adeste-logo

Wesprzyj Adeste
Sprawdź nowy numer konta

Wesprzyj
Cykl slawistyczny, Wiara

Bez języka, na dnie rzeki, za to z aureolą z gwiazd

św. jan nepomucen

pixabay.com

Idąc od Pałacu Ministra Skarbu na Placu Bankowym w stronę Teatru Żydowskiego na ulicy Senatorskiej w Warszawie po lewej stronie, przed niepozornym blokiem ujrzeć można pomnik. Przedstawia on kapłana w barokowych szatach, z pokaźnym krzyżem w dłoniach i z pięcioma gwiazdami wokół głowy. Ksiądz ten to święty z Czech. Jan z Nepomuku.

„Początkowo jednak wcale nie wyglądało to na wielką karierę świętego. Nie wyglądało też, że ta śmierć zapoczątkowała wielki, stuletni spór z innym prażaninem, z którym może wymieniali ukłony w intymnej plątaninie praskich uliczek. Na pewno znali się z widzenia, a Hus odczuwał szacunek jako pierwszy – bo był młodszy i interesowali go ludzie dynamicznie wspinający się w górę. Ale u Husa nie znajdziemy nawet wzmianki o Janie. Chociaż nawet w tych rzeczywiście okrutnych czasach dramatyczny koniec wikariusza generalnego, własnoręcznie przyspieszony przez króla, nie był żadnym błahym wydarzeniem. Jednak zapewne Hus uznał to za drobiazg, mały praski skandalik, pozbawiony większego, religijnego znaczenia.” tak Jiří Gruša, czeski pisarz i polityk, w książce Czechy. Instrukcja obsługi (Międzynarodowe Centrum Kultury, Kraków 2018) odniósł się do słynnego końca księdza Jana, syna Velfina. Zwanego też świętym Janem Nepomucenem.

Święty z prowincji

Nepomuk, miejscowość położona w południowych Czechach właściwych, nazywał się wówczas Pomuk i był wioską pozbawioną znaczenia. Urodził się w niej około 1350 roku, na dwadzieścia lat przed swym sławnym imiennikiem z Husinca. Około roku 1380 przyjął święcenia prezbiteratu. Jako że był zdolnym umysłem, został wysłany na studia z prawa kanonicznego do Padwy. Był tam zwany Joannes, Velfini filus et transmontanus, czyli „Jan, syn Velfina zza Alp”. Przedtem studiował też krótki czas na Uniwersytecie Karola IV w Pradze, założonej przez cesarza w 1349 roku uczelni.

Gdy w roku 1387 wrócił do Pragi z doktoratem prawa, zrobił dosyć szybką karierę. Został mianowany kanonikiem przy kolegiacie świętego Idziego (obecnie kościele ojców domikanów w Pradze). Dwa lata później również kanonikiem w kościele świętego Piotra i Pawła na Vyšehradzie, pierwotnej siedzibie władców w Pradze (obecnie świątynia jest bazyliką mniejszą).

Na krótko został powołany proboszczem w położonym na północny-zachód od stolicy Czech miasteczku Žatec (nota bene jest to stary ośrodek browarniczy, stamtąd wywodzi się obecne i w Polsce piwo Žatecký). Na niedługo, bo wkrótce potem powołany został przez arcybiskupa praskiego Jana z Jenštejnu na wikariusza generalnego, czyli drugą najważniejszą osobę w diecezji.

Spór króla i arcybiskupa

Jan z Jenštejnu pochodził ze szlacheckiej rodziny. Wedle przekazów był człowiekiem pobożnym i skromnym, a jako biskup najpierw Miśni, a później czeskiej stolicy, żył ascetycznie. Studiował w Pradze, w Padwie, w Bolonii i we francuskim Montpellier. Został magistrem prawa kanonicznego, a więc pod względem naukowym miał z Janem Nepomucenem wiele wspólnego. Był również kanclerzem króla Wacława IV Luksemburga. Wykorzystywał swoje uprawnienia do zreformowania Kościoła w Czechach.

Zobacz też:   Z czym przychodzimy do Dzieciątka Jezus?

Problem polegał na tym, że w tym czasie przeciwko papieżowi Urbanowi VI wystąpił antypapież Klemens VII. Ten ostatni, rezydujący w Awinionie, cieszył się szerokim poparciem praskiego dworu, jak i również króla Wacława IV. Hierarcha praski natomiast, trwał w wierności papieżowi rzymskiemu i aktywnie zwalczał zwolenników Klemensa.

Król zaczął więc prześladować otoczenie arcybiskupa. Święty Jan Nepomucen występował w tym sporze jako mediator. I to on stał się największą ofiarą sporu. Monarcha aresztował delegację, złożoną z Nepomucena i dwóch prałatów. Nakazał go torturować.

Święty Jan, jako wikariusz generalny, był też spowiednikiem królowej Zofii Bawarskiej, żony Wacława IV. Wedle Tomasza Ebendorfera, kronikarza z XV wieku, jednym z głównych powodów tortur było, że poplecznik arcybiskupa nie chciał zdradzić tajemnicy spowiedzi królewskiej żony. Ponoć za odmowę wyrwano męczennikowi język.

W nocy 20 marca 1393 roku wikariusz generalny został przywiązany do kamienia młyńskiego i zrzucony do Wełtawy z mostu Karola (obecnie jednej z najważniejszych atrakcji turystycznych w Pradze). Według innej wersji wydarzeń, kapłan z Nepomuku został połamany kołem, a później po prostu wrzucony do rzeki.

Reakcją arcybiskupa było przeniesienie biskupiej siedziby do Rudnicy nad Łabą. Udał się też w kwietniu do Rzymu, aby tam uzyskać wsparcie. Po powrocie otwarcie wystąpił przeciwko nielubianemu coraz bardziej Luksemburgowi. Został w efekcie wygnany. Niedługo potem umarł, ale jeszcze przedtem przez papieża został nagrodzony tytułem patriarchy Aleksandrii.

Jezuici i kult męczennika

Dopiero w 1720 roku męczennik z Nepomuku został beatyfikowany, a w 1729 roku kanonizowany. Aczkolwiek jego kult szerzył się spontanicznie na Czechach, Morawach i Śląsku już w XV wieku. Przeprowadzający spóźnioną kontrreformację na terenach Korony Czeskiej członkowie Towarzystwa Jezusowego starali się o proces beatyfikacyjny dla niego. Stąd też został ich patronem. Jest też patronem spowiedników, Pragi, tonących, mostów, powodzian, penitentów i dobrej sławy.

W Polsce szczególną cześć odbiera na Śląsku. W Warszawie są dwa pomniki tego świętego. Przedstawiany jest najczęściej w sutannie, rokiecie i birecie, z dużym krzyżem w dłoniach i z wieńcem z pięciu gwiazd wokół głowy. Wedle legendy bowiem, gdy spadał do rzeki, oprawcy ujrzeli właśnie taki wieniec. Czasem też ma jako atrybut męczeńską palmę, kłódkę, klucz, pieczęć albo trzyma palec na ustach. Czasami w ikonografii pojawia się napis „tacui”, co znaczy „milczałem”. Wspomnienie liturgiczne jest 21 maja.

Ciekawostką jest polski browar „Nepomucen”, znajdujacy się w Szkardowie niedaleko Rawicza, na pograniczu Śląska i Wielkopolski.

A jeśli ktoś by przejeżdżał w okolicy Žďárskich vrchów, to warto odwiedzić Zeleną Horę, w której znajduje się sanktuarium Jana Nepomucena w kształcie pięcioramiennej gwiazdy. Gotycko-barokowy kościół projektował Jan Blažej Santini, znany czeski architekt.

Miał być jeden, a wyszło trzech Janów. Ale tak to w historii już jest, że żywoty wielkich postaci często przeplatają się. W następnym odcinku cyklu, oprócz głównego bohatera, Husa, pojawi się jeszcze jeden słynny Jan, Žižka, którego jeśli nie ze słyszenia, to z widzenia Państwo na pewno kojarzą.

By Adrian Grycuk – Praca własna, CC BY-SA 3.0 pl, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=71995541

Adeste promuje jakość debaty o Kościele, przy jednoczesnej wielości głosów. Myśli przedstawione w tekście wyrażają spojrzenie autora, nie reprezentują poglądów redakcji.

Stowarzyszenie Adeste: Wszelkie prawa zastrzeżone.

Dzięki twojemu wsparciu
możemy rozwijać nasze dzieło.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.