydowski kronikarz, Filon z Aleksandrii, streszcza osobowość Piłata. Popularności nie przysporzyło mu z pewnością krwawe stłumienie powstania w Judei ani wykorzystanie skarbca świątynnego do rozbudowy miejskiej infrastruktury. Jednak Ewangelie przedstawiają go w odmiennym świetle. Przychylna Piłatowi interpretacja tekstów biblijnych, zwłaszcza Ewangelii wg św. Jana, nie tylko umniejsza jego winę za śmierć Jezusa, lecz nawet czyni zeń męczennika i świętego.

Jak to w ogóle możliwe, że człowiek, który wydał na Chrystusa wyrok skazujący, nie jest w chrześcijaństwie przedstawiany jako postać jednoznacznie negatywna? W Kościele spotykamy się wręcz z tradycją usprawiedliwiania Poncjusza Piłata. Być może drogę do takiego jego postrzegania otwarły ostatnie słowa Jezusa wypowiedziane podczas przesłuchania: „Nie miałbyś żadnej władzy nade Mną, gdyby ci jej nie dano z góry. Dlatego większy grzech ma ten, który Mnie wydał tobie” (J 19, 11). W każdym razie faktem jest, iż w oczach chrześcijan dusza rzymskiego namiestnika Judei nie została jednoznacznie potępiona. Biblia nie wzmiankuje, co stało się z nim po ukrzyżowaniu Chrystusa. Brak jest, jak ma to miejsce w przypadku Judasza, pewnej przesłanki pozwalającej twierdzić, że Piłat się nie nawrócił i nie odpokutował swoich win.

Po śmierci Chrystusa

Skąpych informacji dostarczają również źródła historyczne. Ostatnią potwierdzoną przez niezależnych kronikarzy wzmianką jest masakra Samarytan na wzgórzu Garizim. Nakłaniani przez oszustów, którzy twierdzili, iż na świętym miejscu odnaleziono przedmioty pozostawione tam przez samego Mojżesza, Samarytanie zebrali się w wielkiej liczbie i wyruszyli z pielgrzymką do sanktuarium. Piłat jednak postanowił uniemożliwić im osiągnięcie celu i na drodze wiodącej ku wzgórzu rozmieścił oddziały piechurów i jeźdźców. Doszło do walki, wielu pielgrzymów zabito, części udało się zbiec. Skargi Samarytan doszły jednak do uszu legata Syrii, który, oburzony wieściami o zajściu, nakazał Piłatowi udać się do Rzymu przed oblicze cesarza. Zanim jednak dotarł on do stolicy Imperium, cesarz Tyberiusz zmarł.

W tym miejscu trop niestety się urywa. Z pewnością wiadomo, że od roku 36 funkcję prefekta pełnił Marcellus. Wyznaczył go wspomniany już wcześniej legat Syrii na czas podróży Piłata do Rzymu. Ten jednak nie powrócił i nie podjął swego stanowiska. Już rok później nowy cesarz, Kaligula, mianował na nie kogoś innego. Wątki historyczne urywają się. Otwiera się więc bardzo szerokie pole do domysłów, co mogło stać się z Poncjuszem Piłatem.

Zobacz też:   Nazareński Filantrop, obśliniony egotyk i wielkie otwarcie

Zaginiony Piłat

Jak nietrudno się domyślić, na temat dalszych losów Piłata powstało wiele hipotez. Średniowieczny teolog Piotr Comestor przypuszczał, że zmarł on na wygnaniu w Lyonie. Euzebiusz z Cezarei, biskup i autor Historii Kościelnej, domniemywał, iż za panowania Kaliguli dotknęło go tak wiele nieszczęść, że był on zmuszony popełnić samobójstwo. Powoływał się przy tym na pisarzy greckich i ich datowania. Wątek samobójstwa rozwija dzieło Mors Pilati, według którego Tyberiusz ciężko zachorował, a słysząc o czynach Jezusa z Nazaretu, posłał swego sługę, aby ten sprowadził Mistrza. Chrystus został już jednak ukrzyżowany, a Piłat, w obawie przed gniewem cesarza, prosił wysłannika o zwłokę. Niefortunnie doszło do spotkania cesarskiego sługi ze świętą Weroniką, która wyjawiła mu prawdę i przekazała chustę z odbitym wizerunkiem Chrystusa.

Chusta rzeczywiście uleczyła Tyberiusza z jego choroby, lecz dowiedziawszy się o ukrzyżowaniu, nakazał on aresztowanie Piłata. Gdy ten został sprowadzony do Rzymu, miał na sobie bezszwową tunikę Jezusa i dzięki mocy relikwii mógł uniknąć niebezpieczeństwa. Wkrótce jednak pozbawiono go tuniki, a Piłat, wiedząc, jak okrutna kara czeka go z rąk cesarza, postanowił go uprzedzić i zabić się sam. Jego ciało wrzucone do Tybru zostało porwane przez burzę wywołaną za sprawą demonów. Dopadły one trupa, który miotany falami przez czeluście piekieł miał ponownie wypłynąć na powierzchnię ziemi na wody Rodanu, w okolicy miasteczka Vienne we Francji. W miejscowości tej do dziś można zresztą oglądać rzekomy Grobowiec Piłata.

Nawrócenie

Nie brak również autorów, którzy Piłata najchętniej widzieliby w roli świętego. Historię jego życia pragnęli przekuć w opowieść dydaktyczną. Gdyby namiestnik wyznał wiarę w zmartwychwstałego Chrystusa, stanowiłby przecież doskonałą przeciwwagę dla postaci Judasza. Nawrócony sędzia Jezusa wobec apostoła-zdrajcy. Pierwszy zapragnął życia zgodnego z Ewangelią i odpokutowania swych win, drugi, odrzuciwszy Bożą miłość, „poszedł i powiesił się”. Czyż kontrast ten nie podkreśla wspaniale prawdy o ogromie Bożego miłosierdzia i możliwości nawrócenia każdego grzesznika?

Powyższy tekst ukazał się w 19. numerze Miesięcznika Adeste. Kliknij poniższy przycisk, aby pobrać ten i pozostałe numery archiwalne!

Jeżeli podoba Ci się to, co robimy – kliknij w poniższy przycisk aby dowiedzieć się, jak możesz nam pomóc w rozwoju!

Adeste promuje jakość debaty o Kościele, przy jednoczesnej wielości głosów. Myśli przedstawione w tekście wyrażają spojrzenie autora, nie reprezentują poglądów redakcji.

Stowarzyszenie Adeste: Wszelkie prawa zastrzeżone.

O autorze

Od św. Franciszka uczy się zachwytu nad istnieniem i Stwórcą, od św. Ignacego – dostrzegania w każdej idei cząstki Prawdy, od mnichów natomiast prostoty i milczenia. Większość życia spędza nad filozofią i literaturą. Czasem tworzy.
Dzięki twojemu wsparciu
możemy rozwijać nasze dzieło.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.