adeste-logo

Wesprzyj Adeste
Dostępne za darmo
finansowane przez czytelników

Wesprzyj
Niedzielne PeryKopy

Nie bądź głupi

Sigla:

Mdr 6, 12-16

Ps 63, 2. 3-4. 5-6. 7-8

1 Tes 4, 13-18

Mt 25, 1-13

Głupi jesteś. Ja też jestem głupi. Tak naprawdę to wszyscy jesteśmy. Niezależnie od tego, czy jesteś księgowym, nauczycielką, pracujesz na kasie, sprzątasz ulice, czy jesteś prawnikiem; niezależnie od tego, czy masz tylko wykształcenie podstawowe, czy właśnie starasz się o habilitację; niezależnie od tego, czy twoje IQ jest poniżej 100, czy też przyjęto cię do Mensy; niezależnie od tego, czy zarabiasz dużo czy mało – wszyscy jesteśmy w jakimś stopniu głupi.

Jezus dziś w Ewangelii wzywa cię do porzucenia głupoty. Jak to zrobić? Może zacząć oglądać Jednego z dziesięciu, Milionerów albo Familiadę? Nie. No to może zostać widzem TVP Kultura, National Geographic lub innego kanału z filmami dokumentalnymi? Nie. Czytać mądre książki? Z pewnością by to nikomu nie zaszkodziło, ale Jezusowi nie o to chodzi. Jezusowe porzucenie głupoty nie polega na zdobywaniu wiedzy, gromadzeniu informacji. Jak więc rozumieć tę Jezusową „mądrość”? Przekonajmy się.

Mądrość nie jest tym samym, co wiedza. Mówimy na przykład o „mądrości życiowej”, ale już nikt nie powie „wiedza życiowa”. Mądrość to coś więcej niż posiadanie informacji. Czym jest mądrość, o której mówi Pismo Święte? Jak się ją zdobywa?

Księga Syracha mówi, że „Początkiem mądrości jest bojaźń Pana”. Księga Przysłów z kolei zawiera słowa: „Bojaźń Pańska jest szkołą mądrości”. Chcesz zdobyć mądrość? Musisz zacząć od tego, co Pismo nazywa „bojaźnią Bożą”. Nie jest to strach przed Bogiem, „sędzią sprawiedliwym, który za dobre wynagradza, a za złe karze”, nie! Jest darem Ducha Świętego, zdolnością do odczuwania świętości Boga. Katechizm Kościoła katolickiego poucza, że „bojaźń Boża” to odczucie, którego doświadczamy, gdy uświadomimy sobie, że kochający Bóg jest przy nas. A jakie uczucia rodzą się, gdy jesteśmy z kimś, kto nas kocha? Zaufanie, poczucie bezpieczeństwa, szacunek… Bojaźń Boża to traktowanie Boga serio, świadomość, że jest nie tylko elementem naszej polskiej kultury, ale prawdziwą osobą.

Dopiero gdy przyjmiesz taką postawę wobec Boga, możesz szukać mądrości, bo – jak mówi Księga Przysłów – „Pan udziela mądrości, z ust Jego – wiedza, roztropność”. Mądrość w Starym Testamencie była po prostu wypełnianiem Prawa. Mędrzec to ten, kto żył zgodnie z tym, czego nauczało Pismo. A czym mądrość jest dla nas – ludzi Nowego Przymierza? Czym mądrość może być dla ciebie?

Zobacz też:   W Tobie Panie zaufałem

Mądrość to bycie uczniem Jezusa, to gotowość do postępowania tak, jak Jezus tego chce. Mądrość to kochanie Boga i bliźniego. Mądrość to gotowość na przyjście Pana, to bycie z Nim w stałym kontakcie. Patrzcie na te nierozsądne kobiety z dzisiejszej Ewangelii – co z tego, że wiedziały, że trzeba się przygotować, mieć lampę i oliwę, skoro nie były przygotowane? Przyszedł Pan i weszły z Nim tylko te, które miały mądrość. Tak samo może być z nami. Co z tego, że wiem, że w Eucharystii przychodzi sam Chrystus, skoro nie zawsze jestem odpowiednio przygotowany? Co mi z tego, że wiem, że czytania i Ewangelia to słowo Boga, skoro i tak po wyjściu z kościoła nie jestem w stanie ich nawet powtórzyć? Co mi z tego, że jestem księdzem? Jeśli Pan wezwie mnie do siebie, a ja nie będę akurat wtedy gotowy, to nie wejdę od nieba. „Czuwajcie więc, bo nie znacie dnia ani godziny”.

Mądrość, o której mowa, nie jest czymś, co możemy mieć raz na zawsze. Tracimy ją za każdym razem, gdy grzeszymy, gdy poprzez nieposłuszeństwo Bogu odwracamy się od Dawcy Życia. Bo grzech to tak naprawdę efekt głupoty. Popatrz na swoje życie i zastanów się: ile twoich obecnych problemów wynika z tego, że kiedyś zrobiłeś coś głupiego? Ilu zmartwień mógłbyś uniknąć, gdybyś w odpowiednim momencie wybrał właściwie, wybrał mądrze? Widzisz? Nikt normalny nie wybiera zła, nikt nie wybiera grzechu dobrowolnie. Zawsze gdy grzeszę, daję się oszukać. Wydaje mi się, że będę szczęśliwy, a po grzechu jest tylko gorzej. Grzech to głupota, dlatego na początku powiedziałem, że wszyscy jesteśmy w jakimś stopniu głupi – bo wszyscy grzeszymy, mniej lub bardziej.

Szukaj mądrości, szukaj Boga. Pilnuj swojej duszy, by zawsze była w stanie łaski uświęcającej. Pilnuj swojej lampy, by nigdy nie zabrakło w niej oliwy.  A jeśli zabraknie, to szybko idź do konfesjonału. Idź odważnie, bez strachu, ufnie i pokornie. Idź po Boże miłosierdzie i bądź gotowy. Czuwaj więc, bo nie znasz dnia ani godziny.

Dzięki twojemu wsparciu
możemy rozwijać nasze dzieło.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.