adeste-logo

Wesprzyj Adeste
Dostępne za darmo
finansowane przez czytelników

Wesprzyj
Miesięcznik, Wiara

„A większość z nich to trud i marność”

Życie jest trudne. Życie jest wymagające. W życiu doświadczamy wiele cierpienia. „Życie jest tylko przechodnim półcieniem,/ Nędznym aktorem, który swoją rolę/ Przez parę godzin wygrawszy na scenie/ W nicość przepada – powieścią idioty,/ Głośną, wrzaskliwą, a nic nie znaczącą”.

Te słowa Williama Shakespeare’a z Makbeta nie są prawdziwe w świetle katolickiej wiary. Ale w tych naprawdę trudnych momentach wielu z nas by się pod nimi podpisało.

W piosence Hurt zespołu Nine Inch Nails pojawiają się słowa „I focus on the pain/ The only thing that’s real”. Ból. On naprawdę boli. Cierpienie nie jest czymś ulotnym. Zmagania człowieka to nie udawanie. Śmierć, strach, zło wyrządzane przez ludzi, rozpacz – to wszystko istnieje. I nie jest czymś odległym.

„Optymizm jest ślepy, pesymizm jest gorzki” – stwierdził francuski poeta Jean Cocteau. Przyjaciel kiedyś powiedział mi: „Może lepiej byłoby być człowiekiem głupim i naiwnym; być szczęśliwym w swojej ignorancji”. Tym przemyśleniom wtóruje pogląd Romualda Jana Hubego, dziewiętnastowiecznego polskiego polityka i prawnika: „Pesymizm to jedynie nazwa, jaką ludzie o słabych nerwach nadają mądrości”.

Czy mądrość musi wiązać się z cierpieniem? Czy trzeźwe spojrzenie na otaczający nas świat musi nas przygnębić? Odpowiem – tak. Jestem młody, ale wiele już widziałem.

Znajomi, wciąż zmagający się z traumą, którą zafundowali im rozwodzący się rodzice. Rozłamy w rodzinach, nienawidzący się bliscy. Przekręty i powszechna nikczemność osób piastujących rozmaite urzędy. Młodzi ludzie, prawie dzieci, będący świadkiem brutalnych morderstw. Przyjaciel zmagający się z ciężką depresją. Przytłaczająca świadomość, że ujawniane ostatnio przypadki pedofilii wśród duchowieństwa to zaledwie jedna z głów tej paskudnej hydry osadzonej w różnych środowiskach…

Zobacz też:   Co zobaczysz, gdy umrzesz?

Pojawiają się momenty diametralnie zmieniające spojrzenie na życie. Czymś takim może być śmierć osoby bliskiej nam lub przyjacielowi, wizyta u kogoś z rodziny przebywającego w szpitalu psychiatrycznym. Albo hospicjum. To chwila, w której orientujesz się, że życie jest bardziej kruche, niż ci się zdawało. „Nic tak nie budzi, jak pistolet przystawiony do głowy” – jak to powiedział jeden z bohaterów wyprodukowanego przez HBO serialu Sukces (chor. Uspjeh). Takie chwile są jak wyjście odciętego od wszelkich trosk Buddy do świata, dostrzeżenie przez niego starości, choroby i śmierci.
Ktoś mógłby zapytać – co właściwie dzieje się w tym tekście? Skąd ten pesymizm u autora, skąd te dziwne odwołania, w tym jedno do buddyzmu? Cierpienie, trud, odraza do ziemskiego życia to rzeczywistości uniwersalne.

„Miarą naszego życia jest lat siedemdziesiąt, osiemdziesiąt, gdy jesteśmy mocni. A większość z nich to trud i marność, bo szybko mijają, my zaś odlatujemy” – rzecze nam psalmista (Ps 90, 10). „Naucz nas liczyć dni nasze, byśmy zdobyli mądrość serca” (Ps 90, 12). „Prochem jesteś i w proch się obrócisz” (Rdz 3, 19). Można mnożyć cytaty z Pisma Świętego mówiące o nieuchronności cierpienia i przemijaniu życia. Już Księga Rodzaju jest de facto genezą ludzkiego bólu.

To tylko fragment tekstu, który ukazał się w 27. numerze Miesięcznika Adeste.

Jeżeli podoba Ci się to, co robimy – kliknij w poniższy przycisk aby dowiedzieć się, jak możesz nam pomóc w rozwoju!

Dzięki twojemu wsparciu
możemy rozwijać nasze dzieło.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.