adeste-logo

Wesprzyj Adeste
Dostępne za darmo
finansowane przez czytelników

Wesprzyj
Społeczeństwo

Dwa znaki pioruna nad Polską

W 2019 roku na Giewoncie doszło do dramatycznego porażenia turystów, w tym dwóch kapłanów, piorunami. Część wiernych odczytała kontekst wydarzenia jako jakiś znak od Bożej Opatrzności. Od minionego roku symbolika pioruna zaczęła kojarzyć się rzeszom Polaków z tzw. strajkami kobiet. Nad Polską pojawiają się sygnały: ostrzeżeń, grozy, nadziei. Jak może potoczyć się dalej ta historia?

Turyści idący 22 sierpnia 2019 roku na Giewont nie spodziewali się, że na szczycie dojdzie do tragedii. Podczas nagłej burzy po polskiej stronie Tatr zginęły cztery osoby, a poszkodowanych zostało przeszło sto sześćdziesiąt. Po słowackiej stronie była jedna ofiara śmiertelna.

„Żyję tylko dlatego, że nie zdążyłam dotknąć łańcucha. Pamiętam przerażający krzyk i księdza gdzieś za mną, udzielającego ogólnego rozgrzeszenia” – relacjonowała jedna z turystek.

Wspomniany kapłan, Jerzy Kozłowski, już po pierwszym uderzeniu pioruna zaczął udzielać absolucji generalnej, wychodząc odważnie do turystów. Jak się okazało, intuicja go nie zwiodła. Kolejne błyskawice raniły dziesiątki osób. Młody ksiądz musiał dochodzić do zdrowia w szpitalu. Cierpienia po trzykrotnym ranieniu piorunami ofiarował za Kościół w Polsce.

Także o. Michał Legan, paulin, rozgrzeszał poranionych i pomagał w reanimacji dziewięcioletniej Julki. Niestety kilka dni później odbył się pogrzeb rozgrzeszonej dziewczynki. Jak wspomina zakonnik, „to było chyba jeszcze trudniejsze niż Giewont”. Jednocześnie deklaruje, że wydarzenia bardzo wzmocniły jego wiarę.

Wyładowanie rewolucji, która wezbrała w epoce III RP

22 października 2020 roku Trybunał Konstytucyjny orzekł, że przerywanie ciąży ze względu na podejrzenie ciężkiej choroby lub upośledzenia dziecka poczętego jest niezgodne z ustawą zasadniczą. Na skutek orzeczenia zaczęły być organizowane strajki, które – lapidarnie podsumowując faktografię – osiągnęły bardzo szeroki rezonans społeczny.

Kto uważnie śledził zmiany w USA i na Zachodzie Europy, mógł przewidzieć, że mroczne chmury, które unoszą się nad tamtejszą popkulturą i uniwersytetami, przenikną z prędkością internetu do licznych dusz w Polsce. Mamy do czynienia z nowym, bardziej radykalnym stadium rewolucji seksualnej. Jej eksplozji w 1968 roku Polska nie odczuła, jednak nie można stwierdzić, że położenie za żelazną kurtyną było dla nas ochroną. W PRL-u chociażby masowo dokonywano aborcji, które pozostawiły bardzo głębokie rany.

Wśród skrajniejszych z haseł z tzw. strajków kobiet pojawiały się te o aborcji na życzenie, swawoli seksualnej, prawach „osób LGBT” (pisane w cudzysłowie, gdyż orientacja seksualna nie definiuje osoby wedle chrześcijańskiej antropologii). Zapewne wiele kobiet odrzuca ideę ochrony życia, obserwując ze strachem narastający brak odpowiedzialności u swoich rówieśników płci przeciwnej.

Publiczne opowiedzenie się za aborcją to nie tylko zagrożenie dla ładu społecznego przez sprzeciwienie się idei o nienaruszalnej godności życia każdego człowieka. Z perspektywy wiary to grzech śmiertelny, który rani osobę i całą wspólnotę. Symbol błyskawicy kojarzy się chrześcijanom z Szatanem (Łk 10, 18). Można powiedzieć, że duchowe porażenia, jakie wywołały strajki, były w historii katolickiej Polski niespotykanie liczne. Z drugiej strony to jedynie wyładowanie pęczniejących zmian kulturowo-ekonomiczno-religijnych okresu III RP, przyspieszone ideologiczną inwazją marksizmu kulturowego.

Zobacz też:   Na czym właściwie stoimy? Czyli o autorytecie

Burza nad Polską. Gdzie szukać ratunku?

Zestawienie zjawiska pogodowego – jednej z najtragiczniejszych burz w historii Tatr, z późniejszymi strajkami jest oczywiście interpretacją autora. Niemniej postawa kapłanów z Giewontu i ich wypowiedzi po kataklizmie dają cenną odpowiedź na duchowy kryzys w Polsce, który rozświetliły pioruny protestujących.

Ojciec Michał Legan wspomina w swojej relacji, że wieczorem, obolały po burzy, otworzył Dzienniczek siostry Faustyny (nr 1728). Pan Jezus skierował w nim do niej między innymi takie słowa:

„Napisz, że przemawiam do grzeszników przez wyrzuty sumienia, przez niepowodzenie i cierpienia, przez burze i pioruny, przemawiam przez głos Kościoła […]”.

Współczesna młodzież zmaga się z problemami tożsamościowymi, w tym z budowaniem dojrzałych relacji. Ich burza trwa. Powszechne są chociażby depresje. Aby uzdrowić te stosunki, potrzeba również refleksji i przemiany rodziców, częstokroć zszokowanych skalą wulgarności strajków. Ci jednak w dużej części odrzucili wpierw wymagające nauczanie Kościoła o antykoncepcji, nie wychowali potomstwa w otwartości na życie, a niejednokrotnie porzucili przysięgę małżeńską.

„Miłosierdziem swoim ścigam grzeszników na wszystkich drogach ich i raduje się serce moje, gdy oni wracają do mnie”.

Do Polaków będących w sidłach rewolucji seksualnej potrzeba odważnie wyjść, tak jak zrobili to kapłani, udzielając rozgrzeszenia na Giewoncie. Nie są to wrogowie, a poszkodowani przez różne „struktury grzechu”.

We wspomnianym wpisie z Dzienniczka padają także mocne słowa o konieczności osobistego nawrócenia: „Powiedz grzesznikom, że żaden nie ujdzie ręki mojej. Jeżeli uciekają przed miłosiernym sercem moim, wpadną w sprawiedliwe ręce moje. […] poczynam się gniewać na nich, zostawiając ich samym sobie i daję im [zgubę], czego pragną”.

Publiczne negowanie godności życia najsłabszych wymaga skruchy i przeprosin. Otwiera to ponownie człowieka na łaskę Bożą.

Katolicy odnotowali, że dwa lata temu, we wspomnienie Najświętszej Maryi Panny Królowej, wśród turystów przy krzyżu na Giewoncie nie było ofiar śmiertelnych. Te opłakiwano na niższych częściach podejścia. Jakby symbol chrześcijaństwa uchronił turystów od śmierci. Krzyż oferuje człowiekowi niegasnącą nadzieję w perspektywie doczesnej i przede wszystkim wiecznej.

Współcześnie toczona jest na całym świecie duchowa walka o rodzinę i życie poczęte. Chrześcijanie mogą być w niej pewni, że Maryja Królowa tak, jak nie odstąpiła od swego Syna w czasie Jego okrutnej Męki, tak będzie wciąż orędować za Kościołem. Najskuteczniejszą drogą, którą podążył choćby prymas Wyszyński, którego beatyfikację będziemy już niebawem świętować, jest całkowite oddanie się Panu Jezusowi poprzez Niepokalaną.

Przy pisaniu tekstu korzystano z następujących źródeł:

Guzik P., O. Michał Legan: Pod krzyżem na Giewoncie narodziłem się na nowo [w:] www.ekai.pl

Kozłowski J., Polska pod Krzyżem – Znak dla Polski, [w:] www.youtube.com

Wśród rażonych piorunem na Giewoncie był duchowny. „Pamiętam przerażający krzyk, ksiądz udzielał rozgrzeszenia”  [w:] tvrepublika.pl

Dzięki twojemu wsparciu
możemy rozwijać nasze dzieło.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.