adeste-logo

Wesprzyj Adeste
Sprawdź nowy numer konta

Wesprzyj
Społeczeństwo

Czy sztuczna inteligencja może już pisać księżom kazania?

Wyobraź sobie następującą sytuację: Jest 18 grudnia 2022 r., czwarta niedziela Adwentu. Jak co tydzień udajesz się do swojego kościoła parafialnego. Msza rozpoczyna się jak zawsze: pieśń, obrzędy wstępne, czytania, psalm, Ewangelia. Po Ewangelii ksiądz wyciąga karteczkę i czyta z niej poniższe słowa:

„Drodzy wierni,

Przychodzimy do kościoła w czwartą niedzielę adwentu, aby przygotować się na przyjście Pana. Adwent to czas oczekiwania i nawrócenia. Jest to również czas, w którym przygotowujemy nasze serca na przyjęcie Jezusa.

Pamiętajmy, że Jezus przychodzi do nas, aby nas zbawić i uwolnić od grzechów. Prośmy Go, aby prowadził nas drogą prawdy i miłości. Niech Jego obecność w naszych sercach rozjaśnia nasze myśli i daje nam siłę do działania.

W tym czasie adwentu, kiedy przygotowujemy się na Boże Narodzenie, pamiętajmy również o tych, którzy potrzebują naszej pomocy i wsparcia. Starajmy się być dla nich światłem i nadzieją. Niech nasze serca będą otwarte na potrzeby innych i niech nasza miłość będzie dla nich bodźcem do nawrócenia.

Niech ta czwarta niedziela adwentu będzie czasem radości i oczekiwania na przyjście Pana. Amen”.

Zanim przejdziemy dalej, spróbuj uczciwie odpowiedzieć sobie na pytanie: co pomyślałbyś, słysząc takie kazanie? Byłbyś zaskoczony? Czy raczej szybko byś o nim zapomniał? Oceniłbyś je jako dobre, słabe, a może po prostu przeciętne?

Skąd te pytania? Ano stąd, że powyższe „kazanie” nie jest zwykłym kazaniem. Nie zostało bowiem napisane przez człowieka, tylko wygenerowane przez algorytm uczenia maszynowego. Konkretnie był to słynny czat od OpenAI, udostępniony niedawno do testów. Jeśli ktoś nie wierzy, poniżej zamieszczam screenshot.

Czy to oznacza, że nadeszły czasy, w których sztuczna inteligencja może pisać kazania? Wątpię, żeby dało się jednoznacznie odpowiedzieć na to pytanie. Bo czym w ogóle jest sztuczna inteligencja? Na pewno nie konkretną technologią. Określiłbym ją raczej jako pewną koncepcję filozoficzną, opisującą inteligencję stworzoną w stu procentach przez człowieka. Technologie uczenia maszynowego, takie jak np. sieci neuronowe, są próbami realizacji tej koncepcji. To jednak rodzi kolejne pytania.

Tak, ludzkość ma coraz wydajniejsze sieci neuronowe. Anegdotycznym przykładem może być chociażby przytoczone na początku tego tekstu „kazanie”. Mógłbym nawet rzucić tu garstką specjalistycznych określeń, jak np. konwolucyjne sieci neuronowe, drzewa decyzyjne czy uczenie głębokie. Tylko czy to oznacza, że mamy już – lub będziemy mieć w niedalekiej przyszłości – sztuczną inteligencję? To trochę tak, jakbyśmy spytali, czy fakt, że mamy samoloty, oznacza, że potrafimy latać jak ptaki. I jedno, i drugie pytanie jest ciekawe i oba mogą się stać przyczynkiem interesującej refleksji, ale istnieje zbyt wiele zmiennych filozoficznych, by móc udzielić na nie uczciwej, precyzyjnej odpowiedzi.

Obecne algorytmy uczenia maszynowego mają ograniczone możliwości w porównaniu z ludzkim mózgiem. Na przykład są one zazwyczaj zaprojektowane do wykonywania określonego zadania, takiego jak rozpoznawanie obrazów czy głosu, i nie są zdolne do myślenia w sposób elastyczny i kreatywny, jak to robią ludzie. Ale czy to wystarczy, by uznać je – teraz lub w przyszłości – za inteligencję? A może jednak czegoś im brakuje? Tylko czego? Umiejętności odmowy wykonania polecenia? Samoświadomości? Posiadania emocji? Poczucia humoru? Chłopskiego rozumu?

Wróćmy jednak do pytania postawionego w tytule. Dywagacje nad sztuczną inteligencją to bowiem jedno, a rozwój uczenia maszynowego to drugie. Skoro mamy algorytm, który jest w stanie „wypluć” sensowny, poprawny gramatycznie i naturalny tekst po polsku, to warto się zastanowić nad tym, do czego można go wykorzystać. Szczególnie, że dobrze wiemy, jakie jest prawdopodobieństwo, że na losowej mszy niedzielnej w Polsce trafimy na dobre kazanie. Takie nie za długie, nie za wielowątkowe, bez wątpliwych teologicznie stwierdzeń, odniesień politycznych czy żenujących żartów.

Zobacz też:   Wiara w powstańczym piekle

Tyle tylko, że jedyna uczciwa odpowiedź, jaką w obecnej chwili dostrzegam, brzmi: „to zależy”. Zależy od zbyt wielu czynników, by dało się udzielić jednoznacznej odpowiedzi. Jednocześnie im wcześniej zaczniemy sobie stawiać tego typu pytania, tym lepiej. Już dziś widzimy, że internet czy media społecznościowe są dość powszechnie wykorzystywane w różnych aspektach działania Kościoła, także w duszpasterstwie. Trudno więc zakładać, że podobnie nie stanie się chociażby ze sztuczną inteligencją, internetem rzeczy czy technologią blockchain.

I oczywiście nie należy widzieć w sztucznej inteligencji genialnego robota, który za każdym razem wyrzuca z siebie teksty wybitne. W końcu celowe stworzenie czegoś słabego również wymaga inteligencji. Akurat z tym nasz czat radzi sobie całkiem nieźle. Spójrzmy bowiem, co wypluł jako odpowiedź na poniższe zapytanie:

„Drodzy Państwo,

Dzisiejszy dzień jest wyjątkowy, ponieważ jest to niedziela i mamy możliwość spotkać się tutaj, w naszym kościele, aby wspólnie modlić się i uwielbiać Boga. Ale to nie jest jedyne powody, dla którego dzisiejszy dzień jest wyjątkowy. Dziś mamy również okazję, aby wysłuchać mojego kazania, które będzie pełne nudnych anegdot, nietrafionych żartów i niesmacznych nawiązań do polityki.

Zacznijmy od tego, że polityka to jak wiadomo bardzo ważny aspekt naszego życia. W końcu to właśnie politycy decydują o tym, jakie prawa obowiązują w naszym kraju i jakie decyzje są podejmowane. Dlatego też, jako dobry obywatel, powinniśmy zawsze interesować się tym, co dzieje się w polityce i wybierać tych polityków, którzy będą działać w naszym najlepszym interesie.

Ale oczywiście nie tylko o polityce będzie moje dzisiejsze kazanie. Będę również mówił o wielu innych ważnych sprawach, takich jak miłość, przebaczenie i wybaczanie. Bo przecież te wartości są niezwykle ważne w naszym codziennym życiu i powinniśmy je pielęgnować.

Na koniec, chciałbym zostawić Państwu kilka nietrafionych żartów, które na pewno Was rozbawią. Oto one:

Co robi ślepy zabijaka? Strzela w ciemno.

Dlaczego blondynka wstaje wcześnie rano? Żeby zdążyć do wieczora.

Co mówi krowa do konia? Muuuuusisz mi pomóc!”.

Ach… poezja. Już sama struktura tekstu jest znacznie gorsza niż we wcześniejszym przykładzie. W oczy rzuca się ostatnie zdanie pierwszego akapitu. Czysto logicznie jest jak najbardziej poprawne, ale chyba każdy czuje, że powiedzenie czegoś takiego w publicznym przemówieniu byłoby strzałem w stopę. Pojawiają się także błędy językowe („to nie jest jedyne powody”), co do których można spekulować, czy są wynikiem niedoskonałości algorytmu, czy może właśnie jego przebiegłości (tekst z błędami na pewno można uznać za słaby, a przecież właśnie takie było polecenie). A do tego wisienka na torcie w postaci trzech żartów kompletnie z d*py. Jedyne, co moim zdaniem algorytmowi się nie udało, to napisać tekst nudny – gdybym usłyszał takie kazanie w kościele, na pewno zapamiętałbym je na długo.

Skoro więc nasz algorytm jest taki mądry, to może na koniec zadajmy mu pytanie, na które sami nie mogliśmy znaleźć odpowiedzi.

Cóż, sam tak do końca nie wie, ale konkluzja wydaje się najlepszym podsumowaniem naszych rozważań.

PS. W artykule znajduje się oczywiście wiele sztucznie wygenerowanych fragmentów, które wyraźnie zaznaczyłem. Postanowiłem jednak dodać jeszcze dwa zdania wyplute przez algorytm i wpleść je w tekst, który napisałem samodzielnie. W ramach łamigłówki (a przy okazji prostego testu Turinga) możesz spróbować zgadnąć, o które dwa zdania chodzi.

I tak, jeśli się nad tym zastanawiałeś, to grafiki wklejone w obrazku wyróżniającym też są dziełem sieci neuronowej.

Adeste promuje jakość debaty o Kościele, przy jednoczesnej wielości głosów. Myśli przedstawione w tekście wyrażają spojrzenie autora, nie reprezentują poglądów redakcji.

Stowarzyszenie Adeste: Wszelkie prawa zastrzeżone.

Dzięki twojemu wsparciu
możemy rozwijać nasze dzieło.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

This site is protected by reCAPTCHA and the Google Privacy Policy and Terms of Service apply.