adeste-logo

Wesprzyj Adeste
Dostępne za darmo
finansowane przez czytelników

Wesprzyj

Czy Bóg obraża się, gdy wątpimy?

magazine cover

unsplash.com

Jeden z czeskich teologów, Tomáš Halík, w swojej książce Cierpliwość wobec Boga poruszył mnie pewną anegdotą. W latach 90. na jednym z murów przy kościele akademickim ktoś, z pewnością duchowo poruszony odwilżą religijną w Czechach, napisał sprayem: „Jezus Chrystus jest odpowiedzią”. Pod tym tekstem szybko jednak pojawił się dopisek: „A jakie było pytanie?”.

Ta historia, chociaż prozaiczna, niesie za sobą kluczową prawdę: Bóg nie boi się trudnych pytań. Co więcej, na tych niełatwych pytaniach zbudował historię zbawienia. Od zmęczonego Mojżesza, przez rozdartego bólem Hioba, po uciekającego od powołania Jonasza, Bóg pokazuje, że wiara nie jest wyświechtaną bajeczką. To nie opowiastka pełna frazesów.

Zbawienie to historia pełna zarówno bólu, jak i piękna. To droga odkrywania roli Boga w życiu człowieka oraz własnego miejsca w świecie. To także prawda, której dynamizm nas przyciąga, nawet jeśli nie od razu ją rozumiemy. Na tej drodze nie powinniśmy się bać zadawania pytań.


Pytanie wierzących o ich wiarę nie musi oznaczać szukania zaczepki, prowokowania emocjonalnych reakcji czy testowania ich szczerości. To może być szansa na wspólne zrozumienie drogi wiary, którą przeszli, oraz trudności, jakich doświadczyli. Pan Bóg rzadko pisze po idealnie prostych liniach. To często gmatwanina dróg, a na nich punkty, w których człowiek zatrzymuje się, nie wiedząc, dokąd pójść. 

Pytanie Kościoła o to, jak wierzy i dlaczego ufa tym, a nie innym zasadom, nie musi od razu być drogą do powątpiewania w Objawienie Boże. Może być osobistym wysiłkiem pójścia drogą Apostołów, Ojców Kościoła, którzy sami – nie bez wzajemnych sporów – dochodzili do wielu dogmatów i prawd dziś przez nas wyznawanych

A w końcu pytanie Boga o kwestie najtrudniejsze nie musi kończyć się zgorzknieniem, zwątpieniem w Jego obecność w świecie i troskę o nas. Nawet jeśli nie otrzymamy wszystkich odpowiedzi, to ten wyjątkowy dialog może stać się szansą na to, by dostrzec coś nowego w naszym życiu. By odkryć, że w rzeczywistości to nie strata, trudności czy ból sam w sobie mogą wywołać w nas wątpliwości, lecz nasza postawa wobec nich.

Zobacz też:   Modernizm w Kościele jest niebezpieczny

Pytania o sens cierpienia niewinnych, prawdę i Boga zadają sobie także ludzie, którzy w Niego nie wierzą bądź nie chcą wierzyć. W którymś momencie życia uznają, że ich krzyk ginie w próżni. Tych samych rozterek doświadcza przecież także wielu wierzących. Być może różni ich to, jak i o ile nauczyli się słuchać milczenia Boga, które bywa najtrudniejszą lekcją wiary. Gdy Bóg milczy wobec zła, bólu i niesprawiedliwości, łatwo w złości wypowiedzieć mu posłuszeństwo i uznać Go za martwą ideę. 

Papież-senior Benedykt XVI, podczas audiencji generalnej 7 marca 2012 roku, zauważył, że chrześcijanin nie traktuje milczenia Boga jako odmowy na zadawane pytania. Wręcz przeciwnie, usłyszeć Boga możemy tym lepiej, im bardziej jesteśmy wyciszeni i otwarci na Jego milczenie. W chwili, w której stajemy się gotowi, by je przyjąć, zaczynamy rzeczywiście Go poznawać.

W tej perspektywie milczenie Boga ma być dla nas nie tylko czasem na zadawanie pytań, ale przede wszystkim refleksją nad tym, co Bóg już nam objawił, jak również lekcją, dzięki której możemy coraz lepiej i uważniej słuchać. W ten sposób stawiany Bogu zarzut milczenia przemienia się w zadumę nad głęboką tajemnicą, którą możemy odkrywać.

W najnowszym numerze podejmujemy temat pytań najtrudniejszych, które możemy zadać Bogu. Chcemy postawić je wspólnie z młodymi, którzy wierzą oraz wątpią, a przede wszystkim pytają. Nie dlatego, by podważać, ale by odnaleźć drogę. Być może jej odkrycie zburzy nasze stare schematy myślenia, a może skłoni do zrewidowania naszego dotychczasowego życia.

Będzie wtedy wyzwaniem, by stanąć bez lęku wobec niewiary naszych bliskich lub z własnymi wątpliwościami, które sami skrzętnie zamiataliśmy do tej pory pod dywan. Kto wie, czy to nie one właśnie skrywają nasze tęsknoty i żale, z którymi powinniśmy się zmierzyć. A wtedy pytania, które wcześniej wydawały się bronią przeciw Bogu, mogą stać się naszą drogą do Niego, na której będziemy jak Maryja, która „zachowywała wszystkie te sprawy i rozważała je w swoim sercu” (Łk 2, 19).

Z życzeniami dobrej lektury
Bartłomiej Wojnarowski
redaktor naczelny „Adeste”

O autorze

Redaktor Naczelny miesięcznika Adeste. Z wykształcenia politolog specjalizujący się w cyberbezpieczeństwie, z zawodu dziennikarz. Prywatnie melancholik lubiący dobrą muzykę, kubek ciepłej herbaty i spotkania z przyjaciółmi.
Dzięki twojemu wsparciu
możemy rozwijać nasze dzieło.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.