adeste-logo

Wesprzyj Adeste
Dostępne za darmo
finansowane przez czytelników

Wesprzyj
#tradilekcje

Kalendarz i figę

W ostatnich tygodniach w internecie coraz częściej pojawiają się reklamy kalendarzy adwentowych. Nasz Pan z kolei nie reklamuje żadnego kalendarza; proponuje za to darmową alternatywę – nakazuje spoglądać na drzewa.

28 listopada 2021
I niedziela Adwentu, 1 klasy
Stacja u Najświętszej Maryi Panny Większej
Szaty fioletowe
Link do tekstów liturgicznych na dziś: KLIK

Dla wielu osób kupno kalendarza adwentowego staje się okazją do wspominania dzieciństwa. Nostalgia związana z oczekiwaniem na mikołaja i prezenty skłaniają wielu dorosłych już ludzi do powrotu do tej tradycji. W okienkach współczesnego kalendarza można zaleźć praktycznie wszystko – od owsianki, przez batony energetyczne, po porcję specjalnie przygotowanej kawy i dobrane perfumy.

Narzędzie służące do odliczania – znak oczekiwania – samo w sobie staje się celem. Oprócz tego, że jest produktem, który ma się sprzedać, dodatkowo „nagradza” kupującego małym prezentem codziennie. Adwent z takim kalendarzem polega na małym „bożym narodzeniu” codziennie.

Komercyjność „bożego narodzenia” i tak rozumianego kalendarza adwentowego opiera się jednak na pewnej błędnej przesłance. Model biznesu związany z tym okresem czasu zakłada przede wszystkim, że „boże narodzenie” i adwent będą zawsze. Co roku.

Zobacz też:   Paraliż? Nie we wspólnocie

Liturgia tej niedzieli pragnie ułatwić człowiekowi wyrwanie się z tego powtarzającego się cyklu. Coś, do czego jesteśmy przyzwyczajeni, coś, co przychodzi zawsze, kiedyś przeminie. Moce niebieskie zostaną przecież poruszone. Powtarzający się cykl adwentów i „bożych narodzeń” zostanie kiedyś przecież przerwany.

Jako swoisty kalendarz adwentowy – narzędzie do odliczania czasu – Pan Jezus zostawił nam figowiec (bądź inne drzewa). Z pozoru mogłoby się wydawać, że coroczny cykl kwitnięcia drzewa i wydawania owoców o właściwej porze roku niewiele różni się od regularnego wprowadzania gadżetów z czekoladką w okienku.

Każde drzewo, nawet najsilniejsze, kiedyś umiera. Powtarzalność cyklu kwitnienia i owocowania nie neguje faktu, że kiedyś się on skończy.

Uczmy się zatem od drzewa, które „zna” swoją przemijalność. Nie wiążmy naszego przeżywania wiary z cyklem, który rzekomo ma być powtarzany w nieskończoność.

Adwent przypomina nam, że świat – mimo że wciąż owocuje – nieuchronnie się starzeje. Czekamy na przyjście Tego, który nas odmłodzi. Podnieśmy zatem głowy, oczekując przyjścia Zbawcy.

O autorze

Salwatorianin, kapłan, student teologii; posługuje w sanktuarium św. Jadwigi Śląskiej w Trzebnicy.
Dzięki twojemu wsparciu
możemy rozwijać nasze dzieło.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.