adeste-logo

Wesprzyj Adeste
Dostępne za darmo
finansowane przez czytelników

Wesprzyj
Niedzielne PeryKopy

Czy piekło jest puste?

Sigla: Iz 40, 1-5. 9-11; Ps 85 (84), 9ab i 10. 11-12. 13-14; 2 P 3, 8-14; Mk 1, 1-8

Jakieś to wszystko straszne. Wizja, którą roztacza przed nami św. Piotr w swoim liście, może przerazić: „Przyjdzie dzień Pański, w którym niebo z szumem przeminie, gwiazdy się w ogniu rozsypią”. Podobnie prorok Izajasz – wcale nie brzmi pocieszająco, kiedy zapowiada, że przed Panem idzie „Jego zapłata”. Żadne z tych proroctw nie przywodzi na myśl niczego pozytywnego. Ot, klasycznie: dzień pomsty, odpłacenie grzesznikom za ich grzechy, koniec świata, Dies Irae, bezgrzeszni do nieba, reszta do piekła w ogień nieugaszony.

Smutne jest to, że niektórzy wyłącznie z tej perspektywy patrzą na całe nauczanie Kościoła i zarzucają mu osławione już „straszenie piekłem”. Stwierdzają, że katolicyzm to tylko (nomen omen) niebotyczne wymagania obciążone na dodatek potężną dawką hipokryzji ze strony duchownych. Taki obraz faktycznie może się pojawić na pierwszy rzut oka. Wejście w głąb odkrywa jednak coś zupełnie innego. To wszystko, o czym była mowa wyżej, to tylko jedna strona medalu. Tak, przyjście Pana będzie końcem świata, jaki znamy. Tak, piekło istnieje i jest ono realną perspektywą. Ale Bóg nie jest bezlitosnym oprawcą, który najpierw wymaga nie wiadomo czego, a potem dziwi się, że ludzkość nie daje rady. Za chwilę przekonasz się, że Bóg nie zostawia Cię bez pomocy.

Przypatrz się uważniej. Otwórz ucho. Pierwszy Papież mówi wyraźnie, że Bóg „nie chce niektórych zgubić, ale wszystkich chce doprowadzić do nawrócenia”. Bogu nie zależy na Twoim potępieniu, ale na tym, byś osiągnął niebo i życie wieczne. Podobnie rzecz ma się z proroctwem Izajasza. Gdy mu się przyjrzymy, ukazuje swoje prawdziwe znaczenie. Psalmista wyjaśnia, że „zapłata” Boga, która jest Bożą sprawiedliwością, stanowi preludium do zbawienia.

Okazuje się, że do nieba nie idą tylko „bezgrzeszni”, ale wszyscy, którzy autentycznie starają się zbliżyć do Boga. Koniec świata i sąd ostateczny nie będą takie straszne dla tych, którzy podejmą wysiłek nawrócenia. Brzmi jak coś trudnego? No cóż… tylko tak brzmi. Tak naprawdę nie musisz sam zmieniać całego swojego wnętrza i porządkować brudów, które masz w sobie. Pan nie wymaga od Ciebie „tyrania” nad swoimi wadami i grzechami, ale pokazuje niejako drogę na skróty. Wystarczy, że pozwolisz Bogu wejść do swojego serca, a On sam Cię przemieni. To właśnie ma na myśli Izajasz, gdy woła, by prostować drogę dla Pana. Chodzi o wyrównanie drogi, która prowadzi do Twojego serca, by Bóg mógł nią bez trudu zbliżyć się do Ciebie. Twoje adwentowe wyrzeczenia same z siebie nie usuwają wad. Twój post nie sprawia automatycznie, że jesteś lepszy. Twoje modlitwy nie czynią Cię bardziej świętym. Nie robią tego, ale otwierają Cię na działanie Boga, a On może usunąć Twoje wady, uczynić Cię lepszym i świętszym.

Zobacz też:   Niedzielne PeryKopy: Potępić grzesznika (?)

Choć Jezusowi zależy na Twoim zbawieniu, to jednak nasz Boski Nauczyciel w wielu miejscach mówi o ludziach, którzy z własnej woli idą na potępienie. Byłoby skrajną naiwnością uważać, że tylko żartował. Dzisiejsze słowo pokazuje, jak uniknąć takiego losu – zachęca nas do tego, by spotkać się z naszym wewnętrznym Janem Chrzcicielem, który przygotuje w nas drogę dla Jezusa. Zanim ożywi Cię łaska Boga, zanim ponownie rozpali Cię ogień Ducha Świętego i Bóg uporządkuje Twoje wnętrze, skorzystaj z darów, które wynikają z chrztu: potęp swoje grzechy, wyspowiadaj się i przyjmij komunię świętą. Tak osiągniesz zjednoczenie z Chrystusem i zostaniesz zbawiony.

Wszechmogący i miłosierny Boże, spraw, aby troski doczesne nie przeszkadzały nam w dążeniu na spotkanie z Twoim Synem, lecz niech nadprzyrodzona mądrość kształtuje nasze czyny i doprowadzi nas do zjednoczenia z Chrystusem. Który z Tobą żyje i króluje w jedności Ducha Świętego, Bóg, przez wszystkie wieki wieków.

Amen

Dzięki twojemu wsparciu
możemy rozwijać nasze dzieło.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.