adeste-logo

Wesprzyj Adeste
Dostępne za darmo
finansowane przez czytelników

Wesprzyj
Cykl slawistyczny, Wiara

Zoerardus i Benedictus

„Uczeń i towarzysz świętego Andrzeja Świerada” – tak o świętym Benedykcie Męczenniku mówi polska Wikipedia. O Andrzeju zaś – „nauczyciel świętego Benedykta, męczennika”. Przywiodło mi to na myśl sepulki, sepularia i sepulenie, czyli słownikowe hasła z Encyklopedii Kosmicznej prof. Tarantogi z opowiadania S. Lema, które wzajemnie się do siebie odnosiły, niczego nie wyjaśniając. Kim zatem byli święci, poza tym, że łączyła ich relacja uczeń – mistrz?

Problem z encyklopediami i słownikami jest tak stary, jak stare są encyklopedie i słowniki. Żywy jest spór językoznawców, jak definiować, by faktycznie definiować. Jak pisać hasła, by nie były przesadnie nacechowane ideologicznie? Jak pisać, by oddawać prawdę?

Ale skończmy tę dygresję; przejdźmy do historii świętego, związanego z Polską i Słowacją.

Księstwo Nitry

Słowacja uchodzi za kraj bez historii. Tymczasem już w IX wieku (ponad sto lat przed państwem Mieszka I!) istniało obejmujące jej teren Księstwo Nitry. Jego władcą był książę Pribina. W późniejszych czasach kraj ów był lennem najpierw Państwa Wielkomorawskiego, a później Królestwa Węgier.

Nitra to miasto na południowym zachodzie Słowacji. Pribina uczynił je ważnym ośrodkiem kulturowym. Zbudował tam pierwszą słowacką katedrę.

Nieopodal Nitry, na górze Zabor, założony został klasztor. Zamieszkali w nim głównie benedyktyni, ale mieli też wschodnich towarzyszy – mnichów na regule świętego Bazylego Wielkiego. Ten ośrodek monastyczny miał długą tradycję, założony został prawdopodobnie jeszcze przez misjonarzy iroszkockich na końcu VIII wieku.

Świerad wstąpił właśnie do zgromadzenia ze wschodnią regułą. Przypuszcza się, że uczynił tak ze względów językowych – benedyktyni posługiwali się językiem węgierskim i łaciną, a zakonnicy reguły świętego Bazylego słowackim.

Świerad, zwany też Svoradem (po słowacku) lub Zoerardusem (po łacinie), urodził się gdzieś w południowej Polsce koło roku 980. Na przełomie wieków wstąpił do klasztoru. Przedtem żył parę lat jako pustelnik.

Powrót do pustelni

„Następnie, mając już ponad 40 lat, za zgodą opata klasztoru Filipa, powrócił do prowadzonego uprzednio w Polsce życia pustelniczego, udając się do groty w miejscowości Skałka, nad brzegiem rzeki Wag. 

Wsławił się niezwyczajnym praktykowaniem pokuty: za dnia zajmował się karczowaniem drzew, noce zaś spędzał na modlitwie. W okresie czterdziestodniowego postu często przymierał głodem. Po śmierci znaleziono na jego ciele noszoną od dawna włosiennicę, wykonaną z żelaznego łańcucha. Zmarł około roku 1034, pochowany został w Nitrze, w tamtejszej bazylice świętego Emmerana” pisze święty Jan Paweł II w  Liście do J. Ablewicza, biskupa tarnowskiego, J. Pasztora, biskupa Nitry, J. Cserhatiego, biskupa Pecs, na 900-lecie kanonizacji św. Andrzeja Świerada. Wag, po słowacku Váh, to część dorzecza Dunaju, drugiej w Europie rzeki pod względem długości. Wag niemal w całości leży na Słowacji.

Zobacz też:   Listy Pielgrzyma #2

Należy wyjaśnić pewien skrót myślowy, który zastosował papież z Polski. Świerad zamieszkał w pustelni oddalonej od klasztoru o jakieś pół dnia drogi. Miał obowiązek wracać w sobotę do klasztoru i spędzać w nim całą niedzielę. Był więc wciąż pod opieką opata.

I oczywiście poświęcał też część czasu na sen. „Za dnia zajmował się karczowaniem drzew, noce zaś spędzał na modlitwie” oznacza, że wstawał jeszcze w nocy (jak to się praktykuje np. u kartuzów) modlił się dłużej, a potem pracował, wycinając drzewa i kładł się wczesnym wieczorem.

Mimo to zmarł w wyniku ascezy. Według opata Filipa, który go znalazł martwego, włosiennica poraniła Andrzeja, powodując śmiertelne zakażenie. Jest więc on jedną z ofiar przesadnego umartwienia, co oczywiście nie zmienia faktu, że prowadził on święte życie.

Benedictus

Jak już to zostało zaznaczone, Świerad miał ucznia, który nosił imię Benedykt. Niewiele o nim wiadomo. Pochodził również z Polski. Po śmierci mistrza kontynuował kontemplację i pracę w pustelni.

 Trzy lata później został zamordowany przez zbójców. Prawdopodobnie byli to zbójcy pogańscy, stąd więc Benedykt otrzymał przydomek „męczennik”. Ciało wyrzucili do Wagu. Jednakże później zostało ono cudownie odnalezione.

Obecnie ciała obu świętych leżą w katedrze w Nitrze. Czczeni są przez Polaków (w Metropolii Krakowskiej), przez Słowaków i przez Węgrów.

Historia świętych żyjących na Słowacji jest dobrym punktem wyjścia do refleksji nad ascetyzmem. Gdzie powinna leżeć jego granica? Jakie środki powinny istnieć, by asceza nie stała się samowolą? Czy szkodzenie swojemu zdrowiu może być ascezą?

Kościół modyfikował swoje podejście do umartwienia; w średniowieczu było one inne niż w czasach świętego Ignacego Loyoli. Jest jednak myśl wspólna dla różnych czasów: asceza musi odbywać się pod kontrolą innej, duchownej osoby.

I jeszcze ciekawostka na koniec: w ikonografii atrybutem świętego Andrzeja Zoerardusa jest dziupla.

(wikipedia.org)
Dzięki twojemu wsparciu
możemy rozwijać nasze dzieło.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.