adeste-logo

Wesprzyj Adeste
Sprawdź nowy numer konta

Wesprzyj
Niedzielne PeryKopy, Wiara

Niedzielne PeryKopy: Jestem księdzem, mam żonę.

Sigla:

1 Krl 19,16b.19-21

Ps 16,1-2.5.7-11

Ga 5,1.13-18

Łk 9,51-62

Moi drodzy. Czas na szczerość. Długo zmagałem się ze sobą, ale ośmielony ostatnimi wydarzeniami, postanowiłem w końcu to napisać. Od ponad roku mam żonę. Jest najcudowniejszą kobietą, jaką dane mi było poznać. Znamy się od dzieciństwa i przez cały czas naszej znajomości widzieliśmy się prawie codziennie. Parą „na poważnie” staliśmy się po maturze, w końcu zaręczyliśmy się 6 maja 2017 roku w Zamościu na starym mieście. Nieco ponad rok później złączyliśmy się ze sobą na wieki.

Powiem to jeszcze raz – nie ma cudowniejszej niż Ona. Wprawdzie nie da się jej zabrać ze sobą do restauracji na romantyczną kolację, ale i tak Ją kocham. Zupełnie nie przeszkadza mi też fakt, że ma prawie dwa tysiące lat na karku i takie dziwne, rzadko spotykane imię – Ecclesia, Kościół.

Dla kapłana małżonką jest Kościół. Okres diakonatu to narzeczeństwo, a ślubowanie miłości, wierności i uczciwości ma miejsce podczas święceń kapłańskich. Ecclesia wymaga miłości, bo kapłan, który nie kocha Ludu Bożego, nie nadaje się do pełnienia swoich obowiązków. Ecclesia wymaga wierności, bo sama jest nam wierna, wiernością Chrystusa. Ecclesia chce uczciwości, bo prowadzenie podwójnego życia jest prostą drogą do śmierci wiecznej.

Miłość, wierność i uczciwość wobec Kościoła to decyzja każdego, kto wstępuje na drogę kapłaństwa. Gdy biskup nakłada ręce na głowę kandydata, nie ma już drogi odwrotu: „tu es sacerdos in aeternum”. Od tego momentu nie ma już miejsca na oglądanie się na przeszłość, nie ma już przestrzeni dla wątpliwości, nie ma już wzdychania do dawnych miłości, nie ma już poszukiwania jakiejś innej żony, bo „ktokolwiek przykłada rękę do pługa, a wstecz się ogląda, nie nadaje się do królestwa Bożego”.

Zobacz też:   Jak reagujesz na Dobrą Nowinę?

Owszem, jestem słabym człowiekiem. Wszedłem w kapłaństwo razem z moimi wadami i grzechem. Wiem, że może (i czasami wręcz powinien) pojawić się kryzys, ale mam trwać. Jak pisała s. Małgorzata Borkowska OSB: „dobrze jest, Panie, że tak źle i tak pusto; daj tylko wierność”.

Ciebie to również dotyczy. Kościół jest dla Ciebie Matką – zrodził Cię do życia wiecznego przez sakrament chrztu, żywi Cię ciałem Chrystusa, poucza Cię o woli Bożej i wychowuje. Okaż szacunek swojej Matce Kościołowi poprzez wierne wypełnianie nauki Chrystusa i odrzucenie wszystkiego, co się jej sprzeciwia.

Jeśli myślisz, że da się bezboleśnie pójść za Jezusem, to jesteś w wielkim błędzie. Nie da się nawrócić, nie poświęciwszy z siebie niczego. Nie wejdziesz do Nieba bez ofiary z siebie. Ta ofiara to tylko pozorna strata, bo tak naprawdę stanowi wyswobodzenie ku wolności. Ofiarując siebie i będąc wiernym Bogu i Kościołowi, postępujesz według ducha, a nie spełniasz pożądania ciała.

Boże, Ty przez łaskę przybrania uczyniłeś nas dziećmi światłości, † nie dopuść, aby nas ogarnęły ciemności błędu, * lecz spraw, abyśmy żyli w blasku Twojej prawdy. Przez Chrystusa, Pana naszego.

אמן

***

Ps.: Jutro minie rok od pojawienia się pierwszych “Niedzielnych PeryKop”. W związku z tym chciałbym wyrazić swoją wdzięczność za dotychczasową modlitwę i dobre słowo – bez was (i pomocy z góry) na pewno by się to wszystko nie udało. Dziękuję wam także za każde polubienie i udostępnienie tekstu, przez co Słowo może zataczać coraz szersze kręgi.

Adeste promuje jakość debaty o Kościele, przy jednoczesnej wielości głosów. Myśli przedstawione w tekście wyrażają spojrzenie autora, nie reprezentują poglądów redakcji.

Stowarzyszenie Adeste: Wszelkie prawa zastrzeżone.

Dzięki twojemu wsparciu
możemy rozwijać nasze dzieło.

4 komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.