Adeste

Adeste jest za darmo i bez reklam
Utrzymują nas tacy czytelnicy jak Ty.

Wesprzyj

Całkowite oddanie

magazine cover

pixabay.com

Bycie dziećmi Bożymi to nasze powołanie. Poddanie się Jego woli to jedyna droga do szczęścia i do zbawienia. Tak streścić można i opisać przesłanie, które Bóg miał skierować do Alicji Lenczewskiej. Pokorna szczecińska emerytka, mieszkająca w skromnym komunistycznym bloku, regularnie rozmawiała z Jezusem, Matką Bożą i aniołami.

Urodziła się i pierwsze lata swego życia spędziła w Warszawie lat trzydziestych. Potem wraz z bratem i matką wyjechała na Ziemie Odzyskane, szukając nowego, lepszego życia. Osiadła w Szczecinie, gdzie przez wiele lat trudniła się zawodem nauczyciela – aż do emerytury, na którą przeszła w roku 1987. W sprawach wiary przez większą część życia była jednak letnia. Zdarzało się, że na kilkuletnie okresy zupełnie odsuwała się od Kościoła.

Przemiana

Wiele zmieniło się, gdy w roku 1984 umarła matka Alicji. Brat zaprosił ją wówczas na spotkanie modlitewne Odnowy w Duchu Świętym. Przyszła i, jak miało się okazać, była to decyzja brzemienna w skutki. Bóg coraz wyraźniej kierował ją ku nawróceniu i pełnemu poświęceniu życia Jego woli. Definitywnym przełomem okazały się rekolekcje w Gostyniu rok później. To tu Alicja po raz pierwszy dostąpiła łaski widzenia Chrystusa.

Miało to miejsce po przyjęciu Komunii Świętej. Ze skruchą myślała wówczas o tym, jak dużą część życia straciła, zajmując się sprawami nie Boga, lecz ludzi. Nagle, jak to opisała, „wszystko przestało istnieć, był tylko On” (Świadectwo). Ujrzała postać Chrystusa i rozmawiała z Nim. Od tej chwili życie Alicji uległo przewartościowaniu. Zmieniło się wszystko – wartości, potrzeby, styl i cel życia. Jedyną wartością i pragnieniem stał się Bóg. „Wszystko, za czym tęskniłam i goniłam po świecie przez tyle lat, dał mi On. I dał o wiele więcej, niż mogłam sobie wyobrazić i pragnąć” (tamże).

Dziecięctwo Boże

Wkrótce Jezus polecił jej, aby zapisywała wszystkie Jego słowa w dzienniku. Prowadzone w kratkowanych zeszytach zapiski pośmiertnie wydano jako Świadectwo oraz Słowo pouczenia. Alicja była zresztą świadoma celu prowadzenia notatek. Pisała, aby ludzie zrozumieli, że Bóg pragnie mówić do każdego człowieka, by pokierować go do zbawienia i ustrzec od grzechu. Była przekonana, że nie ma innej drogi, jak tylko oddanie się woli Bożej.

Zadaniem człowieka jest bowiem ułożyć obraz z takich kamyków, jakie otrzymał, nie gubiąc przy tym żadnego – to metafora pochodząca z jednej z rozmów z Chrystusem. Bóg wie, jak ma ten obraz wyglądać i z chęcią pomógłby w jego tworzeniu. Jednak to od człowieka zależy, na ile postanowi Mu zaufać – czy będzie próbował ułożyć kamyki samodzielnie, czy będzie pytał Boga o radę, czy może, podając Mu kamyk po kamyku, podporządkuje się pokornie Jego wizji. Życie kończy się wtedy, gdy obraz jest już gotowy i nic nie można do niego dodać.

Ofiarowanie

Swoje życie Alicja pragnęła zatem uczynić poddanym Jezusowi, jeszcze pełniej stać się Jego dzieckiem. „Do świętości prowadzi tylko pokorne i radosne przyjmowanie Mojej woli, bo w niej zawarte jest najwyższe dobro dla ciebie i innych” – mówił jej (Słowo pouczenia 183). Nie zawsze zresztą udawało jej się to poddanie, zdarzały się upadki. W chwili, gdy była rozżalona z powodu własnych słabości, Jezus pocieszał ją: „Doskonała nigdy nie będziesz tu na ziemi, bo jesteś człowiekiem. Ale jesteś w drodze do doskonałości. Podążaj nią. Doskonałością Ja jestem. Im będziesz bardziej zjednoczona ze Mną, tym doskonalsza będziesz się stawać. Ufaj i nie ustawaj w podążaniu za Mną” (Świadectwo 45).

Była zaproszona do ofiarowania się za innych ludzi. „Chcę, byś pełniła służbę przy Moim Sercu otwartym na Krzyżu dla każdego człowieka, który jest, który był, który będzie” (Słowo pouczenia 317). Chrystus cierpi za ludzkie grzechy. Jak Mu w tym cierpieniu ulżyć? Droga jest jedna – kochać i cierpieć razem z Nim. Dopełnieniem tego posłannictwa stały się niewidzialne stygmaty, które Alicja otrzymała na początku 1989 roku. „Zaczęłam odczuwać ból Jezusa, jaki zadają Mu ludzie, których powołał na swoich świadków i apostołów. Ból Jezusa Ukrzyżowanego w ich sercach, które szukają własnej chwały, posługując się Nim” (Świadectwo). Współofiarowanie i walka o odkupienie dusz stały się celem jej życia oraz sensem cierpienia.

Ostatnie lata

Od tego czasu, to znaczy od roku 1989, rozmowy z Jezusem stawały się coraz rzadsze. Alicja nie pozostawała jednak bierna. Wyjątkowo czynnie angażowała się w okołokościelne inicjatywy. Organizowała pielgrzymki do miejsc świętych, wspierała biednych. Posługiwała między innymi w szczecińskim hospicjum św. Jana Ewangelisty, gdzie sama przed śmiercią trafiła. Przyczyną był rak nerki z przerzutami do płuc – mimo operacji i licznych pobytów w szpitalach nie było dla niej szans. Jezus ułożył ostatni kamyk w obrazie jej życia.

Alicja Lenczewska odeszła w roku 2012. Bliscy przekazali jej pisma do oceny teologicznej, a po pozytywnym zaopiniowaniu ich przez biskupa Henryka Wejmana – do wydawnictwa. Imprimatur nie stwierdza autentyczności objawień, lecz poświadcza o zgodności zapisków z nauczaniem Kościoła oraz mądrości w nich zawartej. „Każde zdanie wymusza potrzebę zatrzymania się i zastanowienia. Każde porusza, mniej lub bardziej, przy pierwszej i kolejnej lekturze” – napisał we wstępie do Słowa pouczenia cenzor, ksiądz Andrzej Trojanowski. Ciało Alicji spoczywa obecnie na Cmentarzu Centralnym w Szczecinie. „Biła od niej taka wyjątkowa pogoda ducha. Miało się pewność, że jest to osoba przepełniona Duchem Świętym” – wspomina jej dawna znajoma.

Adeste promuje jakość debaty o Kościele, przy jednoczesnej wielości głosów. Myśli przedstawione w tekście wyrażają spojrzenie autora, nie reprezentują poglądów redakcji.

Stowarzyszenie Adeste: Wszelkie prawa zastrzeżone.

O autorze

Od św. Franciszka uczy się zachwytu nad istnieniem i Stwórcą, od św. Ignacego – dostrzegania w każdej idei cząstki Prawdy, od mnichów natomiast prostoty i milczenia. Większość życia spędza nad filozofią i literaturą. Czasem tworzy.
Zapisz się na newsletter i bądź na bieżąco

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Ta witryna jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej Polityka prywatności oraz Warunki korzystania z usług Google.

Weryfikacja reCAPTCHA wygasła. Odśwież stronę.