adeste-logo

Wesprzyj Adeste
Dostępne za darmo
finansowane przez czytelników

Wesprzyj
Miesięcznik, Wiara

Całkowite oddanie

Bycie dziećmi Bożymi to nasze powołanie. Poddanie się Jego woli to jedyna droga do szczęścia i do zbawienia. Tak streścić można i opisać przesłanie, które Bóg miał skierować do Alicji Lenczewskiej. Pokorna szczecińska emerytka, mieszkająca w skromnym komunistycznym bloku, regularnie rozmawiała z Jezusem, Matką Bożą i aniołami.

Urodziła się i pierwsze lata swego życia spędziła w Warszawie lat trzydziestych. Potem wraz z bratem i matką wyjechała na „ziemie odzyskane”, szukając nowego, lepszego życia. Osiadła w Szczecinie, gdzie przez wiele lat trudniła się zawodem nauczyciela – aż do emerytury, na którą przeszła w roku 1987. W sprawach wiary przez większą część życia była jednak letnia. Zdarzało się, że na kilkuletnie okresy zupełnie odsuwała się od Kościoła.

Przemiana

Wiele zmieniło się, gdy w roku 1984 umarła matka Alicji. Brat zaprosił ją wówczas na spotkanie modlitewne Odnowy w Duchu Świętym. Przyszła i, jak miało się okazać, była to decyzja brzemienna w skutki. Bóg coraz wyraźniej kierował ją ku nawróceniu i pełnemu poświęceniu życia Jego woli. Definitywnym przełomem okazały się rekolekcje w Gostyniu rok później. To tu Alicja po raz pierwszy dostąpiła łaski widzenia Chrystusa.

Miało to miejsce po przyjęciu Komunii Świętej. Ze skruchą myślała wówczas o tym, jak dużą część życia straciła, zajmując się sprawami nie Boga, lecz ludzi. Nagle, jak to opisała, „wszystko przestało istnieć, był tylko On” (Świadectwo). Ujrzała postać Chrystusa i rozmawiała z Nim. Od tej chwili życie Alicji uległo przewartościowaniu. Zmieniło się wszystko – wartości, potrzeby, styl i cel życia. Jedyną wartością i pragnieniem stał się Bóg. „Wszystko, za czym tęskniłam i goniłam po świecie przez tyle lat, dał mi On. I dał o wiele więcej, niż mogłam sobie wyobrazić i pragnąć” (tamże).

Dziecięctwo Boże

Wkrótce Jezus polecił jej, aby zapisywała wszystkie Jego słowa w dzienniku. Prowadzone w kratkowanych zeszytach zapiski pośmiertnie wydano jako Świadectwo oraz Słowo pouczenia. Alicja była zresztą świadoma celu prowadzenia notatek. Pisała, aby ludzie zrozumieli, że Bóg pragnie mówić do każdego człowieka, by pokierować go do zbawienia i ustrzec od grzechu. Była przekonana, że nie ma innej drogi, jak tylko oddanie się woli Bożej.

Zobacz też:   Jaki kształt ma dusza?

Zadaniem człowieka jest bowiem ułożyć obraz z takich kamyków, jakie otrzymał, nie gubiąc przy tym żadnego – to metafora pochodząca z jednej z rozmów z Chrystusem. Bóg wie, jak ma ten obraz wyglądać i z chęcią pomógłby w jego tworzeniu. Jednak to od człowieka zależy, na ile postanowi Mu zaufać – czy będzie próbował ułożyć kamyki samodzielnie, czy będzie pytał Boga o radę, czy może, podając Mu kamyk po kamyku, podporządkuje się pokornie Jego wizji. Życie kończy się wtedy, gdy obraz jest już gotowy i nic nie można do niego dodać.

Ofiarowanie
Swoje życie Alicja pragnęła zatem uczynić poddanym Jezusowi, jeszcze pełniej stać się Jego dzieckiem. „Do świętości prowadzi tylko pokorne i radosne przyjmowanie Mojej woli, bo w niej zawarte jest najwyższe dobro dla ciebie i innych” – mówił jej (Słowo pouczenia 183). Nie zawsze zresztą udawało jej się to poddanie, zdarzały się upadki. W chwili, gdy była rozżalona z powodu własnych słabości, Jezus pocieszał ją: „Doskonała nigdy nie będziesz tu na ziemi, bo jesteś człowiekiem. Ale jesteś w drodze do doskonałości. Podążaj nią. Doskonałością Ja jestem. Im będziesz bardziej zjednoczona ze Mną, tym doskonalsza będziesz się stawać. Ufaj i nie ustawaj w podążaniu za Mną” (Świadectwo 45).

Powyższy tekst ukazał się w 21. numerze Miesięcznika Adeste. Kliknij poniższy przycisk, aby pobrać ten i pozostałe numery archiwalne!

Jeżeli podoba Ci się to, co robimy – kliknij w poniższy przycisk aby dowiedzieć się, jak możesz nam pomóc w rozwoju!

O autorze

Od św. Franciszka uczy się zachwytu nad istnieniem i Stwórcą, od św. Ignacego – dostrzegania w każdej idei cząstki Prawdy, od mnichów natomiast prostoty i milczenia. Większość życia spędza nad filozofią i literaturą. Czasem tworzy.
Dzięki twojemu wsparciu
możemy rozwijać nasze dzieło.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.