adeste-logo

Wesprzyj Adeste
Dostępne za darmo
finansowane przez czytelników

Wesprzyj
Społeczeństwo, Wiara, Z życia Kościoła

Wszystko winno być dla Boga!

Zdecydowanie Ofiara Mszy Świętej była miłością jego życia. Nawet kiedy uciekał przed mordercami, którzy podczas wojny domowej w Hiszpanii chcieli go zabić, ryzykował życiem, żeby odprawić Mszę Świętą. A mowa o założycielu Opus Dei.

Św. Josemaria Escriva urodził się w późniejszym „mieście męczenników” – Barbastro, 9 stycznia 1902 roku. Jego ojciec prowadził fabrykę czekolady a matka zajmowała się domem i wychowaniem dzieci. Podczas chrztu, jak przystało na dziecię ziemi hiszpańskiej, przyszły święty otrzymał imiona: José María Julián y Mariano. Kiedy ojciec ogłosił bankructwo i zamknął fabrykę czekolady, cała rodzina przeprowadziła się do Logroño. Tam też podjął decyzję, aby całkowicie oddać się na Służbę Bożą.

[display_quote align=”left” height=”100″]Msza jest długa – mówisz. A ja dodaję: – Bo miłości masz w sobie za mało! Okazuj szacunek i cześć wobec świętej liturgii Kościoła i jego obrzędów. Wiernie je zachowuj. Czyż nie pojmujesz, że dla nas, nędznych istot ludzkich, nawet to, co najwznioślejsze i najszlachetniejsze, dostępne jest poprzez zmysły?[/display_quote]

W okresie Bożego narodzenia, rozglądając się z okna po okolicy, młody Josemaria zobaczył na śniegu ślady stóp. Mocno zdziwiony udał się za tropem i spostrzegł, że należą one do karmelity bosego. Głęboki podziw dla zakonnika pomógł mu w podjęciu ostatecznej decyzji i w 1917 roku wstąpił do Seminarium Duchownego, przyjmując w Saragossie, w 1925 roku, święcenia kapłańskie. Równolegle z formacją seminaryjną, kleryk Escriva studiował prawo cywilne. W trzecim roku kapłaństwa ks. Josemaria „ujrzał” misję, którą ma pełnić w Kościele. Uczyć, że świętość jest dla każdego człowieka i można ją osiągnąć dzięki uświęceniu przez pracę, rodzinę, obowiązki, prozę dnia codziennego. Kiedy dokoła młodego księdza Escrivy gromadzą się młodzi studenci, pociągnięci przykładem i ideą nowego dzieła, rozpoczyna się nowy etap w życiu świętego.

Nowe dzieło nabiera rozmachu i już ok. roku 1930 gromadzi zarówno mężczyzn jak i kobiety, powstają nowe domy, wspólnoty, grupy na uniwersytetach, które starają się o osobiste uświęcenie i dawanie świadectwa. W sposób dramatyczny budowę dzieła przerywa wojna domowa w Hiszpanii, która wybucha w 1936 roku. Komunistyczne bojówki chcą zlikwidować ks. Josemarię. Ukrywa się on u przyjaciół, domu dla obłąkanych, ambasadzie Hondurasu… cały czas, z ciągłym narażeniem życia, naucza i walczy o to, aby szalejące dokoła niego zło i nienawiść nie miały ostatniego słowa. Udaje się mu na szczęście uciec do strefy kontrolowanej przez frankistów, gdzie z nową siłą podejmuję pracę duszpasterską i piszę „Drogę”, pogłębiając dla swoich duchowych dzieci temat Mszy Świętej.

Dla św. Josemarii Escrivy kluczowa była wierność rubrykom, wyczucie estetyki i posłuszeństwo Kościołowi w kwestii liturgii, jak sam napisał w “Drodze”, odwołując się do doświadczenia jednego ze swoich towarzyszy: Widziałeś, jak odprawiałem Mszę Świętą na zwykłym ołtarzu – stół i skała, bez nastawy ołtarzowej. Zarówno Krucyfiks, jak i lichtarze były wielkie i solidne, z woskowymi świecami o stopniowanej wielkości, najwyższymi przy Krzyżu, dalej coraz niższymi. Antepedium w kolorze liturgicznym dnia. Powłóczysty ornat. Kielich bogaty, o prostej linii, z pojemną czaszą. Nie było żadnych świateł elektrycznych, ani też nam ich nie brakowało. I trudno było ci wyjść z oratorium – czułeś się tam u siebie. – Czy widzisz, jak jesteśmy prowadzeni ku Bogu, coraz mu bliżsi, poprzez dyscyplinę liturgii?

[display_quote align=”right”]Powierzajcie ludzi we Mszy świętej, i mówcie im, że tak czynicie. Oni będą wam wdzięczni. Na tym polega życie chrześcijańskie: to modlitwa jednych za drugich. Nie możemy rozmawiać z Bogiem w sposób pyszny i nadęty, bez treści. Trzeba przynosić istotę Boga duszom z bogactwem Mszy świętej, z tym odnowieniem Miłości i Ofiarą Chrystusa, która powinna być centrum i podstawą naszego życia.[/display_quote]

Zobacz też:   A bramy piekielne Go nie przemogą

Jedną z trosk księdza Josemarii była dbałość o kościół, sprzęt liturgiczny i jego piękno oraz szlachetność. Widział w nich wyrażanie ponadczasowości wiary katolickiej, szukanie odpowiedzi na nieskończony majestat i chwałę Bożą ze strony człowieka oraz dowód miłości, która dyktuje sercu człowieka dawanie ukochanej osobie tego, co najlepsze i najpiękniejsze. W “Drodze”, powołując się na perykopę ewangeliczną, zapisał: Kobieta, która w domu Szymona Trędowatego w Betanii namaściła głowę Pana cennym olejkiem, przypomina nam o obowiązku hojności, wielkoduszności w kulcie Bożym. Wszelkie możliwe bogactwo, majestat i piękno wydawałyby mi się niedostateczne. A przeciwko tym, którzy atakują bogactwo naczyń liturgicznych, strojów i ołtarzy, słyszymy pochwałę, wypowiedzianą przez Jezusa: „opus enim bonum operata est in me” – „dobrą bowiem rzecz mi uczyniła.

Sława Dzieła dochodziła do różnych zakątków Europy. Służebnica Boża, wizjonerka z Fatimy, s. Łucja Dos Santos OCD, osobiście nalegała św. Josemarię, żeby Dzieło zagościło również w Portugalii. Po drugiej wojnie światowej przeprowadził się on na stałe do Rzymu, gdzie zbudował centrum Opus Dei. Od tego czasu powstały liczne domy, bursy, akademiki, szkoły, uniwersytety, kościoły, ochronki, jadłodajnie i inne dzieła, które były prowadzone przez ludzi formowanych w Opus Dei.

Wielość pielgrzymek, podróży, rekolekcji, konferencji, także liczne umartwienia sprawiały, że św. Josemaria podupadał na zdrowiu. Jednak nie odbierało mu to pogody ducha i był przykładem optymizmu, energii oraz dokładności i skupienia. W czasie Soboru Watykańskiego II pościł i umartwiał się w intencji Ojców Soborowych. Ze względu na sędziwy wiek prałata Josemarii, Stolica Apostolska udzieliła gody na to, aby do śmierci mógł używać mszału św. Jana XXIII. Po śmierci w 1975 roku, 1/3 światowego episkopatu oraz tysiące wiernych świeckich zwróciło się do papieża z prośbą o wyniesienie ks. Josemarii Escrivy do chwały ołtarzy. Uczynił to św. Jan Paweł II w 2002 roku. Dzieło, które pozostawił po sobie św. Josemaria Escriva liczy 80 tysięcy ludzi, którzy walczą o swoje uświęcenie każdego dnia, w sposób szczególny budując je na fundamencie liturgii, a przede wszystkim Mszy Świętej.

Dzięki twojemu wsparciu
możemy rozwijać nasze dzieło.

2 komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.