Młodość. Niewątpliwie od zarania dziejów jest kluczowym momentem w rozwoju człowieka jako osoby. To czas poszukiwania własnej osobowości, charakteru, podjęcia konkretnych decyzji. Młodość, jak czasami się mylnie twierdzi, nie jest tylko od „wyżycia się” i skosztowania smaku przyjemności. To znacznie poważniejszy i odpowiedzialny czas. Powagę okresu młodości w egzystencji każdego człowieka umiał dostrzec m.in. papież Jan Paweł II. To młodzieniec w Ewangelii zapytał Jezusa „Co mam czynić aby osiągnąć życie wieczne?” (Łk 18,18-23).
Pytanie młodzieńca
Szczera postawa dążenia do Boga młodego człowieka z Ewangelii według św. Łukasza spotkała się z poleceniem Chrystusa: „Jednego Ci jeszcze brak: sprzedaj wszystko, co masz, i rozdaj ubogim, a będziesz miał skarb w niebie; potem przyjdź i chodź za mną”1, mimo że wcześniej dowiadujemy się o tym, iż ten człowiek zachowywał przykazania dane od Boga już „od młodości”2. Jednak, jak często czytamy na kartach świętej Ewangelii, nie chodzi wyłącznie o przestrzeganie reguł. Chrystus sięga zawsze głębiej niż do samych przepisów Prawa. W tym przypadku wezwał młodego człowieka do całkowitego podążenia za Nim. Ten jednak nie poszedł za zaproszeniem Jezusa. Ewangelista Łukasz pisze, że „mocno się zasmucił, gdyż był bardzo bogaty”3. W liście do młodych z 31 marca 1985 roku papież Jan Paweł II podaje dwie interpretacje „bogactwa” młodzieńca. Jedną z nich jest taka, wedle której sama młodość i jej wewnętrzne przeżywanie jest bogactwem. Św. Jan Paweł II pisze: „Jest to bogactwo odkrywania, a zarazem planowania, wybierania, przewidywania i podejmowania pierwszych własnych decyzji, które mają znaczenie dla przyszłości w wymiarze ściśle osobowym ludzkiej egzystencji”4. Nie należy zbytnio wyjaśniać powyższych słów. Każdy przeżywa lub przeżywał w ten sposób okres swojej młodości. Głębia słów św. Jana Pawła II jest bardzo adekwatna do sceny, którą widzimy w Ewangelii. Młody człowiek zadał Chrystusowi jedno z najważniejszych pytań w historii każdego człowieka i jego relacji z Bogiem. Spytał o życie wieczne. I to właśnie pytanie jest kontynuacją wcześniej cytowanego zdania o młodości. „Młodość każdego z Was, drodzy Przyjaciele, jest bogactwem, które okazuje się właśnie w tych pytaniach”5 pisze dalej papież. Potwierdza to tylko prawdę o okresie młodości, który jest pełen pytań, czasem bardzo głębokich i trudnych dla człowieka. Pytanie młodzieńca było słuszne i zawierało swego rodzaju chęć do podążania za Chrystusem, jednak temu człowiekowi zabrakło woli do zaparcia się samego siebie i wyrzeczenia się dóbr. Umiłowanie doczesności przesłoniło mu prawdziwy zapał wiary.
Prawdziwy zapał młodości
Młodzieńcowi z Ewangelii zabrakło mimo wszystko tego pięknego zapału, który prowadziłby go drogą wiary. Takie sytuacje zdarzają się niejednokrotnie. Często odchodzenie od wiary na rzecz „skorzystania” z okresu młodości kończy się dla człowieka tragicznie. Doskonałym przykładem tego, jak sprawić, by oblicze młodości stało się w wyniku naszego działania skalane, jest sam św. Augustyn. Pisze o tym tak: „Ja zaś w młodości odstąpiłem od Ciebie, Boże mój, i zabłąkałem się, jakże daleko od Twojej ręki, która mogłaby mnie podtrzymać. I stałem się dla siebie ziemią jałową”6. Dlaczego odstąpił? M.in. z powodu nieczystości (o tym później) i pewnych błędów, które znacząco różniły się od prawdy nauczanej przez Kościół. Mimo tego św. Augustyn cały czas poszukiwał odpowiedzi i stawiał trudne pytania: „Gdzież więc jest zło?”7, „Gdzież więc byłeś, Panie, w owych dniach? Jak daleko ode mnie?”8. Co pomimo upływu wieków jest tak ważne? Młodość Augustyna pełna jest pytań wciąż istotnych dla każdego z nas. Pytanie o Boga, o zło stawia w swoim życiu prawie każdy, komu nieobojętne jest jego własne życie! Oto potęga młodości – nawet gdy jest się z dala od Boga, jest się na Niego nieobojętnym. A kto szuka Boga – znajdzie Go. Postać św. Augustyna jest pełna młodzieńczego zapału, który swoje prawidłowe ukierunkowanie znalazł dopiero w Kościele, gdy Augustyn osiągnął 33 lata. O sile młodości mądrze wyraża się również abp Sheen: „Młodość ma jedną strzałę w kołczanie. Strzałę tę – strzałę młodości – można wypuścić z łuku tylko raz. Dobrze jest zadbać, żeby trafiła w cel – wyznaczony przez Opatrzność: miłość Boga, miłość ojczyzny, miłość bliźniego”9. Te słowa głęboko trafiają do serca. Niewątpliwie w historii znalazłyby się osoby, które mądrze wypuściły ową strzałę młodości.
Święta młodość
W Kościele niejednokrotnie można napotkać historie osób, które dążyły do świętości i osiągnęły ją mimo młodego wieku. Nie chcę zbytnio pogłębiać tego tematu, gdyż zapewne mógłby wystarczyć na kolejny artykuł, ale wymienię tylko znane jednostki, które pokazały swoją świętość już w latach młodości. Czytając książkę Louisa de Wohla Łagodne światło miałem możliwość zapoznania się z postacią św. Tomasza z Akwinu. Zachwyciło mnie, jak młody Tomasz potrafił zawalczyć o świętość – gdy do jego celi wprowadzono prostytutkę, by odwieść go od pójścia do Zakonu Kaznodziejskiego, wygonił ją przy użyciu płonącej żagwi. W dzisiejszym świecie byłoby to nie do pomyślenia! Drugą postacią, która niesamowicie mi imponuje, jest św. Katarzyna ze Sieny, tercjarka tego samego zakonu. Mogła wyjść bardzo dobrze za mąż w wieku 14 lat (w średniowieczu było to powszechne). Jednak pragnienie oddania się na wyłączną służbę Bogu zwyciężyło. Katarzyna sprytnie obcięła sobie bardzo krótko włosy tak, iż wyglądała kompletnie nieatrakcyjnie. Pragnienie Boga wygrało z planami rodziców. Oto świętość. Nawiązując jeszcze do czasów niemalże współczesnych, warto wspomnieć też o św. Teresie z Lisieux – karmelitance bosej, która mimo iż była tylko jedną z zakonnic żyjących w zamkniętym klasztorze i mimo tego, że przeżyła zaledwie 24 lata, została kanonizowana już 28 lat po swojej śmierci. Dodatkowo, Jan Paweł II ogłosił ją doktorem Kościoła. Można być świętym będąc młodym? Można. „Wystarczy Ci mojej łaski”10 – czytamy w jednym z listów św. Pawła. Te słowa powinien nosić w sercu każdy młody (i nie tylko) człowiek, który pragnie podążać za osobą Chrystusa.
Poznawanie i realizacja
Chciałbym jeszcze powrócić do listu św. Jana Pawła II do młodych, do którego odwoływałem się wcześniej. Wiek młodzieńczy, jak było wspomniane, to czas poznawania samego siebie i odkrywania życia. „Młody człowiek, wchodząc w siebie, a zarazem podejmując rozmowę z Chrystusem na modlitwie, pragnie jak gdyby odczytać tę odwieczną myśl, jaką w stosunku do niego kieruje się Bóg: Stwórca i Ojciec. Przekonuje się wówczas, że zadanie, jakie Bóg mu stawia, jest całkowicie pozostawione jego wolności, a równocześnie określone szeregiem okoliczności natury wewnętrznej i zewnętrznej. Wnikając w nie, młody człowiek, chłopiec czy dziewczyna, równocześnie buduje swój projekt życia i rozpoznaje ten projekt jako powołanie, do którego wzywa go Bóg”11 – pisze św. Jan Paweł II. Mimo upływu lat te słowa wciąż pozostają całkowicie aktualne. Młody człowiek w obliczu poszukiwania własnej drogi i tożsamości nie może robić nic „na siłę”. Chrystus wzywa każdego do relacji opartej na poszanowaniu wolnej woli człowieka. Sam rozumiem powagę słów św. Jana Pawła II z racji swojego wieku. Papież pozostawił bardzo jasne wskazówki, jak młody człowiek powinien szukać planu, który dla niego przygotował Bóg – na modlitwie. Jednocześnie ta wypowiedź wskazuje pośrednio na istotę realizacji chrześcijanina jako osoby: najlepiej człowiek realizuje się przez pełnienie woli Bożej, ponieważ Bóg zawsze pragnie dla nas dobra, a dobro osiąga się przy wolnej woli. Można w tym miejscu przytoczyć słowa bł. Jana Henryka Newmana: „Bóg wie, co jest moim największym szczęściem, ale ja tego nie wiem”12. Trzeba mieć dużo ufności, aby odczytać wolę Boga wobec siebie. Bowiem jedna zła decyzja w wieku młodym może doprowadzić do ruiny całe życie.
Na koniec chciałbym poruszyć temat wrażliwy we współczesnym świecie i pośrednio związany z poprzednim. W tym samym liście św. Jan Paweł II pisze: „Bóg stworzył człowieka mężczyzną i kobietą, wprowadzając przez to w całe dzieje ludzkości ową szczególną »dwoistość« przy całkowitej równości, gdy chodzi o godność osobową oraz zdumiewającej komplementarności, gdy chodzi o podział przymiotów, właściwości i zadań, związanych z męskością i kobiecością istoty ludzkiej”13. Dlaczego przywołuję te słowa? Ponieważ nie jest żadnym zaskoczeniem, że dzisiaj płciowość mężczyzny i kobiety i ich godność jest narażona na różne wypaczenia, np. pornografię, masturbację, promowanie dewiacji jako czegoś normalnego itp. Tym bardziej wzrasta znaczenie prawidłowego rozwoju płciowości młodego człowieka, a tym samym chrześcijańskiej czystości i ukazywanie jej jako czegoś naprawdę dobrego dla osoby ludzkiej. O tym pisze abp Fulton J. Sheen: „Czystość w naszym ujęciu nie będzie czymś negatywnym, ale właśnie pozytywnym. Czystość jest takim szacunkiem dla tajemnicy płodności, który nie toleruje sprzeczności pomiędzy użyciem zdolności płodzenia a jej nakazanym przez Boga celem. Ten, kto jest czysty, będzie myślał o zdolności płodzenia i jej ustanowionym porządku łącznie, tak jak łącznie myśli o nożu i jego użyciu nakazanym przez porządek ludzki, który nie przewiduje na przykład dźgnięcia nim sąsiada. Czysty nie rozdziela tego, co złączył Bóg. Nie używa materialnego znaku, jeśli nie idzie za nim wewnętrzna tajemnica, tak samo jak nie użyłby konsekrowanej Hostii tylko po to, żeby się pożywić”14. Nie jest to rzecz łatwa. Zachowując czystość młody człowiek może być narażony na liczne obelgi i szyderstwa. Ale trzeba ją zachowywać mimo to. W wierze przecież ważne jest trwanie przy Bogu i jego przykazaniach. Ostatecznie czystość nie jest wymysłem ludzi, którzy chcieli po prostu narzucić swoje zdanie innym. Jest szacunkiem do Boskiego porządku świata i osoby ludzkiej. W rzeczywistości pełnej kultury konsumpcjonizmu czystość jest wyraźnym znakiem sprzeciwu wobec „świata”.
Na koniec chciałbym prosić o modlitwę za wszystkich młodych (również za mnie), którzy poznają swoją własną osobowość i próbują odnaleźć plan, jaki przygotował dla nich Pan Bóg.
- Łk 18, 22 ↩︎
- Por. Łk 18, 21 ↩︎
- Łk 18, 23 ↩︎
- Jan Paweł II, List do młodych, 31 marca 1985. ↩︎
- Jan Paweł II, List do młodych, 31 marca 1985 ↩︎
- Św. Augustyn, Wyznania, Znak, Kraków 2009, s. 68. ↩︎
- Tamże, s. 184. ↩︎
- Tamże, s. 79. ↩︎
- Abp Fulton J. Sheen, Warto żyć!, Esprit, Kraków 2017, s. 137. ↩︎
- 2 Kor 12,8 ↩︎
- Jan Paweł II, List do młodych, 31 marca 1985. ↩︎
- bł.John Henry Newman, Rozmyślania i modlitwy, PAX, Warszawa 1973, s. 11. ↩︎
- Jan Paweł II, List do młodych, 31 marca 1985. ↩︎
- Abp Fulton J.Sheen, Troje do Pary, Fundacja św. Grzegorza Wielkiego, Kraków 2016, s. 115. ↩︎