adeste-logo

Wesprzyj Adeste
Dostępne za darmo
finansowane przez czytelników

Wesprzyj
Niedzielne PeryKopy, Społeczeństwo, Wiara

Niedzielne PeryKopy: Czy Bóg jest niepoprawnym optymistą?

Memling, "Sąd ostateczny"

Sigla:

Jr 33,14-16

Ps 25,4bc-5ab,8-9,10 i 14

1 Tes 3,12-4,2

Łk 21,25-28.34-36

Bóg jest jakiś dziwny. Najpierw nas straszy niesamowitymi znakami na niebie, mówi o trwodze narodów, roztacza wizję ludzi mdlejących z przerażenia, a potem… śmie nam powiedzieć „A gdy się to dziać zacznie nabierzcie ducha i podnieście głowy”. Jak to tak? Po co to wszystko?

Popatrz na swoje życie. Zobacz swoje trudności, przeciwności, każdą przeszkodę na drodze do szczęścia. Odważ się spojrzeć na swoje grzechy, zniewolenia, nałogi. Zauważ to, co Cię zabija, co nie pozwala Ci być wolnym. Może to jakaś niewłaściwa relacja? Lęk przed odrzuceniem, śmiercią, nadchodzącą wojną?

I jak się czujesz? Widzisz jakieś wyjście z sytuacji, w której się znajdujesz? Jeśli tak, to dobrze, jeśli nie, jeszcze lepiej. Dlaczego? Bo gdy nie umiemy dostrzec rozwiązania, jesteśmy gotowi zrobić miejsce Bogu. Kiedy On wkracza do akcji, smutek znienacka staje się radością, płacz uśmiechem, katastrofa zamienia się w eukatastrofę czyli niespodziewane, szczęśliwe zakończenie.

J.R.R. Tolkien, autor „Władcy Pierścieni”, napisał: „narodziny Chrystusa to eukatastophe historii człowieka; Zmartwychwstanie zaś – eukatastrophe historii wcielenia”. Nie pomylił się. Kiedy zdawało się, że dla świata nie ma już ratunku, Bóg z miłości do ludzi zesłał swojego Syna. Stało się coś niemożliwego – nieskończoność dała się zamknąć w skończoności. Stwórca stał się człowiekiem, czyli stworzeniem. Nikt nie mógł przewidzieć takiego scenariusza. Grzeszna, ludzka natura podatna na śmierć, stała się narzędziem odkupienia. I dalej: gdy wydawało się, że to wszystko na nic, gdy apostołowie myśleli, że Szatan zwyciężył, że zgładził Syna Bożego, okazało się, że to Syn pokonał Szatana jego własną bronią.

Zobacz też:   Historia walki z pedofilią w Kościele katolickim, cz. I

Jeśli zaprosisz Zmartwychwstałego do swojego serca i będziesz czuwał nad tym, by Go nie stracić, wtedy śmiało możesz „nabrać ducha i podnieść głowę”. Jeśli tylko wytrwasz w stanie łaski uświęcającej, nie masz się czego lękać. Jeśli tylko zaufasz Panu i pozwolisz mu działać, nie będziesz się bać ani sądu ostatecznego, ani swojej słabości, ani wojny, ani przeciwności, ani grzechu, ani nieprzyjaciół, ani demonów, ani czegokolwiek innego.

Zaufanie Bogu daje wolność. Oddanie Mu swoich trosk przywraca życie.

Pamiętaj jednak, że ten stan możesz (z własnej winy) łatwo utracić. „Uważajcie na siebie, aby wasze serca nie były ociężałe wskutek obżarstwa, pijaństwa i trosk doczesnych”. Jezus nie tylko ostrzega, by na siebie uważać, ale daje nam też bardzo praktyczną wskazówkę, co zrobić, by uniknąć śmierci wiecznej: „Czuwajcie więc i módlcie się w każdym czasie”.

Wszechmogący Boże, spraw, abyśmy przez dobre uczynki przygotowali się na spotkanie przychodzącego Chrystusa, † a w dniu sądu, zaliczeni do Jego wybranych, * mogli posiąść Królestwo Niebieskie. Przez Chrystusa, Pana naszego.

אמן

Adeste promuje jakość debaty o Kościele, przy jednoczesnej wielości głosów. Myśli przedstawione w tekście wyrażają spojrzenie autora, nie reprezentują poglądów redakcji.

Stowarzyszenie Adeste: Wszelkie prawa zastrzeżone.

Dzięki twojemu wsparciu
możemy rozwijać nasze dzieło.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.