Krzyż jest obecnie rozpoznawany na całym świecie jako symbol chrześcijaństwa. W starożytności był jednak przede wszystkim narzędziem tortur, na którym życie oddał Chrystus, a śmierć poniosły tysiące innych nieszczęśników. Zaskakujące jest więc to, że wciąż tak mało wiemy o praktycznych szczegółach ukrzyżowania.
Nie każdy wie, że ukrzyżowanie wcale nie było wynalazkiem rzymskim. Rzymianie przejęli je od innych ludów i dopracowali. Była to egzekucja wyjątkowo okrutna, uznawana jednocześnie za hańbiącą i upokarzającą. Krzyżowano zazwyczaj po to, by odstraszyć społeczeństwo od popełniania najgorszych przestępstw. Pewnie nikt nie przypuszczał wówczas, że po wiekach krzyż stanie się symbolem nadziei, odkupienia i miłości Boga do ludzkości.
Od Herodota do XXI wieku
Najstarszą znaną wzmiankę o ukrzyżowaniu znajdujemy w Dziejach Herodota, według którego w czasie drugiej inwazji Persów na Grecję – ok. 479 r. przed Chrystusem – Ateńczycy zamordowali perskiego wodza Artajktesa, przybijając go do desek (Herodot, Dzieje, 9.120). Karę tę stosował także Aleksander Wielki, m.in. wobec dwóch tysięcy mieszkańców Tyru (Rufus Q. C., Historia Aleksandra Wielkiego, 4.4.17). Starożytne źródła mówią o krzyżowaniu w Kartaginie, a także w Judei za panowania Hasmoneuszy, ok. 100 r. przed narodzeniem Chrystusa.
W starożytnym Rzymie krzyżowanie rozpowszechniło się w I wieku p.n.e. Masowe krzyżowania miały miejsce m.in. po buncie Spartakusa w 71 r. przed Chrystusem czy po zniszczeniu Jerozolimy w 70 r. po Chrystusie. Kara ukrzyżowania była zarezerwowana dla osób o niższym statusie społecznym – niewolników, buntowników, piratów czy wrogów państwa, nie skazywano zaś na nią obywateli rzymskich. Krzyżowanie w Cesarstwie zniósł w 337 r. Konstantyn Wielki, ze względu na szacunek do śmierci Jezusa.
Nie był to jednak koniec historii krzyżowania. „Zwyczaj” ten przejęły chociażby ludy islamskie, a Koran wymienia krzyżowanie jako jedną z kar wobec niewiernych (Koran 5:33). Krzyżowanie było również stosowane w Japonii wobec chrześcijańskich misjonarzy (tak zginęli m.in. św. Paweł Miki i towarzysze), nawet podczas II wojny światowej. Znaną ofiarą tej praktyki jest Australijczyk Herbert „Ringer” Edwards, który jako jeniec wojenny przeżył sześćdziesiąt trzy godziny, wisząc ukrzyżowany. Współcześnie kara ta jest stosowana jedynie w kilku krajach islamskich, m.in. w Arabii Saudyjskiej i Sudanie. W 2005 r. głośna stała się historia z Rumunii, gdzie prawosławny „egzorcysta” został skazany za ukrzyżowanie, a w konsekwencji zabicie rzekomo opętanej (a w rzeczywistości chorej na schizofrenię) zakonnicy (Rumunia: „Egzorcyści” wykluczeni [w:] info.wiara.pl).
Jak wyglądało ukrzyżowanie?
Przebieg egzekucji oraz różne szczegóły techniczne zmieniały się na przestrzeni wieków. Wystarczy wspomnieć, że sam krzyż występował w różnych kształtach. Łacińskie słowo crux pierwotnie oznaczało po prostu narzędzie tortur, do którego przybijano skazańca. Najprostszą jego formą był prosty pal (crux simplex), z czasem dodano do niego poziomą belkę (patibulum), tworząc krzyż w kształcie litery T (crux commissa) albo ten, który znamy z kościołów (crux immissa). Seneka Młodszy wspomina z kolei o wielu rodzajach krzyży, w tym takich, na których ofiary wisiały głową w dół bądź były nabite jak na pal (Seneka, De Consolatione ad Marciam, 6.20.3). Józef Flawiusz opisuje zaś, jak rzymscy żołnierze przybijali Żydów do krzyży w różnych pozycjach „dla zabawy” (Józef Flawiusz, Wojna żydowska, 5.451).
W starożytnym Rzymie skazaniec zazwyczaj niósł na miejsce egzekucji patibulum oraz tabliczkę z wypisaną zbrodnią (titulus). Następnie prawdopodobnie przybijano do krzyża jego nogi, o czym świadczy analiza szkieletu Jehohanana, znalezionego w 1968 r. w Giv’at ha-Mivtar (Roman Crucifixion Methods Reveal the History of Crucifixion [w:] www.biblicalarchaeology.org). Nie jest pewne, czy przybijano również ręce, czy tylko je wiązano. Nie znamy starożytnych źródeł wspominających o podnóżku (suppedaneum) czy siedzisku (sedile), które miałyby przedłużać cierpienia skazańca.
Badacze nie są zgodni co do najczęstszej przyczyny śmierci krzyżowanego. Najnowsze badania zdają się obalać najpopularniejszą teorię, według której miałoby nią być uduszenie (McGovern T.W., Kaminskas D.A., Fernandes E.S., Did Jesus Die by Suffocation?: An Appraisal of the Evidence [w:] pmc.ncbi.nlm.nih.gov). Skazaniec mógł więc umierać długo z powodu niewydolności krążeniowej, ogólnego wycieńczenia, a nawet odwodnienia bądź głodu. Śmierć mogła również nastąpić wcześniej, jeśli doszło do zakażenia podczas wbijania gwoździ lub poprzedzającego ukrzyżowanie biczowania. Poza Ewangelią według św. Jana nigdzie nie znajdziemy opisu crurifragium, czyli łamania goleni w celu przyspieszenia zgonu.
Znak nadziei, nie znak rozpaczy
Jak widać, wciąż nie za wiele wiemy o krzyżowaniu jako metodzie wykonywania kary śmierci w starożytnym Rzymie. Jeszcze mniej wiadomo o przebiegu najsłynniejszej egzekucji wykonanej tą metodą, czyli męce Chrystusa. Prawdopodobnie przeprowadzono ją zgodnie z obowiązującymi w tym zakresie zwyczajami, co na ogół potwierdzają informacje zawarte w Ewangeliach. Możemy więc założyć, że Jezus został ubiczowany, a następnie udał się (zapewne niosąc patibulum) na Golgotę, gdzie nastąpiło ukrzyżowanie. Według Ewangelii św. Jana otrzymał także titulus z napisem „Jezus Nazarejczyk, Król Żydowski”.
Nie wiadomo, jaki kształt miał krzyż Jezusa. Crux immissa nie był początkowo symbolem chrześcijaństwa – zaczął się nim stawać prawdopodobnie ok. II wieku, a na stałe zagościł w architekturze i sztuce ok. IV-V wieku. Jednak tzw. graffiti Aleksamenosa, datowane na I-III wiek po Chrystusie, ukazuje chrześcijanina czczącego krzyż w kształcie litery T. Ten wizerunek jest jednocześnie przykładem popularnego ówcześnie nurtu wyszydzania chrześcijan poprzez przypisywanie im kultu osła lub kultu szubienicy.


Jeszcze później niż krzyż pojawił się w chrześcijańskiej symbolice ukrzyżowany Jezus. Początkowo chrześcijanie uznawali ukrzyżowanie za zbyt drastyczne, by przedstawiać je w sztuce. Kiedy zaś zaczęto je wizualizować, standardem stał się wizerunek Jezusa triumfującego na krzyżu, bez oznak męki i agonii. Taki motyw znajdziemy m.in. na drzwiach bazyliki Santa Sabina oraz słynnym krzyżu z San Damiano. Najstarszym znanym wizerunkiem Jezusa cierpiącego na krzyżu jest krucyfiks Gerona, wykonany na zlecenie arcybiskupa Kolonii między 969 a 976 rokiem.
Jak widać, wciąż jeszcze więcej nie wiemy na temat ukrzyżowania, niż o nim wiemy. Badania archeologiczne nieco tę wiedzę pogłębiają, można więc mieć nadzieję, że jeszcze sporo pozostało w tej materii do odkrycia. Zapewne wielu szczegółów nie poznamy nigdy. Nie mają one jednak większego znaczenia w obliczu prawdy o krzyżu jako narzędziu, przez które dokonało się nasze odkupienie.
