adeste-logo

Wesprzyj Adeste
Dostępne za darmo
finansowane przez czytelników

Wesprzyj
Wiara

Pascha nova & vetera: wjazd do Jerozolimy

Wszystkim nam kojarzy się z czerwonym ornatem, tłumami w kościele (nie bez kozery nazywana jest jednym z „dni ateistów” w Kościele katolickim) – bo każdy chce poświęcić palemkę. Obecnie nazywana jest także niedzielą Męki Pańskiej, lecz przez wieki była po prostu Niedzielą Palmową.

Dzień ten, jak powszechnie wiadomo, otwiera Wielki Tydzień, w którym leży centrum i swoista kulminacja, moment szczytowy całego roku liturgicznego. Często można spotkać się z tendencją, aby bagatelizować Niedzielę Palmową i jej znaczenie. Niesłusznie! Niejako zapominamy się w przygotowaniach do Triduum Paschalnego i przez to zaniedbujemy celebrację pierwszego dnia Wielkiego Tygodnia – który rzuca światło na wszystkie pozostałe dni, jest swoistym drogowskazem.

Myślę, że taka myśl powinna przyświecać chrześcijaninowi w przeżywaniu Świąt Paschalnych – wszystkie ceremonie Wielkiego Tygodnia niosą ze sobą istotną treść, która jest konieczna do zrozumienia i głębszego przeżycia wszystkich późniejszych obrzędów – istotnie, jest to system naczyń połączonych. Obrzędy Niedzieli Palmowej według rytu sprzed reform Piusa XII bardzo dobitnie wskazują na kolejne dni Wielkiego Tygodnia, pozwalając ich uczestnikom głęboko przeżyć i rozważać tajemnicę Paschy Pańskiej. Aby przeżyć Paschę, musimy przejść – i tak też prowadzić nas będą wszystkie celebracje. 

Możemy zauważyć dwa „filary” obrzędów Niedzieli Palmowej. Pierwszym jest tryumfalny wjazd Chrystusa do Jerozolimy, drugim zaś – Męka Pańska. Te dwie rzeczywistości wybrzmiewać będą w głównych częściach niezreformowanego rytu celebracji. Tutaj, analogicznie wyróżniamy dwa segmenty: obrzędy dotyczące poświęcenia i procesji z palmami oraz Mszę Świętą. Wszystkie ceremonie sprawowane są w fioletowym kolorze szat. Można powiedzieć, że w ten sposób starszy ryt akcentuje osadzenie wydarzeń wjazdu do Jeruzalem oraz Męki Pańskiej, w pokutnym charakterze Wielkiego Postu. Kościołem stacyjnym tego dnia pozostaje bazylika św. Jana na Lateranie – tak zwana „Matka Wszystkich kościołów”.

Msza „na sucho”?

Po aspersji, czyli niedzielnym pokropieniu, która sprawuje się jak zwykle, rozpoczynają się obrzędy poświęcenie palm. Przyjmują one formę Missa sicca, czyli tzw. suchej Mszy. Jest to ceremonia podobna w swojej strukturze do Mszy Świętej, dlatego też sprawowana jest przy ołtarzu. Możliwe, że jest to pozostałość dawnej pierwszej Mszy, po której następowała procesja z palmami do kościoła, gdzie sprawowana była druga Msza Święta. Nie wiadomo jednak czy od początku obrzędy nie przyjmowały jedynie formy Missa sicca – obydwa te warianty są prawdopodobne.

Missa sicca – śpiew Lekcji. Foto: icsrp.org ©

Na początku Suchej Mszy śpiewa się antyfonę Hosanna, Filio David, która przywołuje słowa tłumów, które witały Jezusa wjeżdżającego do Jerozolimy (Mt 21, 9). Następuje oracja (śpiewana po łacinie – w tekście podaję jedynie polskie tłumaczenia tekstów liturgicznych)

Boże, którego czcić i kochać powinniśmy, rozmnóż w nas niewypowiedzianej łaski Twojej dary, a który przez śmierć Syna Swego dałeś nam nadzieję osiągnięcia tego, w co wierzymy, spraw, abyśmy przez Jego zmartwychwstanie mogli rzeczywiście dojść tam, dokąd dążymy.

(tłumaczenie za: divinumofficium.com)

W jej słowach wyraża się to ukierunkowanie myśli uczestników Wielkiego Tygodnia: obrzędy mają doprowadzić nas, przez śmierć i Zmartwychwstanie Pańskie do osiągnięcia celu naszej pielgrzymki – chwały nieba.

Po oracji proklamowane jest Słowo Boże. Pierwsze fragmenty Pisma Świętego stanowią niejako zapowiedź tajemnicy Paschy, która dokona się przez wydarzenia Wielkiego Tygodnia. Subdiakon śpiewa lekcję z Księgi Wyjścia (Wj 15, 27; 16, 1-8a). Izraelici rozbili pod palmami w Elim dwanaście namiotów, gdy zaś zaczęli szemrać przeciw Mojżeszowi i Aaronowi, Bóg obiecał im, że ześle z nieba chleb (mannę). Kościół dostrzega w tym opisie zapowiedź wydarzeń Wielkiego Tygodnia – Zbawiciel w odpowiedzi na ludzkie knowania i spisek sam składa się w ofierze, by dać się wierzącym jako Chleb Życia. Po śpiewach międzylekcyjnych diakon proklamuje ewangeliczny opis wjazdu Chrystusa do Jerozolimy (Mt 21, 1-9).

Po odśpiewaniu fragmentów Słowa Bożego, następują obrzędy samego poświęcenia gałązek palmowych. W tym miejscu należy podkreślić: gałązek. Każdy z pewnością poszedł kiedyś do kościoła z tradycyjną polską palemką zrobioną z ususzonych (i często zafarbowanych) roślin. W wielu kościołach odbywają się konkursy na największą palmę wielkanocną. Dzieci przynoszą ogromne konstrukcje na bazie kija od szczotki, ozdobione krepiną i sztucznymi baziami. O ile konkursy takie są niewątpliwie cenne kulturowo, odstępuje się od autentyczności znaku liturgicznego. Palmy, które przynosimy do kościoła, powinny być zrobione z żywych gałązek. Świadczy o tym symbolika modlitw, które odmawiane są przez kapłana. Dawniej poświęcano głównie gałązki palmowe lub oliwne. W krajach położonych na północy Europy święcono także gałązki wierzby i cisu. W Polsce często spotkać można palmy zrobione z żywych gałązek bukszpanu. Niedziela Palmowa często nazywana była „kwietną”.

Obrzędy poświęcenia palm.
Foto: icsrp.org ©

Pierwsza modlitwa posługuje się analogią tłumów witających Chrystusa w Jerozolimie do Ludu Bożego – Kościoła, który w swoim życiu winien wybiegać na spotkanie swojego Zbawiciela, niosąc gałązki palmowe – oznaczające dobre uczynki. Po tej oracji kapłan wykonuje uroczysty śpiew pochwalny, który przybiera formę prefacji. Zakończony jest on odśpiewaniem Sanctus – tak jak na Mszy Świętej. Następnie odmawia się sześć kolejnych oracji nad palmami złożonymi obok ołtarza.

Myślę, że często nie zdajemy sobie sprawy, jak głęboką symbolikę może mieć tak prosty znak wielkanocnej palmy. Modlitwy wskazują na to, iż palmy to sakramentale – święty znak, oznaczający i sprawiający duchowe skutki. Jednocześnie są one zapowiedzią zwycięstwa Chrystusa nad śmiercią i szatanem oraz symbolizują obfitość miłosierdzia Bożego. Prosimy Pana, abyśmy w sercach dopełnili zewnętrzną uroczystość i wygrali wewnętrzną walkę z wrogiem swojej duszy. Kościół przytacza symbol gołębicy, która gałązką oliwną zwiastowała ustanie potopu – tak też gałązki rzucane z entuzjazmem przed nadjeżdżającym Zbawicielem są zapowiedzią nastania pokoju dla całego rodzaju ludzkiego, który Chrystus odkupił swoją Krwią.

Boże, któryś Syna swego Jezusa Chrystusa Pana naszego dla zbawienia naszego na ten świat posłał, aby zniżywszy się ku nam, podniósł nas ku Tobie, a któremu, gdy przybył do Jerozolimy, aby wypełnić Pismo, lud wiemy usłał drogę gałązkami i szatami: spraw, prosimy Cię, abyśmy wiarą naszą usłali Mu drogę, na której, po usunięciu wszelkiego kamienia obrazy i zgorszenia, czyny nasze wydadzą gałązki sprawiedliwości przed Tobą, iżbyśmy zasłużyli iść w ślady Tego, który z Tobą żyje i króluje w jedności Ducha Świętego…

fragment jednej z modlitw poświęcenia palm

Po poświęceniu palm, kapłan uroczyście rozdaje je posługującym i ludowi. Śpiewa się antyfonę Pueri hebraeorum, opisującą żydowskie dzieci, które z radosnym wołaniem Hosanna niosły gałązki oliwne przed nadjeżdżającym Jezusem.

Błogosławiony, który idzie w imię Pańskie!

Po odmówieniu końcowej modlitwy z kościoła wychodzi uroczysta procesja. Świadectwa o odbywaniu procesji w Niedzielę Palmową pochodzą już z IV wieku, z Jerozolimy. W średniowieczu procesje nabierały bardzo dramatycznego charakteru. Do dzisiejszych czasów zachował się miejscami zwyczaj rzucania przed idącą procesją gałązek palmowych i kwiatów. W różnych miejscach starano się podkreślić obecność Jezusa w uroczystym pochodzie: zdarzało się wieźć na osiołku figurę Zbawiciela, albo nawet nieść Najświętszy Sakrament na feretronie.

Zobacz też:   Nic się nie zmieniło
Procesja z palmami. Warto zwrócić uwagę na subdiakona niosącego krzyż procesyjny, który odziany jest w podwinięty z przodu ornat (plikatę). Foto: icsrp.org ©

Na czele procesji subdiakon niesie zasłonięty krzyż, dodatkowo przyozdobiony gałązkami palmowymi. W czasie pochodu śpiewa się antyfony, przytaczające wydarzenia Niedzieli Palmowej. Wskazują one na królewską godność Chrystusa. Podążając w procesji, w pełni świadomi, uznajemy Go naszym Zbawcą, który przychodzi, aby wyswobodzić nas z niewoli grzechu. To wewnętrzne przeświadczenie, którego pewność uzewnętrzniamy, jest istotną cechą procesji z palmami.

Ten jest, który miał przyjść dla zbawienia narodu. Ten jest zbawienie nasze i odkupienie Izraela. Jakże potężny jest, któremu Trony i Władze drogę zabiegają !

fragment jednej z antyfon przeznaczonych na procesję.

Procesja zatrzymuje się przed zamkniętymi drzwiami kościoła. Następuje śpiew Gloria, Laus. Jest to uroczysty hymn ku czci Chrystusa Króla. Jego autorstwo przypisuje się biskupowi Orleanu Theudulfowi, który był więziony w Angers za spisek przeciwko Ludwikowi Pobożnemu. Według legendy, gdy procesja przechodziła obok więzienia, biskup zaczął śpiewać swoją pieśń, cesarz zaś nakazał zatrzymanie procesji, ponieważ tak bardzo zachwycił się pięknem hymnu śpiewanego z celi więziennej.

Chwała Ci, cześć i uwielbienie, o Chryste Królu, Odkupicielu, któremu chłopiąt grono śpiewało pobożnie: Hosanna.

– refren hymnu

Sam śpiew przyjmuje szczególną formę dialogu. Rozpoczynają go kantorzy stojący wewnątrz kościoła, refren powtarzają zaś wszyscy zebrani przed jego drzwiami. Kantorzy stojący w środku śpiewają poszczególne zwrotki hymnu, zebrani przed drzwiami odpowiadają na nie refrenem.

Puk, puk, puk…

Sposób, w jaki procesja wchodzi do kościoła, jest niezwykle wymowny – jest to chyba mój ulubiony znak pośród obrzędów Niedzieli Kwietnej. Zatrzymaliśmy się przed zamkniętymi drzwiami kościoła, uznaliśmy Chrystusa swoim Królem – ale co teraz? Czemu drzwi pozostają zamknięte?

Subdiakon, który niósł na czele procesji krzyż, używa go do otwarcia drzwi. Trzykrotnie uderza w nie drzewcem krzyża procesyjnego, a one stają otwarte przed całą procesją. Wchodzimy do kościoła, który jest przecież przedsionkiem nieba – symbolizuje tę wyższą rzeczywistość, do której dążymy. Chrystus swoim krzyżem otwiera te odrzwia pomiędzy Bogiem i człowiekiem. Niedziela Palmowa wciąż stawia przed nami cel celebracji Triduum: przejście przez krzyż i zmartwychwstanie do chwały nieba.

Stacja przed drzwiami kościoła. Subdiakon uderza w drzwi kościoła drzewcem krzyża procesyjnego. Foto: icsrp.org ©

W głębokich słowach o tym obrzędzie wypowiedział się w swoim kazaniu Ojciec Święty Benedykt XVI:

[Chrystus] drzewem swojego krzyża, mocą swojej miłości, która ofiaruje samą siebie, pukał od strony świata do bramy Boga; w imieniu świata, który nie potrafił znaleźć dostępu do Boga. Krzyżem Jezus szeroko otworzył bramę do Boga, bramę dzielącą Boga i ludzi.  

Benedykt XVI (kazanie w Niedzielę Palmową 2007)

Wraz z tym przeświadczeniem wchodzimy duchowo do Jeruzalem – miasta, gdzie wszystko się dokona. W sposób uroczysty wkraczamy w celebrację Wielkiego Tygodnia, który staje przed nami otworem.

Uderzę pasterza…

W diecezjach polskich w tym miejscu następuje osobliwy obrzęd – na mocy wielowiekowego zwyczaju, opisanego w rytuałach. Gdy przed procesją otwierają się drzwi kościoła i przy śpiewie wchodzi ona do swojej świątyni, na środku nawy ułożony jest odsłonięty krzyż. Celebrans klęka przy nim i trzykrotnie uderza symbolicznie poświęconą palmą figurę ukrzyżowanego, śpiewając: Napisane jest: uderzę pasterza, a rozproszą się owce stada, lecz gdy powstanę, uprzedzę was do Galilei, tam mnie ujrzycie, mówi Pan.

W tej ceremonii zawiera się cenna prawda, którą powinniśmy przyjąć do swojego serca. Palmy, które dzisiaj z radością niesiemy, jutro mogą przemienić się w trzcinę. Dzisiaj czcimy Chrystusa jako Króla, jutro znieważamy go i bijemy naszymi grzechami. Przed nami jednak Pascha Pańska – więc i nasze przejście ze śmierci do życia. Jest to obietnica, którą otrzymujemy wszyscy i każdy z osobna – mimo tego, że jednego dnia potrafimy powiedzieć jedno, a nazajutrz uczynić coś zgoła innego, zapierając się Boga, On nie pozostawia nas samych w naszych grzechach, ale zawsze jest o krok do przodu i wyciąga do nas rękę – abyśmy mogli ujrzeć Jego pogodne Oblicze.

Kapłan wziąwszy więc krzyż, unosi go i ukazuje ludowi, w geście czci. Kantorzy śpiewają strofę hymnu Vexilla Regis, rozpoczynającą się od słów: Witaj Krzyżu, jedyna nadziejo! To ten właśnie zwycięski sztandar Chrystusa przypomina nam o powyższej obietnicy. Zawsze, patrząc na krzyż, widzimy Chrystusa, który dla nas oddaje życie, abyśmy my mogli życie to odzyskać.

Msza Święta – z radości do smutku…

Te ostatnie ceremonie, związane z krzyżem, stanowiły niejako przejście od radości procesji z palmami do zadumy Mszy Świętej Niedzieli Palmowej. Jej teksty odnoszą się bezpośrednio do Męki Pańskiej. Wybrzmiewają w nich słowa Zbawiciela: Boże mój, Boże mój, czemuś mnie opuścił?.

Msza Święta Niedzieli Palmowej – Canon Missae.
Warto zwrócić uwagę na użycie przez diakona szerokiej stuły (stola latior). Foto: icsrp.org ©

W czasie Mszy śpiewa się opis Męki Pańskiej według św. Mateusza. Tym samym Kościół rozpoczyna czytanie opisów Pasji Zbawiciela. Czyni się to z podziałem na role, co jest pozostałością średniowiecznych dramatów liturgicznych. Na szczególną uwagę zasługuje także specjalny ton śpiewu Męki Pańskiej: ze stonowanym, narracyjnym głosem chronisty, melodyjnym i spokojnym – Jezusa, oraz krzykliwym głosem tłumu.

Mógłbym pokusić się o pewne podsumowanie obrzędów Niedzieli Palmowej. Niektórzy mogliby powiedzieć, że to trochę tak „wszystkiego po trochu”. Uważam, że ma to swoje zalety. Obrzędy Niedzieli Palmowej są niejako „oknem” na kolejne dni. Możemy z niego dostrzec cel, szczyt naszego pielgrzymowania, którym jest przejście Chrystusa – a także i nasze – przez krzyż do chwały zmartwychwstania.

Bardzo dziękuję Seminarium Instytutu Chrystusa Króla i Najwyższego Kapłana w Gricigliano za wyrażenie zgody na użycie zdjęć z celebracji Niedzieli Palmowej w 2018 roku. (http://www.icrsp.org/Pages/Photos-2018.php?nom_dossier=Semaine-Sainte/01-Rameaux&num_page=1)

Wspierając Adeste, wspomagasz dobre media i dajesz nam szansę na rozwój!

Dzięki twojemu wsparciu
możemy rozwijać nasze dzieło.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.