adeste-logo

Wesprzyj Adeste
Dostępne za darmo
finansowane przez czytelników

Wesprzyj

Ja i Ojciec. Co czujesz, czytając tę frazę? Co ona w Tobie wywołuje? Wspomnienia? Radość? Wdzięczność? A może niepewność i żal? Prawdopodobnie zależy to od tego, jakie relacje miałeś/miałaś ze swoim ziemskim ojcem, kim jest lub był w Twoim życiu. A kim był Ojciec w życiu Jezusa? „Ja i Ojciec jedno jesteśmy”, czytamy w dziesiątym rozdziale Ewangelii według świętego Jana. Jezus utożsamia Swoją wolę z wolą Ojca, pokazując Mu bezgraniczne oddanie i wierność. Jest pewny Swoich słów, bo wie, że to wspólna misja – Jego i Ojca. Ta niezwykła – bo boska – więź aż pulsuje w Janowej Ewangelii, którą można wręcz nazwać Księgą Ojca.

Od Wcielenia po posłanie uczniów. Od narodzenia po krzyk na krzyżu. Teksty ewangeliczne wyraźnie przekonują nas, że Jezus wypełnia wolę Ojca. W ten sposób cała ekonomia zbawienia staje się jakby dialogiem miłości między Synem a Ojcem. Jezus, szczególnie w Ewangelii Janowej, objawia się jako Jego jedyny Syn. Ojcostwo staje się w tym kontekście zwornikiem, głównym toposem tej księgi, tak różnej pod względem historycznym i tematycznym od Ewangelii synoptycznych. Wiele w niej odniesień do poznania, widzenia, zrozumienia, ale także właśnie ojcostwa. U Jana Jezus jest tym, który przywraca przez swoje cuda nie tyle fizyczne predyspozycje, co właściwe duchowe spojrzenie na rzeczywistość. Dlatego w Janowym przesłaniu możemy zobaczyć nie tylko zachętę do głębszego zrozumienia misji Jezusa, ale przede wszystkim do uważnego przyglądania się tej mistycznej relacji Ojca i Syna, która także nam, ludziom XXI wieku, może wiele powiedzieć.

Ewangelia tożsamości

Prolog Ewangelii według świętego Jana znają niemal wszyscy. Nie trzeba być wybitnym badaczem czy znawcą teologii, by mieć w pamięci tekst o Logosie, posłannictwie Syna i Jego misji. To niezwykle głębokie, filozoficzne przesłanie jest o tyle ważne, że Jan, umieszczając je na samym początku swojej księgi, wyraźnie chciał, by czytelnik zwrócił na nie uwagę. Jest jakby manifestem, programem, tym, z czym mamy porównywać kolejne rozdziały. W prologu znajdujemy nie tylko refleksję nad Logosem, ale także pierwsze odniesienie do Ojca. „I oglądaliśmy Jego chwałę, chwałę, jaką Jednorodzony otrzymuje od Ojca’’ – czytamy w czternastym wersecie. To według mnie bardzo mocny sygnał od samego św. Jana – pokazanie tego, co sam myśli o Jezusie. Dla Jana relacja z Ojcem tworzy Jezusa. Nie ma Jezusa bez Jego Ojca. Nauczanie Jezusa jest niczym innym jak odkrywaniem Jego mistycznej tożsamości, a cuda stają się manifestacją więzi, jaką Mistrz z Nazaretu ma ze swoim Ojcem, samym Bogiem. W ten sposób widzimy, że według Jana ta relacja buduje tożsamość Jezusa. Ojcostwo promieniuje z działania, myślenia i gestów Mistrza, ujawniając w ten sposób, że jest On rzeczywiście jedno ze swoim Ojcem, nawet podczas chwili próby i poczucia opuszczenia na Golgocie. I tutaj nasuwa mi się pierwsza myśl, która niezwykle mocno wypełnia karty Janowej księgi. Nie ma dojrzałego syna bez ojca, który jest obok. Ciężko budować swoją tożsamość, marzenia, przyszłość i nadzieję, nie widząc obok siebie ojca, nie mając tak kluczowej dla siebie postaci na wyciągnięcie ręki. Skoro Chrystus potrzebował tej relacji, to my także jej potrzebujemy.

Zobacz też:   Od Bonanzy do Moskwy, czyli serialowi ojcowie

Powyższy tekst ukazał się w 21. numerze Miesięcznika Adeste. Kliknij poniższy przycisk, aby pobrać ten i pozostałe numery archiwalne!

Jeżeli podoba Ci się to, co robimy – kliknij w poniższy przycisk aby dowiedzieć się, jak możesz nam pomóc w rozwoju!

O autorze

Redaktor Naczelny miesięcznika Adeste. Z wykształcenia politolog specjalizujący się w cyberbezpieczeństwie, z zawodu dziennikarz. Prywatnie melancholik lubiący dobrą muzykę, kubek ciepłej herbaty i spotkania z przyjaciółmi.
Dzięki twojemu wsparciu
możemy rozwijać nasze dzieło.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.