adeste-logo

Wesprzyj Adeste
Dostępne za darmo
finansowane przez czytelników

Wesprzyj
Kultura

Dlaczego matrymonialne obyczaje nagle zanikły? Przyczyny kryzysu rodziny

W ostatnich kilku pokoleniach kraje chrześcijańskie doświadczyły powszechnego zamierania konwenansów i życiowej mądrości, które podkładały fundament pod narzeczeństwo. Brak wychowania do założenia rodziny poprzedza dalsze problemy. Jest poważną przyczyną fali krótkotrwałych, nieudanych związków, ma przełożenie na tzw. niechciane ciąże, zwiększa przyzwolenie dla rozwodów. 

W artykule przedstawiam swoje, dość obszerne ujęcie dwóch rewolucji ubiegłego stulecia: ideologicznej oraz społeczno-gospodarczej. Przyczyniły się one do kryzysu rodzinnej wspólnoty o niespotykanej w historii chrześcijaństwa skali.

Intelektualne poznanie źródeł współczesnych problemów może pozwolić na bardziej wyrozumiałe spojrzenie na czyjeś błędy. Zwiększa także szanse na okazanie skutecznego oporu wobec rozwiniętych „struktur grzechu”. Taka perspektywa odpowiada orędziu Miłosierdzia Bożego, które rozważamy w Kościele w pierwszą niedzielę po Wielkanocy. 

Niniejszy tekst dopełnia cykl poświęcony obyczajom ubiegania się o rękę panny – dostępny na blogu: www.facebook.com/EtykietaMatrymonialna.

Wpływ ideologii i rewolucja obyczajowa

Trzy wyróżnione doktryny, które mają od paru dekad dominujące oddziaływanie na kultury społeczeństw Zachodu, to: liberalizm, laicyzm oraz marksizm kulturowy. Liczne koncerny medialne upowszechniają na całym świecie treści nawiązujące do tych ideologii. Łącząc to z promocją namiętności, media i branża rozrywki uzyskują zawrotne, krótkoterminowe zyski. Przekłada się to na postrzeganie norm moralnych przez rzesze odbiorców, zwłaszcza młodych.

Pierwszy wymieniony prąd ideologiczny to liberalizm. W sferze kultury akcentuje on zwłaszcza potrzeby samorealizacji oraz autoekspresji. W relacjach z innymi objawia się to podkreślaniem wolności, niezależności jednostki. Rodzice o poglądach wyraźnie liberalnych mogą afirmować np. chodzenie swojej nastoletniej córki na randki z często zmieniającym się „przyjacielem”. Nie uważają oni, że chłopiec winien być uczony od małego szacunku dla kobiet. Te postawy mają się rzekomo ułożyć dobrze same, na drodze ewolucyjnie zdobywanego przez potomstwo doświadczenia.

Liberalizm stał się od epoki oświecenia charakterystyczną doktryną dla krajów anglosaskich oraz Francji. Współcześnie liberalny styl życia i moda nadają ton w globalnych mediach społecznościowych. W tak kształtowanej kulturze oraz gospodarce dąży się do akceptacji zachowań, które sprawiają komuś indywidualną przyjemność czy dają materialną korzyść, unikając ich pogłębionej oceny etycznej. 

Wpływy liberalne uzyskały w Polsce od lat dziewięćdziesiątych wiodącą pozycję w wielu obszarach. Z biegiem lat widać, że nasze formalne elity dość bezrefleksyjnie podeszły do otwarcia się na Zachód, nie przedstawiając przemyślanej strategii, aby chronić podłoże rodzimej, tradycyjnej kultury.

Kolejny silny prąd najnowszych stuleci, mający swój rodowód także w zachodniej Europie, to laicyzm. Postuluje on ograniczenie czy częstokroć otwarte zwalczanie autorytetu instytucji religijnych oraz perspektywy wiary. Mądrość Słowa Bożego i Kościoła były na przestrzeni wieków przenoszone w zwyczaje i normy, w tym te dotyczące sfery matrymonialnej. Wiodącą rolę wśród laikatu odgrywała szlachta, arystokracja. Ich obyczaje inspirowały pozostałych przez różne epoki. W dawnym świecie chrześcijańskim zdarzały się skandale obyczajowe, występowały postawy buntownicze. Dotyczyło to jednak małej części zbiorowości i nie podważało istnienia szlachetnych, wymagających ideałów.

Laicyzm, a wraz z nim zanik odwoływania się w sferze publicznej do Boga i religijnych obowiązków – obejmujących wychowanie potomstwa po chrześcijańsku – wywołały próżnię ideologiczną na Zachodzie. Zaczęły wypełniać ją różne nowe prądy ideowe, np. pseudonaukowy rasizm w początkach XX wieku. Z kolei Polacy i pozostałe nacje za żelazną kurtyną doświadczyły systemowej ateizacji.

Słabiej rozpoznana od opisanych dwóch doktryn jest rola w najnowszych dekadach marksizmu kulturowego. Stan ten trwa wśród większości katolików pomimo, że należy go określić jako wyjątkowo destrukcyjną ideologię. W Polsce nierówną walkę z neomarksizmem podejmują: ks. prof. T. Guz, ks. dr D. Oko, redaktor W. Gadowski i inni. 

Doktryna została teoretycznie opracowana przez myślicieli z Europy Zachodniej, głównie z Niemiec, z których prominentna część wyemigrowała po II wojnie światowej do USA. Zaproponowali oni konkretne koncepcje na przemianę fundamentów życia zbiorowego w krajach kapitalistycznych. Charakterystyczne dla tej ideologii jest metodyczne wprowadzanie ducha rozłamu w tradycyjne normy i obyczaje, dążąc do ich negacji, aby „wyzwolić się” od tzw. burżuazyjnej kultury.

Neomarksiści określili usunięcie niektórych przejawów troski o wspólnotę rodzinną i narodową jako paradoksalnie pożądane. Według ich wizji miało to zapewnić utrzymanie pokoju poprzez ograniczenie źródeł „osobowości autorytarnej”. Utożsamiono ją m.in.: z dyscypliną narzucaną dzieciom czy wzorem ojca jako głowy rodziny. Przełożyło się to także na kwestionowanie chrześcijańskich obyczajów matrymonialnych. Zasadniczą rolę odgrywali w nich rodzice (co objaśniono w osobnym tekście na wspomnianym blogu).

Przyjęcie bakcyla zmian kontrkulturowych było po II wojnie światowej ułatwione w poszczególnych społeczeństwach poprzez ujawnianie jej niewyobrażalnych zbrodni, a także przez ukazywanie przejaskrawionych postaw w gospodarkach kapitalistycznych, zwłaszcza w krajach protestanckich, jak formy zakazywania kobietom podjęcia pracy zawodowej.

W chrześcijańskich krajach bloku Zachodu nie było od wieków jedności ducha, choćby z uwagi na silne konsekwencje reformacji z XVI stulecia (którą niektórzy katoliccy myśliciele, np. Plinio de Oliveira, uznali za pierwotną rewolucję religijno-ideową na Zachodzie, mającą kluczowy wpływ na kolejne przemiany). Pomimo różnic kultura w tych krajach w początku XX wieku wciąż w dużej mierze opierała się na poszanowaniu wielu chrześcijańskich wartości, prawa naturalnego i odwołaniach do Boga. W kolejnych dekadach miało się to radykalnie zacząć zmieniać.

Z prądem marksizmu kulturowego powiązana jest rewolucja seksualna. Teoretycy doktryny rozważali instrumentalne wykorzystanie popędu seksualnego, dostrzegając w tym potencjał do burzenia starego ładu. Z kolei od lat siedemdziesiątych następowała przyspieszająca forma symbiozy pomiędzy seksualizacją treści i postaw z systemem kapitalistycznym. Przykładem będzie tutaj napędzana chęcią szybkich zysków branża antykoncepcji. (Grzech stosowania antykoncepcji przekłada się także na laicyzację – poprzez promowanie przekonania, że to ludzie, nie Stwórca, decydują ostatecznie o zaistnieniu człowieka, a tym samym negowanie obecności pierwiastka duchowego w początku życia). Do modelu masowej konsumpcji nie przystają oczywiście rozważne matrymonialne konwenanse. 

Przyjęty przez Nową Lewicę lat siedemdziesiątych program, który opierał się na koncepcjach z marksizmu kulturowego, miał bazować na „marszu przez instytucje” – zajmowaniu przez swoich działaczy miejsc w polityce, mediach, finansach i szkolnictwie. Badacze historii powinni zweryfikować, na ile tak wyglądała rzeczywistość w różnych krajach, a w jakim stopniu duży kapitał, establishment wkupił się w łaski rewolucjonistów. W kapitalistycznym układzie zrobili oni bowiem swoje kariery. 

Nagłe zmiany ideowe oraz obyczajowe ostatnich dekad nie stanowiły czysto oddolnego procesu. Niektóre zachowania i stroje budzące wcześniej skandal, np. kostium bikini w latach pięćdziesiątych czy minispódniczka, dopiero po wielu latach stały się normą dla większości. Postawienie granicy pomiędzy trzema wyróżnionymi ideologiami nie zawsze będzie proste. Radykalny liberalizm może być bliski marksizmowi kulturowemu i zakładać laicyzację. 

Doktryny mają pewne wspólne podejście do chrześcijańskiej wizji Boga, nauczania Kościoła. Odrzucają one wykładnię, że młodzi w okresie wychowania (i –szerzej – każdy człowiek) potrzebują nadprzyrodzonej łaski. Wielu ideologów zakłada także niezależność ludzi od niezmiennych praw moralnych oraz Stwórcy.

Zrozumienie źródeł rewolucji kulturowej powinno wzmocnić motywację katolików. Szkodliwym wpływom potrzeba przeciwdziałać oddolnie i systemowo. W tym miejscu świadomie nie podnoszę tematu – traktując go jako złożony i dodatkowy wątek – iż sporo katolickich środowisk porzuciło misję głoszenia wymagającej prawdy ewangelicznej. Proces ten wzmaga się silnie na świecie od lat sześćdziesiątych wraz z pewnymi zmianami po Soborze Watykańskim II.

Zobacz też:   Trzy Joanny d’Arc

Zgubne dla rodziny przemiany społeczno-gospodarcze

Okres stabilizacji po II wojnie światowej to również czas przełomowych zmian gospodarczych. Rywalizacja zimnowojenna w pewien sposób wymusiła na licznych państwach transformację ekonomiczną. Dalszy impet do przemian to upadek komunizmu, nowy model gospodarczy w najludniejszym państwie świata – Chinach, oraz postępująca globalizacja. 

Zmiany społeczno-gospodarcze są złożone i ich analiza powinna obejmować różne czynniki. Z perspektywy dużej rodziny pragnąłbym zwrócić szczególną uwagę na przyspieszone i w dużej mierze wymuszone migracje ze wsi do miast. Następowały one wraz z realizacją polityk uprzemysłowienia i urbanizacji. W XX wieku proces owej migracji dotyczył przeszło dwóch miliardów ludzi (sic!). 

Inne zjawisko znamienne dla transformacji gospodarczej ubiegłego wieku i wciąż postępujące na świecie to zastępowanie płatnościami takich usług, które wykonywało się tradycyjnie w rodzinach, wspólnotach. Można tutaj wymienić choćby politykę upowszechnienia ubezpieczeń emerytalnych. Przekształca ona stosunki dzieci–rodzice z naturalnych na systemowe.


Na przykładzie tradycji swatów można pokazać, jak łączyła ona troskę o siłę więzów społecznych i perspektywę majątkową. Obyczaj uwzględniał wizję wspólnego dbania o gospodarstwo rolne czy przydomowy zakład pracy oraz wnoszony posag. Do wsparcia młodej pary poczuwała się wielokroć miejscowa społeczność, wieś, intuicyjnie zabiegając o dobro wspólnoty. Ten oddolny sposób myślenia o przyszłości został trwale zaburzony w wielu społeczeństwach, na co znaczący wpływ miała transformacja ekonomiczna. 

Warto przy tym uzupełnić, że szybko rozwijające się gospodarki w XX wieku – zarówno w ustroju kapitalistycznym, faszystowskim, jak i socjalistycznym – opierały się na systemie bankowym, nadzorowanym bądź kierowanym przez państwowe instytucje. Z biegiem dekad widać wyraźnie, że takie scentralizowane rozwiązania monetarne, zapewniające inwestycje i miejsca pracy, mają jednocześnie przełożenie na osłabianie więzów we wspólnocie lokalnej i rodzinnej.

Szersza perspektywa nad negatywnymi skutkami przemian gospodarczych dla rodziny jest rzadko prezentowana w debacie publicznej. Materialny dobrobyt stanowi ważną podstawę do rozwoju familii, zachowania przez nią suwerenności. Jednym z przejawów dbania o dobro wspólne rodziny były obyczaje matrymonialne. Perspektywa wydania córki za mąż bądź zeswatania syna stanowiły dawniej świadomą powinność wspólnoty. Z kolei publiczne szkolnictwo, w dużej mierze dostosowane do modelu gospodarczego PRL-u lub później kapitalizmu III RP, przyczyniło się do ukształtowania innej mentalności wśród większości Polaków.

Inne poważne powody mało ideowego kształcenia dzieci to ich niewystarczający kontakt z rodzicami, dziadkami oraz wątłość głębi relacji. Coraz szybsze tempo życia, emigracja rozdzielająca rodziny, stawianie kariery na piedestał przez ojców, konsumpcjonizm, media zamiast kontaktu z człowiekiem czy zanik wspólnotowych praktyk religijnych – pozostawiają młodych osamotnionymi. Zapewne wiele kobiet we współczesnej Polsce miało chęć realizować wzór matki, która poświęca się rodzinie w domu, ale zderzyły się z napotkanymi trudnościami, które mają wymiar systemowy, i niekiedy przedwcześnie im uległy.

W odpowiedzi na wymienione wyzwania trzeba popularyzować zasadność reformy modelu socjalnego i gospodarczego. W sferze publicznej należałoby wskazywać na długofalowe zalety przeniesienia odpowiedzialności za starszych i potrzebujących na powrót na rodzinę oraz lokalny samorząd. Gminy, powiaty mogłyby uzyskać pewne uprawnienia ekonomiczne i instytucjonalne, które dałyby im narzędzia do lepszego zabezpieczenia dobra wspólnoty – w społecznej nauce Kościoła nazywa się to zasadą subsydiarności, w kontrze do państwowego etatyzmu. Ideowe fundamenty dla solidarnego systemu ekonomicznego wyszczególnili m.in. Papież Leon XIII oraz Jan Paweł II, a wśród myślicieli świeckich można wyróżnić np. prof. Feliksa Konecznego.

Kontrrewolucja Miłosierdzia

Diametralne przemiany w XX wieku, które wbiły klin pomiędzy pokolenie rodziców i dzieci, były w zasadniczym stopniu efektem oddziaływania dwóch rewolucji: ideologicznej oraz społeczno-gospodarczej. Wraz z tymi przemianami nastąpił powszechny zanik matrymonialnych tradycji. Dogorywają one obecnie na polskiej prowincji, są niezrozumiałe dla wielu młodych, acz wciąż część starszego pokolenia (które we wspomnieniach przechowuje tę tradycję ) ma potencjał, żeby włączyć się w ich reaktywację.


Dekonstrukcja ludzkiej natury w dyskursie publicznym i popkulturze niestety coraz dalej postępuje: ideologia gender, wojna płci, czy tzw. globalny zrównoważony rozwój, który wraz z nową transformacją ekonomiczną promuje m.in. aborcję. 

W pewnych środowiskach zapanowała zupełna ideologizacja, a ostrze ataków wycelowane jest przede wszystkim w rodzinę. Dlatego należy badać, na ile są to procesy odgórnie sterowane, i odważnie obnażać świadomych rewolucjonistów, nie zapominając o modlitwie za czyniących zło. Nauka Kościoła przypomina ponadto, że struktury grzechu powstają także z inspiracji Szatana, ojca i wspólnika kłamstwa na ziemi. Papież Jan Paweł II nazwał zresztą cywilizację śmierci bezpośrednim dziełem diabła. Jej rozrost wymusza jasne opowiedzenie się za którąś ze stron.

„Na koniec moje Niepokalane Serce zatriumfuje!” (objawienie Matki Bożej w Fatimie).

Poprzez pokazywanie przebiegu rewolucji można w dużym stopniu naświetlić okoliczności popełniania grzechów, zwłaszcza przeciw czystości, w ostatnich pokoleniach. Nie zdejmuje to odpowiedzialności z grzeszących, ale pokazuje realny kontekst ich słabej, osamotnionej wobec zagrożeń sytuacji. Taka droga wspomaga szerzenie tajemnicy niewyczerpywalnego Bożego Miłosierdzia, w co wielu zdaje się wątpić, podjęcia pokuty i zadośćuczynienia. 

Wobec potęgujących się od dekad problemów – aby skutecznie pomóc młodym – na rachunek sumienia i przeprosiny powinna wpierw zdobyć się generacja rodziców, dziadków. Z perspektywy państwa potrzebna jest natomiast metapolityczna strategia reform, pogłębiona antropologią i powagą Boga. Wedle moich przemyśleń powinna ona objąć m.in.: samorząd terytorialny, edukację, gospodarkę. Fundamentalny element ku temu stanowi orzeczenie Trybunału Konstytucyjnego z 2020 r., potwierdzające prawo do życia nienarodzonych. 

Z pewnością także katolicka hierarchia stoi przed wyzwaniem obszernej refleksji nad tym, jakie są przyczyny kryzysu Kościoła, błędów w formacji kapłanów. Bez przywrócenia porządku w sferze religijnej nie uda się osiągnąć ładu w innych obszarach życia społecznego w tzw. cywilizacji łacińskiej, która kształtowała polski naród. Pojawiają się z kolei silne przesłanki, że w niektórych regionach świata zamęt, jakiego doświadcza Kościół – Mistyczne Ciało Chrystusa, wchodzi w fazę przesilenia. 

Święto Miłosierdzia jest dniem niezwykłych łask w Kościele. Z woli Pana Jezusa można otrzymać wtedy zupełne odpuszczenia win i kar. Społeczność wiernych, stykająca się na co dzień ze „strukturami grzechu” rozwiniętymi na wielką skalę, potrzebuje takich bożych darów.

Niedziela Miłosierdzia i następujący po niej Tydzień Miłosierdzia to również wyjątkowa okazja, żeby podjąć duchową walkę o ratunek dusz bliźnich, szczególnie młodych Polaków. Przełoży się to na zaangażowanie we wspólnototwórcze działania. Jednym z wyzwań, do czego nawiązuje artykuł, będzie promocja etykiety matrymonialnej, która swym dobrem i rozwagą zainspiruje innych.

Bibliografia, artykuły ze stron:

J. Bartyzel, Liberalizm [w:] http://www.ptta.pl/pef/pdf/l/liberalizm.pdf.

J. Bartyzel, Szkoła Frankfurcka, Antonio Gramsci i Nowa Lewica [w:] https://teologiapolityczna.pl/prof-jacek-bartyzel-szkola-frankfurcka-antonio-gramsci-i-nowa-lewica.

W. Kulbat, Między laickością a laicyzmem [w:] http://apologetyka.org/miedzy-laickoscia-a-laicyzmem/
Borelle A.,
Tajemnice Fatimskie, https://fatima.pl/objawienia/tajemnice/.

Dzięki twojemu wsparciu
możemy rozwijać nasze dzieło.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.