adeste-logo

Wesprzyj Adeste
Dostępne za darmo
finansowane przez czytelników

Wesprzyj
Miesięcznik, Społeczeństwo, Wiara

Czy dzisiaj potrzebne są osoby zakonne?

Zakony powoli wymierają. W Europie Zachodniej coraz bardziej widoczny jest spadek powołań. Czy identycznie będzie w niedalekiej przyszłości w Polsce? Bycie zakonnikiem czy zakonnicą nie wiąże się już z wyższym statusem społecznym i powszechnym szacunkiem, tak jak to było w przeszłości. Wygląda na to, że osoby konsekrowane zarówno w Kościele, jak i w społeczeństwie nie odgrywają już tak znaczącej roli. Wpłynęła na to między innymi tendencja, by to laikat zajmował się sprawami należącymi kiedyś do zadań osób duchownych. Stąd zrozumiałe, iż liczni spośród nas pytają: „Jaki sens ma dzisiaj życie zakonne?”.

Pytanie o przyszłość życia zakonnego ma głęboki sens. Zastanawiał się nad nim również św. Jan Paweł II, a poprzez ustanowienie w 1997 roku Światowego Dnia Życia Konsekrowanego wciąż daje nam okazję do refleksji nad darem tego rodzaju powołania. W dniu 2 lutego Kościół obchodzi święto Ofiarowania Pańskiego, w którym wspominamy, jak Maryja ofiarowała największy dar, jakim jest Syn, Jezus Chrystus. W podobny sposób osoby konsekrowane ofiarują całe swoje życie oraz samych siebie z miłości do Boga i drugiego człowieka (por. Dzień Życia Konsekrowanego [w:] brewiarz.pl). 

W swojej adhortacji Vita Consecrata św. Jan Paweł II pisał: „Ofiarowanie Jezusa staje się wymowną ikoną całkowitego oddania własnego życia dla tych, którzy powołani są, aby odtworzyć w Kościele i w świecie, poprzez rady ewangeliczne «charakterystyczne przymioty Jezusa, dziewictwo, ubóstwo i posłuszeństwo»” (pkt. 1).

Dar darmo dany

Z własnego doświadczenia wiemy, że nie wszyscy ludzie są powołani do takiego stylu życia. Bóg wciąż kieruje jednak wezwanie do poszczególnych osób, a czyni to poprzez życiodajną siłę, jaką jest Duch Święty. Ta trzecia osoba Trójcy Świętej otwiera serca na przyjęcie i zrozumienie tej szczególnej drogi wiodącej do Królestwa. Podobnie jak w owej przypowieści Jezusa o skarbie i perle (Mt 13, 44-46), towarzyszy On w odkryciu daru darmo danego, którym jest powołanie do życia zakonnego.

Droga powołania nie biegnie w oderwaniu od powołania chrześcijańskiego. Nie jest „innym powołaniem”, ani „super-powołaniem”, ale powołaniem chrześcijańskim przeżywanym w sposób specyficznie szczególny w bliskości z Bogiem. Do tego stylu życia prowadzi tylko działanie Ducha Świętego (Brault A., Rath N., Szczęście w życiu zakonnym, 1995, s. 42).

Zobacz też:   Zbyt Mocni w Duchu; czy pentekostalizacja jest zagrożeniem?

Kim zatem są „te” osoby konsekrowane?

Żeby mówić o życiu konsekrowanym, trzeba na początku wiedzieć, co oznacza słowo „konsekracja”. Jedno z najprostszych wyjaśnień tego pojęcia znajduje się w Leksykonie pojęć teologicznych i kościelnych, według którego jest to „uroczysty akt, przez który człowieka lub rzecz w szczególny sposób przeznacza się dla Boga” (Collins G., Farrugia E., 2002).

Natomiast sama definicja osoby konsekrowanej mówi, że jest „to osoba ochrzczona, która przez profesję rad ewangelicznych odpowiedziała na Boże wezwanie w tym znaczeniu, że nie tylko »umarła« dla grzechu (Rz 6,11), ale wyrzekłszy się świata żyje odtąd wyłącznie dla Boga, całe bowiem życie oddaje Jego służbie, szukając i miłując Boga, »który pierwszy umiłował« (J 4,10). Jej życie skupia się na naśladowaniu Chrystusa, czyli na przyjmowaniu wewnętrznej treści krzyża. Jan Paweł II wymienia następujące rodzaje osób konsekrowanych: Mnisi i mniszki, zakonnicy i zakonnice, członkowie stowarzyszeń życia apostolskiego, dziewice i wdowy (wdowcy) konsekrowane, pustelnicy i członkowie instytutów świeckich (VC 7-12)”. (Leksykon duchowości katolickiej, red. M. Chmielewski, P. Ogórek, 2002, s. 618).

Zakony

Wśród osób konsekrowanych chcę w szczególności zwrócić uwagę na zakonników i zakonnice. Oni to poprzez rady ewangeliczne, czyli śluby (lub przyrzeczenia) czystości, ubóstwa i posłuszeństwa wybierają jedną z dróg do szczęśliwego życia z Bogiem. Jak pisze w swoim artykule dominikanin, o. T. Radcliffe: „zakonnicy i zakonnice to osoby w pewien sposób przypominające ludzi czekających na przystanku autobusowym. Znajdują się tam, ponieważ na sto procent są pewni, że autobus nadjedzie. Nie ma żadnej innej przyczyny: dzieci, kariery, realizacji siebie, awansu, pożytków. Właściwie z powodu braku sensu ich życie odsłania pełnię życia. Tak jak pusty grób głoszący Zmartwychwstanie Chrystusa” (Niedźwiedź i mniszka, Znaczenie życia zakonnego dzisiaj, „W drodze” 1999, nr 8 (312), s. 4-15).

To tylko fragment tekstu, który ukazał się w 29. numerze Miesięcznika Adeste.

Jeżeli podoba Ci się to, co robimy – kliknij w poniższy przycisk aby dowiedzieć się, jak możesz nam pomóc w rozwoju!

O autorze

Nauczyciel w szkole uczący informatyki i religii. Animator przygotowujący młodzież do sakramentu bierzmowania. Nadzwyczajny szafarz komunii świętej. Lubiący dobrą książkę, muzykę chrześcijańską oraz podróże.
Dzięki twojemu wsparciu
możemy rozwijać nasze dzieło.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.