adeste-logo

Wesprzyj Adeste
Dostępne za darmo
finansowane przez czytelników

Wesprzyj
Miesięcznik, Społeczeństwo, Wiara

Wiosenne przebudzenie – Powstań z kanapy Twojego życia i odważniej zmieniaj świat.


W lipcu 2016 roku miliardy ludzi na całym świecie usłyszały w trakcie Światowych Dni Młodzieży słowa papieża Franciszka, które wygłosił podczas czuwania na Campusie Misericordiae w podkrakowskich Brzegach. Nawoływał młodych do wstania z kanapy, która w dzisiejszych czasach niebezpiecznie zachęca do biernego życia.

Niedawno w moim życiu zdarzył się taki okres, kiedy nie byłam w stanie wyjść z domu, aby spotkać się z ludźmi. Ciągły strach przed możliwością poniesienia porażki w kontaktach z drugim człowiekiem czy podjęciem złej decyzji związanej z moją przyszłością paraliżował moje wnętrze do tego stopnia, że przestałam być sobą. W takich chwilach jedynym i wygodnym oparciem było dla mnie łóżko, które przyciągało jak magnes, izolując mnie tym samym od świata zewnętrznego. Pewnego dnia zaproponowano mi tygodniowy wyjazd z możliwością chodzenia po górach. Nie byłam do niego przekonana, pomimo mojej wielkiej pasji do górskich wędrówek. Nie wiedząc, co się stanie, postanowiłam jednak podjąć ryzyko. Wsiadłam w pociąg i ruszyłam w podróż, która odmieniła moje dotychczasowe życie na tyle, że zmobilizowała mnie do pracy nad rozwijaniem swoich pasji i zainteresowań, z możliwością współpracy z drugim człowiekiem.

Poczucie beznadziei dotyka wielu ludzi, zwłaszcza młodych. Dlatego czas nadchodzącej wiosny jest odpowiednim momentem na to, aby zastanowić się, jak wygląda nasze życie. Czy trzeba coś w nim zmienić? Pamiętajmy, że my również możemy się narodzić wraz z otaczającą nas przyrodą. Nadejście wiosny jest odpowiednią okazją, by przypomnieć słowa papieża Franciszka.

Kanapa przyciąga jak magnes

Kanapa to mebel stanowiący główne wyposażenie w naszych domach. Pełni wiele dobrych funkcji – podstawową i najważniejszą jest umożliwienie wypoczynku zarówno w ciągu dnia, jak i w nocy. Sporo młodych ludzi twierdzi, że aby być szczęśliwym, potrzeba dobrej kanapy. „Kanapy, która pomoże nam żyć wygodnie, spokojnie, całkiem bezpiecznie. Kanapa – jak te, które są teraz, nowoczesne, łącznie z masażami usypiającymi; które gwarantują godziny spokoju, żeby nas przenieść w świat gier wideo i spędzania wielu godzin przed komputerem. Kanapa na wszelkie typy bólu i strachu” (archive.krakow2016.com, papież Franciszek, Przemówienie z Brzegów). W kontekście psychologiczno-duchowym kanapa jest cichym narkotykiem, który usypia w nas to, co najlepsze. To, co powinniśmy w sobie rozwijać, abyśmy później mogli dzielić się tym z drugim człowiekiem. Sama wiem to po sobie, kiedy wykonuję jakiś projekt na studia czy inną rzecz, o którą poprosiła mnie druga osoba. Będąc jeszcze w sile do pracy, podejmuję decyzję o chwilowym wypoczynku na łóżku, aby dokończyć moją czynność później. Kiedy przychodzi odpowiedni moment na wstanie, zwykle nie jestem w stanie się podnieść. Wygodne łóżko przyciąga jak magnes. To zjadacz ludzkiego czasu, który powoduje, że niewykonane czynności z poprzedniego dnia musimy zrealizować w kolejnym – w czasie, który mógłby zostać przeznaczony na inne, pożyteczne cele. Wybierając wygodę, tracimy wolność. To pułapka, w którą tak łatwo dajemy się złapać. Ogarnia nas wtedy poczucie beznadziei. Tracimy motywację do rozwijania swoich pasji i umiejętności.

Zobacz też:   Siedem demonów, co nami się karmią

Kanapa obrazuje również stan człowieka, który ze strachu przed ludzką opinią boi się zrealizować swoje pragnienia. Św. Jan Maria Vianney twierdził, że jest to pierwsze diabelskie sidło rzucone na osobę chcącą rozpocząć służbę dla Pana Boga (opoka.org.pl, ks. Siedlanowski P., Jezus jest Panem ryzyka). Ulegając lękowi, zamykamy się w czterech ścianach naszego pokoju, w którym znajduje się wygodne łóżko. To na nie pada wybór. Wolimy strach, który „zawsze idzie w parze ze swoim »bliźniakiem«, ze swoją siostrą bliźniaczką, paraliżem. Poczucie, że jest się sparaliżowanym, to jedno z najgorszych nieszczęść, jakie mogą się przydarzyć w życiu. Jest poczucie, że w tym świecie, w naszych miastach, w naszych wspólnotach nie ma już przestrzeni, by wzrastać, marzyć, tworzyć, aby dostrzegać perspektywy, a ostatecznie, aby żyć. Zwłaszcza w młodości. Paraliż sprawia, że tracimy smak cieszenia się życiem, przyjaźnią, smak wspólnych marzeń, podążania razem z innymi. Oddala nas od innych, przeszkadza uścisnąć komuś dłoń, jak widzieliśmy w przedstawieniu: wszyscy zamknięci. Zamknięci za tymi małymi szybkami” (archive.krakow2016.com, Przemówienie Papieża Franciszka z Brzegów). Doskonale obrazuje to historia Gedeona, najbiedniejszego w pokoleniu Manassesa, ostatniego w domu swego ojca (zob. Sdz 6, 15), którego Bóg powołuje do wyzwolenia ludu izraelskiego z rąk Madianitów i Amalekitów. Gedeona ogarnia strach. Nie potrafi porzucić bezpiecznej strefy komfortu, w której czuje się nieszczęśliwy. W jego wnętrzu dominują: „zwątpienie, żal, pretensje do ludzi i Boga, narzekanie na swój los, a w końcu też milcząca zgoda na stagnację i rutynę, porzucenie marzeń i życie w trybie przetrwania” (przewodnik-katolicki.pl, Krzemień M., Pociągający komfort kanapy). Bóg widzi bezsensowny los młodzieńca, dlatego wysyła do niego Anioła Pańskiego, który staje przed nim „i rzuca mu najbardziej ironiczne zdanie, jakie tylko mógł rzucić: »Witaj, dzielny wojowniku«” (Szustak A. OP, 2017, Garnek Strachu. Droga do dojrzałości – lekcje Gedeona). Lęk to potężny hamulec, który blokuje wyjście ze strefy komfortu. To on wprowadza w nasze myśli zwątpienie. Brak wiary w siebie i w Boże prowadzenie może zepchnąć człowieka na margines własnego życia i przytwierdzić do wygodnej kanapy.

Powyższy tekst ukazał się w 18. numerze Miesięcznika Adeste. Kliknij poniższy przycisk, aby pobrać ten i pozostałe numery archiwalne!

Jeżeli podoba Ci się to, co robimy – kliknij w poniższy przycisk aby dowiedzieć się, jak możesz nam pomóc w rozwoju!

Dzięki twojemu wsparciu
możemy rozwijać nasze dzieło.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.