adeste-logo

Wesprzyj Adeste
Dostępne za darmo
finansowane przez czytelników

Wesprzyj
Niedzielne PeryKopy

Nie zapominaj o miłości!

Sigla:

Dz 2, 42-47

Ps 118 (117), 2-4. 13-15. 22-24

1 P 1, 3-9

J 20,19-31

Muszę się uderzyć w pierś i powiedzieć: mea culpa. Odpłynąłem. Przebywanie w specyficznym środowisku sprawiło, że zapomniałem o istnieniu ludzi, którzy myślą zupełnie inaczej. W ostatnich dniach przeżyłem ciężki szok, kiedy przeczytałem, że bardziej ludzkie jest zignorowanie osoby potrzebującej pomocy, niż pomoc bliźniemu. Dlaczego? Bo pomagając rzekomo stawiamy się wyżej i poniżamy w ten sposób człowieka, któremu chcemy pomóc. Szok.

Nie przeczę – zdarzają się ludzie, którzy pomagają z urojonych wyżyn swojego jestestwa. Bogacze, pomagający tylko po to, by móc napisać na swoim profilu na FB, że organizują zbiórkę pieniędzy lub wrzucić zdjęcie, jak przekazują czek organizacji charytatywnej. Tak niestety bywa, ale nie każda pomoc jest dyktowana egoizmem. Nie każdy mężczyzna przepuszczający kobietę w drzwiach jest szowinistą. Nie każdy pracownik DPSu otrząsa się z obrzydzeniem na myśl o podopiecznych. Nie każdy, wrzucający żebrakowi parę złotych do puszki po konserwie rybnej, robi to dlatego, że chce coś zademonstrować.

Zastanawiałem się skąd takie podejście: „nie pomagaj mi, bo to mnie poniża, sam dam sobie radę”. Może się mylę, ale wydaje mi się, że znalazłem odpowiedź. Zapomnieliśmy o miłości.

Miłość miłosierna ma być jedynym motywem chęci pomagania. Jeśli pomagasz komuś dlatego, że uważasz go za gorszego od siebie, to z miejsca możesz sobie darować. Chrześcijanin ma patrzeć na potrzebującego pomocy z miłością, a z tyłu głowy nie powinno wybrzmiewać oskarżenie o nieporadność, słabość czy głupotę, lecz pełnie miłości współczucie. Przecież i Ty mogłeś znaleźć się w podobnych okolicznościach, i Ty mogłeś wpaść w miażdżące tryby życia, i Ty mógłbyś sobie nie poradzić. Osobą, która zrozumiała tę perspektywę, był św. brat Albert Chmielowski. Nie chciał, by osoby, którym pomagał, czuły się poniżane, więc odrzucił „bogatą” otoczkę i sam stał się ubogi. Nie zapomniał o miłości.

Przykład takiego miłosiernego współczucia daje autor drugiego czytania – św. Piotr. Niedawno podczas liturgii mogliśmy usłyszeć jego przemowę: „Bóg naszych ojców, Bóg Abrahama, Izaaka i Jakuba, wsławił Sługę swego, Jezusa, wy jednak wydaliście Go i zaparliście się Go przed Piłatem, gdy postanowił Go uwolnić (…) Lecz teraz wiem, bracia, że działaliście w nieświadomości, tak samo jak zwierzchnicy wasi”. Piotr nie potępia ludu, ale rozumie jego sytuację i głosi mu Chrystusa, by doprowadzić Izraelitów do wiary. Wypełnia uczynek miłosierdzia. Nie zapomniał o miłości. Efektem takiego głoszenia jest to, o czym słyszymy dzisiaj: „Pan zaś przymnażał im codziennie tych, którzy dostępowali zbawienia”.

Zobacz też:   Wszyscy jesteśmy jak zwierzęta

Skąd Piotr i brat Albert brali tę siłę? Co pozwalało im patrzeć na będących w potrzebie jako równych? Jak zdołali wykrzesać z siebie miłość do obcych, czy wręcz wrogich ludzi? Odpowiedź jest prosta – znali i naśladowali Jezusa. Syn Boży jest jedyną osobą w dziejach świata, która naprawdę musiała się uniżyć, by pomóc człowiekowi. My tylko roimy sobie własne „uniżanie się”, a Chrystus Bóg? Stał się człowiekiem. Bóg stał się ubogim człowiekiem. Bóg stał się ubogim człowiekiem, policzonym pomiędzy przestępców. Bóg stał się ubogim człowiekiem, policzonym między przestępców i jako taki umarł. Bóg nie zapomniał o miłości. Bóg jest miłością.

Obchodzimy niedzielę miłosierdzia – święto przypominające o miłosierdziu Boga, ale i potrzebie miłosierdzia między nami, uczniami Chrystusa. Cała dzisiejsza liturgia słowa skupia się na  uczynkach miłosierdzia względem duszy, a szczególnie upominaniu, pouczaniu, pocieszaniu i darowaniu urazów. Jesteś zdolny do tych uczynków? Nie pytam, czy jesteś zdolny do upominania i pouczania, bo co do tego nie mam wątpliwości – najchętniej byśmy tylko pouczali i poniżali. Pytam, czy jesteś zdolny upominać, pouczać, pocieszać i darować urazy z miłością.

Nie zapominaj o miłości.

Panie, nasz Boże, przyjmij dary swojego ludu † i spraw, aby wszyscy, którzy otrzymali nowe życie * przez wyznanie wiary i chrzest święty osiągnęli wieczne szczęście. Przez Chrystusa, Pana naszego.

אמן

Adeste promuje jakość debaty o Kościele, przy jednoczesnej wielości głosów. Myśli przedstawione w tekście wyrażają spojrzenie autora, nie reprezentują poglądów redakcji.

Stowarzyszenie Adeste: Wszelkie prawa zastrzeżone.

Dzięki twojemu wsparciu
możemy rozwijać nasze dzieło.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.