Adeste

Adeste jest za darmo i bez reklam
Utrzymują nas tacy czytelnicy jak Ty.

Wesprzyj

Listy Pielgrzyma – wpis szósty

magazine cover

pixabay.com

Warszawa, 16.12.2019

„Tylko Tobie pragnę służyć, Panie”

To mój ostatni list do Ciebie, drogi Czytelniku. Przez cały okres, w którym nie pojawiały się wiadomości, pracowałem nad sobą.

Trudny czas sprawił, że zacząłem gubić swoją duchową tożsamość, a przez to samego siebie. Domyślam się, że czytając moje wpisy i uczestnicząc ze mną w tej podróży przez różne, nieraz bardzo ciężkie sytuacje, mogłeś poczuć, że piszę także o Tobie.

Jeżeli tak było, zadam Ci ważne pytanie:

Czy potrafiłeś się utożsamić z moimi rozterkami?

Zadaję pytanie retoryczne. Nie musisz mi odpowiadać – odpowiedz na nie w swoim sercu.

To właśnie pytanie staje się jednak ważne w kontekście dzisiejszego tematu. Służba Bogu jest elementem życia duchowego każdego chrześcijanina. Moje rozterki powodowały, że czułem się rozdarty między dwoma bytami – Bogiem i słabością. Tę drugą określiłem mianem „bytu”, ponieważ stanowi ona część mnie, mojego życia.

Przez nią czasem nie byłem w stanie wypełniać powierzonej mi misji i służyć Panu, a dotyczyło to nawet najdrobniejszych rzeczy.

Nie można służyć dwóm panom, tak powiedział Chrystus, prawda?

W tym „szaleństwie” jest jednak metoda – wytrwała praca. Ora et labora. Ta maksyma powinna towarzyszyć nam zawsze. To bardzo, bardzo łatwe do powiedzenia, ale za to trudne do wykonania. Ciężko jest wypełniać dzień nie tylko pracą, ale również modlitwą. Zastanów się więc – czy jesteś w stanie zarówno pracować, jak i modlić się?

Przez ostatnie dwa lata najczęściej okazywało się to dla mnie niemożliwe w praktyce. Dziś modlę się w miejscu pracy, a także w domu przed posiłkiem. Staram się to robić w ciągu dnia, pracując (chociażby przez muzykę). Mogę też podzielić się pewnym świadectwem. Pewna osoba, której imienia nie chciałbym wymieniać, lecz jest dla mnie najważniejsza, poprzez swoją postawę nauczyła mnie każdą sytuację powierzać Bogu. Dosłownie każdą. I tu rodzi się kolejne, a zarazem ostatnie pytanie:

Czy swoją postawą jestem w stanie przybliżać ludziom Boga?

Sądzę, że mimo trudności odpowiedź będzie pozytywna. Nawet jeśli sądzisz, że nie – to uwierz, że jest w Tobie wiele Bożej miłości. A ona, przez posłużenie się Tobą w „przypadkowych”, zdawałoby się, momentach, ukaże się Tobie oraz innym.

Nawet w najmniejszych rzeczach możesz Mu służyć – i to nie w formie poddaństwa. Nie jako niewolnik, a Jego ukochane dziecko, które On obdarza siłą.

Kochaj. Pamiętając, że jesteś kochany przez Boga.

Mimo trudności, bólu i ciężaru, który niesiesz przez życie – powiedz sobie: „Jestem Bożym dzieckiem. Jestem cudem”.

Nie zapominaj o tym!

Pozdrawiam i błogosławię

Pielgrzym

Adeste promuje jakość debaty o Kościele, przy jednoczesnej wielości głosów. Myśli przedstawione w tekście wyrażają spojrzenie autora, nie reprezentują poglądów redakcji.

Stowarzyszenie Adeste: Wszelkie prawa zastrzeżone.

Zapisz się na newsletter i bądź na bieżąco

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Ta witryna jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej Polityka prywatności oraz Warunki korzystania z usług Google.

Weryfikacja reCAPTCHA wygasła. Odśwież stronę.