adeste-logo

Wesprzyj Adeste
Dostępne za darmo
finansowane przez czytelników

Wesprzyj
Społeczeństwo

Nie taki urzędnik straszny… jak o nim mówią!

Dziś, 23 czerwca, obchodzimy Dzień Służby Publicznej. Święto to zostało ustanowione przez Zgromadzenie Ogólne ONZ w 2002 roku i ma na celu podkreślenie wagi usług świadczonych przez pracowników szeroko pojętego sektora publicznego oraz zachęcać młodych ludzi do podjęcia pracy właśnie w tym dziale gospodarki.

Służba publiczna, czyli kto?

Służba publiczna to nie tylko urzędnicy, chociaż to na tej grupie zawodowej chcę się najbardziej skupić w tym artykule. Do tej grupy należą też strażacy, policjanci, bibliotekarze, muzealnicy i pracownicy szkół. W pierwszym kwartale 2020 roku sektor publiczny obejmował 24% wszystkich zatrudnionych. Z kolei w administracji i sekcji obrony narodowej angażowało się 6,8% ogółu pracujących (stan na 30 września 2019 – dane GUS). Czy to dużo, czy mało, każdy niech oceni sam.

Pierwsza czynność urzędnika…

…nalać wody do czajnika! Przytoczona rymowanka jest jednym z łagodniejszych przykładów stereotypów i krytyki, jakiej poddawani są pracownicy służb publicznych. To urzędnicy jako ogół są jedną z najbardziej znienawidzonych grup zawodowych w Polsce. Niewiele potrzeba, żeby się o tym przekonać – wystarczy wejść w sekcję komentarzy pod dosłownie jakimkolwiek artykułem dotyczącym tej profesji i nie ma znaczenia, czy publikacja mówi o błędzie popełnionym przez członka służby cywilnej, o wynagrodzeniach czy o planowanych zwolnieniach w ramach Tarczy Antykryzysowej. Co ciekawe, badania pokazują, że w starciu obywatela z urzędnikiem ten pierwszy często odchodzi zadowolony, obsłużony z odpowiednią kulturą, szybko i kompetentnie. Tego typu sondaże przeprowadzono m.in. w 2011 roku na zlecenie KPRM, a od tamtego czasu sytuacja znacznie się poprawiła.

Urzędnik urzędnikowi nierówny

Pracownicy urzędów w Polsce są zatrudniani na postawie ustawy o służbie cywilnej, przy czym dotyczy to urzędników państwowych (urzędnicy samorządowi swoje zadania wykonują na podstawie ustawy o pracownikach samorządowych). Czy to rozróżnienie jest ważne? Tak, ponieważ zdecydowanie różnicuje sposób wynagradzania oraz zakres wolności pracowników (na przykład urzędnicy państwowi nie mogą protestować w sposób zaburzający pracę urzędu). Poddając krytyce jednych, nie można ich wrzucać do jednego worka z drugimi, bo to po prostu zupełnie co innego. Państwowych urzędników można również rozróżnić na pracowników służby cywilnej, czyli po prostu ludzi zatrudnionych w urzędzie, członków służby cywilnej oraz urzędników służby cywilnej, którzy stają się nimi na podstawie mianowania, po zdaniu odpowiedniego egzaminu. Czy to rozróżnienie jest ważne? Już nie tak bardzo, ale czasami wprowadza trochę bałaganu do nomenklatury.

Nie jest łatwo być urzędnikiem w Polsce

Jak już wyżej wspomniano, urzędnicy są jedną z najczęściej krytykowanych grup zawodowych. Tymczasem żeby móc do niej należeć, wymagane jest wyższe wykształcenie, często specjalistyczna wiedza i umiejętności oraz znajomość języków obcych. To oczywiście jest ważne i słuszne, bo decyzje administracyjne powinny być podejmowane przez przygotowanych do tego ludzi. Równocześnie jednak tym ludziom proponuje się (w większości przypadków) bardzo niskie wynagrodzenia, co znacząco wpływa na motywację, przeciętny wiek pracowników oraz ogromną rotację zatrudnionych w urzędach (jeżeli ktoś nie wierzy, że wynagrodzenia są niskie, wystarczy przejrzeć kilka ogłoszeń o pracę w urzędach).

Zobacz też:   O dwóch Dominikach taternikach - in memoriam

Usprawiedliwieni?

Czy w polskich urzędach istnieją patologie? Tak. Czy procedury są przestarzałe i nieprzyjazne dla obywateli? A i owszem. Czy urzędnicy są wynagradzani nieproporcjonalnie wysoko w stosunku do czegokolwiek? Zdarza się, ale takie przypadki to zdecydowana mniejszość. Zjawisko dysproporcji dodatkowo pogłębia podziały w społeczności urzędniczej. Fraza o zmniejszaniu biurokracji jest bardzo popularna wśród polityków, szczególnie przed wyborami. Niestety, nikt nie pomyśli, że na rozmiar administracji wpływają obecny stan skomplikowania prawa w Polsce oraz kolejne obowiązki nakładane na urzędy i obywateli przez prawodawców. Nie można zmniejszyć liczby pracowników administracji bez dwóch rzeczy. Po pierwsze należy uprościć przepisy i procedury, a po drugie (i tu apel do Ciebie, Drogi Czytelniku) trzeba bardziej popracować nad mobilizacją społeczeństwa, by przestrzegało ustanowionego prawa. Prawda jest taka, że zdecydowaną część czasu i zasobów ludzkich w urzędach pochłania korygowanie niepoprawnie złożonych (często z powodu niedbalstwa) sprawozdań, pism i tym podobnych lub w ogóle próby nakłonienia obywateli do przygotowania dokumentów, które w ustawie są określone jako obowiązkowe.

Oddajcie Bogu, co należy do Boga, a cezarowi to, co należy do cezara

Co jednak ten temat ma wspólnego z katolicyzmem i dlaczego znalazł się na naszym portalu? W tym miejscu należy przytoczyć kilka fragmentów z dokumentów Kościoła. W Konstytucji duszpasterskiej o Kościele w świecie współczesnym Gaudium et Spes czytamy między innymi: „Kościół uznaje za godną pochwały i szacunku pracę tych, którzy dla posługi ludziom poświęcają swoje siły dobru państwa i podejmują się tego trudnego obowiązku. oraz Wszyscy chrześcijanie niech odczuwają swoje szczególne i sobie właściwe powołanie we wspólnocie politycznej, na mocy którego winni świecić przykładem, sumiennie spełniać obowiązki i służyć dobru wspólnemu […]” oraz „Kościół głosząc prawdę ewangeliczną i rozjaśniając światłem swej nauki i świadectwem okazywanym przez wiernych wszelkie dziedziny aktywności ludzkiej, szanuje również i popiera polityczną wolność i odpowiedzialność obywateli”. Nie jest to bynajmniej jedyny dokument mówiący o relacjach Kościoła i państwa oraz obowiązkach katolika jako obywatela.

Zadania katolika

Oprócz sumiennego wypełniania obowiązków obywatelskich katolik jest również wezwany do nieustannego poszukiwania prawdy oraz poszanowania każdej osoby ludzkiej. Tak, urzędnik to też człowiek! Choćby chwilowa refleksja nad tym, co daje nam praca urzędników oraz w jakich warunkach przychodzi im wypełniać swoje obowiązki, powinna skłonić do zrewidowania swoich poglądów na temat tej grupy zawodowej, opartych niejednokrotnie o krzywdzące stereotypy, uprzedzenia, czy kłamliwe doniesienia medialne, obliczone tylko na wzbudzenie sensacji i pogłębienie animozji w społeczeństwie. Wspólna praca i wysiłek nad poprawą życia społecznego i obywatelskiego w naszym kraju należą do obowiązków każdego z nas, a my, katolicy, powinniśmy świecić przykładem.

Dzięki twojemu wsparciu
możemy rozwijać nasze dzieło.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.