adeste-logo

Wesprzyj Adeste
Sprawdź nowy numer konta

Wesprzyj
Rok Świętego Franciszka

Jan będzie mu na imię

Hanna Górska

Choć Święty Franciszek to jeden z najbardziej popularnych świętych na świecie, to wiele osób nie wie, jak niewiele brakowało, by znany był pod zupełnie pod innym imieniem.

Wielu świętych zyskuje za życia lub po śmierci pewnego rodzaju przydomki. Przykładowo świętego ojca Pio niejednokrotnie określa się jako Stygmatyka z Gargano, a Świętego Jana Pawła II – jako Papieża Polaka. Nie inaczej jest ze Świętym Franciszkiem. Nazywany bywa bowiem Biedaczyną czy też Ojcem Serafickim.

Jan, a nie Franciszek

W przypadku Świętego Franciszka historia jest jednak jeszcze ciekawsza, pierwotnie bowiem jego patronem miał być Jan Chrzciciel. Imię to zostało zmienione na chrzcie.

Kiedy urodził się nasz przyszły święty, jego ojciec był w podróży. Piotr Bernardone zajmował się handlem drogimi i luksusowymi tkaninami. Ze względu na to niejednokrotnie wybierał się w zagraniczne podróże w celu zakupienia towaru.

Podczas jednej z podróży Piotra Bernardone do Francji jego żona urodziła mu pierworodnego syna. Nie jest jednak pewne, czy miało to miejsce w roku 1181, czy 1182, z racji na to, że rok urodzenia św. Franciszka szacowany jest na podstawie daty śmierci oraz liczby przeżytych przez niego lat.

Zobacz też:   Papież, czyli właściwie kto?

Pod nieobecność męża kobieta nazwała swojego nowo narodzonego synka imieniem Jan, od Jana Chrzciciela. Kiedy jednak jej mąż powrócił z podróży, zadecydował, że chłopiec będzie nosił zupełnie inne imię.

Franciszek – biznesowy sukces ojca

W ten sposób po latach Kościół zyskał nowego świętego imieniem Franciszek, a nie Jan. Imię, które nadał chłopcu ojciec, nie było jednak przypadkowe; oznaczało „Francuz”, „francuski”. Ponadto przez wiele stuleci kupcy określali mianem franceschi tkaniny pochodzące z Francji.

Zatem nadanie synowi imienia Franciszek mogło być dla Piotra Bernardone zarówno nawiązaniem do samej podróży, podczas której narodził mu się pierworodny, jak i podkreśleniem dobrze prosperującego handlu.

Piotr Bernardone dorobił się bowiem na swoich tkaninach niemałego majątku, co chętnie było wykorzystywane w przyszłości przez młodego Franciszka, zanim jeszcze nawrócił się i zyskał miano Biedaczyny z Asyżu.

Adeste promuje jakość debaty o Kościele, przy jednoczesnej wielości głosów. Myśli przedstawione w tekście wyrażają spojrzenie autora, nie reprezentują poglądów redakcji.

Stowarzyszenie Adeste: Wszelkie prawa zastrzeżone.

Zapisz się na newsletter i bądź na bieżąco

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

This site is protected by reCAPTCHA and the Google Privacy Policy and Terms of Service apply.

The reCAPTCHA verification period has expired. Please reload the page.