adeste-logo

Wesprzyj Adeste
Dostępne za darmo
finansowane przez czytelników

Wesprzyj
Niedzielne PeryKopy

Jesteś już nawrócony?

Sigla: Dz 3, 13-15. 17-19; Ps 4, 2. 4 i 9; 1 J 2, 1-5; Łk 24, 35-48

Zły duch chyba lubi, jak myślimy, że nawrócenie to jest jakiś jeden konkretny moment, jakaś chwila oświecenia, kiedy dociera do nas, że Bóg jest i że nas kocha. Tymczasem jest to raczej zbiór takich „momentów”, pomiędzy którymi następują okresy oczyszczenia, kiedy Pan zasiada i przepala nas ogniem miłości, by nas przetopić jak złoto.

Początkiem nawrócenia rzeczywiście jest ten szczególny moment – spotkanie z żywym Bogiem. Może ono wyglądać przeróżnie. Jedni doświadczali mocy Bożej na modlitwie wstawienniczej, inni – widząc działanie Pana w swoim życiu, ktoś może doświadczyć Żywego Boga, klęcząc przy domowym ołtarzyku, jeszcze inni podczas mycia zębów nagle uświadamiają sobie, że Bóg jest miłością (znam taki przypadek). Sposób spotkania ze Zmartwychwstałym nie jest istotny, bo każdy będzie je przeżywał indywidualnie i osobiście. Nie zapominajmy, że Bóg jest osobą (a nawet trzema), więc kontakt z każdym z nas może nawiązać, jak Mu się tylko spodoba.

Jednym ze sposobów rozpoczęcia takiej relacji z Bogiem jest to, co widzimy w dzisiejszej Ewangelii – apostołowie spotykają Chrystusa Pana i mają przekazywać to doświadczenie poprzez głoszenie dobrej nowiny. Nie musisz więc koniecznie doświadczać Pana na „ścieżce charyzmatycznej”, ale może się to odbyć przez proste słuchanie Słowa Bożego i świadectw tych, którzy spotkali Chrystusa na początku swojej drogi nawrócenia. Żywe jest Słowo Boże i skuteczne. Wgłębiając się w Pismo Święte, otwierając się na przekaz Ewangelii i poznając Biblię, również doświadczasz żywego Boga.

Po spotkaniu z Chrystusem musi nastąpić to, o czym mówią dzisiejsze czytania. Kiedy autentycznie uświadomisz sobie, że Mesjasz cierpiał, by ocalić właśnie Ciebie, Duch Święty poprowadzi Cię do podjęcia pokuty. Mówi św. Piotr: „Pokutujcie więc i nawróćcie się, aby grzechy wasze zostały zgładzone”. Zwrot do Boga to nie jeden moment, ale stałe pokutowanie i ciągłe nawracanie. Oczyszczanie kolejnych fragmentów własnej osobowości, poddawanie Bogu pod panowanie kolejnych terenów swojej duszy. Ciągła i nieustanna pokuta i nawrócenie to proces, a nie chwila.

Zobacz też:   Niedzielne PeryKopy: Kto mi pomoże pokonać pokusy?

Wydaje Ci się, że się nawróciłeś? Przeskanuj swoje sumienie przy pomocy drugiego czytania: „Po tym zaś poznajemy, że Go znamy, jeżeli zachowujemy Jego przykazania”. Nie może być mowy o prawdziwym nawróceniu, jeśli nie porzucasz grzechów, nie stajesz się lepszy, nie współpracujesz z łaską Bożą, nie starasz się zachowywać przykazań Bożych. Widzisz, że wciąż kulejesz? Widzisz, że coś nie wychodzi? Wprowadź Boga do kolejnego obszaru swojego życia, pokaż Mu swoje rany, wołaj, by Ci pomógł wyjść z kryzysu, z nałogów, z grzechów. On odpowie, bo to przede wszystkim Jemu zależy na Twoim zbawieniu.

Gdy otworzysz się na Ducha Świętego, który pchnie Cię do podjęcia nawrócenia, idź do konfesjonału. Nie da się skutecznie pokutować i nawracać bez wsparcia od Boga i bez łaski uświęcającej. Brak spowiedzi na drodze „nawrócenia” to oszukiwanie samego siebie. Nie chodzi przecież wyłącznie o samo „bycie lepszym”, ale o wzrastanie w łasce. Zauważ, że zarówno św. Piotr, jak i Chrystus wskazują tę samą kolejność: najpierw nawrócenie, potem odpuszczenie grzechów. Nie chodzi tu tylko o takie odpuszczenie, jak w sakramencie pokuty, ale w dalszej perspektywie o ostateczne i pełne darowanie win i kar, zmazanie grzechu jako takiego wraz z jego konsekwencjami. Chodzi o zupełne oczyszczenie i w ostateczności o osiągnięcie świętości. Początkiem tego wszystkiego jest spotkanie Chrystusa i podjęcie nawrócenia.

Nawróć się, abyś został ostatecznie uwolniony z Twoich grzechów. Nawracaj się wytrwale i nie zrażaj się, gdy znów upadniesz. Idź wtedy do konfesjonału, wyznaj swoje grzechy i zacznij od nowa.

Zacznij autentycznie, bez oszukiwania.

Boże, nasz Ojcze, wejrzyj łaskawie na lud swój, który odnowiłeś przez Sakramenty dające życie wieczne, i doprowadź go do chwalebnego zmartwychwstania. Przez Chrystusa, Pana naszego.

Dzięki twojemu wsparciu
możemy rozwijać nasze dzieło.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.