adeste-logo

Wesprzyj Adeste
Dostępne za darmo
finansowane przez czytelników

Wesprzyj
#tradilekcje

Wspominanie obowiązkowe

Ile razy zdarzyło się nam wejść do pokoju i zapomnieć, po co do niego weszliśmy? Problemy z pamięcią nie biorą się tylko ze słynnego jedzenia masła, niekiedy są spowodowane tym, że nie zdajemy sobie sprawy z doniosłości tego, o czym należałoby pamiętać. Jak w sytuacji, w której zapominamy o prośbie do nas skierowanej przez kogoś bliskiego. Co zaś wtedy, gdy wydaje się nam, iż to my zostaliśmy przez Boga zapomniani?

22 sierpnia 2021
13 niedziela po Zesłaniu Ducha Świętego, 2 klasy
Szaty zielone
Link do tekstów liturgicznych na dziś: KLIK

Anglikański biskup George Berkeley został uznany za głównego twórcę filozoficznej koncepcji „subiektywnego idealizmu”. W dużym uproszczeniu teoria ta głosi, że wszystkie rzeczy istnieją tak długo, jak są obserwowane. Gdy zatem odwracamy wzrok, nie możemy mieć pewności co do tego, że np. książka, na która spoglądaliśmy, istnieje nadal. 

Pojawia się pytanie: jak uzasadniamy istnienie tego kawałka świata, którego nikt w danym momencie nie obserwuje? Berkeley udziela religijno-filozoficznej odpowiedzi. Istnieje Bóg, który wszystko widzi. Jego spoglądanie na świat i pamięć o nim podtrzymuje go w istnieniu.  Według tej filozofii świat istnieje tylko dlatego, że Bóg cały czas o nim pamięta.

Choć jest to tylko filozoficzna idea, z którą nie trzeba się zgadzać, należy przyznać, że zwraca ona uwagę na coś, o czym mówi dzisiejsza tradycyjna liturgia. Mowa o Bożej pamięci, a nawet pamiętliwości.

Na samym początku słowami introitu wołamy do Boga, aby nie zapominał o nas. Nie czynimy tak z powodu przekonania, iż Jego pamięć jest słaba. Poprzez takie słowa modlitwy przypominamy sobie samym o pewności Bożej pamięci o nas. 

Zobacz też:   Dusza w stanie deweloperskim

Bóg nie zapomina o nas. My jednak często o tym zapominamy. Dlatego słowami dzisiejszej lekcji z Listu do Galatów św. Paweł pod natchnieniem Ducha przypomina o Bożych obietnicach. Za fakt bezsprzeczny i nie podlegający dyskusji uznaje, że Bóg o tych obietnicach pamięta i je wypełnia.

Boża pamięć i pamiętliwość skontrastowane są z ludzką tendencją do zapominania o rzeczach stosunkowo ważnych. Dzisiejsza Ewangelia opowiadająca o uzdrowieniu dziesięciu trędowatych jest w dużej mierze historią o sklerozie albo mówiąc inaczej, wybiórczej pamięci dziewięciu z nich. Dostrzegali swoje uzdrowienie, zapominając o jego dawcy. Tylko jeden uzdrowiony zachował pamięć o osobie, która przyczyniła się do dobra, które go spotkało.

Bóg pamięta o naszym wołaniu. Pamięta o naszym utrapieniu. Choć nie musimy, jak Berkeley, uzasadniać swojej egzystencji tym, że Bóg o nas myśli i pamięta, to bardzo potrzebujemy odświeżać w sobie myśl o nieustannej uwadze pełnej miłości i życzliwości, którą Bóg ku nam kieruje.

Szczególnie wtedy, gdy przytłoczeni trudami możemy mieć wrażenie, że jesteśmy dla Boga jak dawno zapomniana zabawka, która wpadła za szafę, z dala od wzroku i rąk kogokolwiek – wtedy właśnie swoimi uczyńmy słowa: nie zapominaj! Słowa te, choć mogą nosić w sobie nutę wyrzutu, są przecież ostatecznie słowami ufności.

O autorze

Salwatorianin, kapłan, student teologii; posługuje w sanktuarium św. Jadwigi Śląskiej w Trzebnicy.
Dzięki twojemu wsparciu
możemy rozwijać nasze dzieło.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.