adeste-logo

Wesprzyj Adeste
Dostępne za darmo
finansowane przez czytelników

Wesprzyj
Kultura, Wiara

[Wywiad] Wiersze biegną na ratunek duszom!

Przeszukując mało znane strony na portalu społecznościowym Facebook można trafić na bardzo wartościowe blogi. Wśród nich znajduje się Dziewczyna Niczyja – ratowniczka wodna, która dzieli się swoją wiarą w dość intrygujący sposób – pisze wiersze!

Szymon Kozieja: Szczęść Boże! Na sam początek proszę byś powiedziała nam kilka słów o sobie. Kim jesteś? Czym się zajmujesz?

Dziewczyna Niczyja: Szczęść Boże. Zawodowo jestem ratownikiem wodnym i instruktorem pływania. Poza godzinami pracy jestem sobą – Dziewczyną Niczyją.

SK: Zdradzisz nam sekret swojego pseudonimu artystycznego?

DN: To jest prawda o mnie, o tym kim jestem.

SK: Dlaczego piszesz wiersze?

DN: Moje wiersze to moje myśli. Nie lubię mówić, więc piszę, a przybrało to akurat taką formę. Każdy powinien znaleźć swój sposób na wyrażenie siebie. Poezja to jeden z nich, wymagająca i trudna, ale piękna.

SK: Kiedy zaczęłaś pisać wiersze?

DN: Zaczęło się jeszcze w czasach szkoły gimnazjalnej, w trakcie trudnego dla mnie momentu. Wtedy to był jeden ze sposobów na wytrwanie i pozbycie się niechcianych myśli i emocji.

SK: Czym jest dla Ciebie poezja?

Poezja to myśli przelane na papier, do których zawsze można wrócić.

SK: Dlaczego piszesz o Bogu? O wierze w niego?

DN: Bo moje myśli o Bogu zajmują znaczną część dnia. A poezja w jakimś stopniu też jest moim sposobem na poznanie Go.

SK: Czemu właściwie wierzysz?

DN: Idea Boga pojawiła się w moim życiu od początku, ale wiara w Niego nie towarzyszyła mi zawsze. Przyjmując, że wiara to dar, to nie wiem dlaczego go dostałam i czemu mam tę łaskę do rozwijania go. Jest w tym coś co pociąga i każe wytrwać na tej drodze.

SK: Co skłoniło Cię do założenia bloga?

DN: Zawsze zeszyty lądowały na dnie szafy. Nigdy nie wierzyłam w wartość tego. Idąc za przypowieścią o talentach, postanowiłam wyjąć je z szafy. Jeśli choć jeden z nich poruszy jednego człowieka i zapadnie mu w pamięć to chyba warto. Chciałam w jakiś sposób sprawdzić czy to ma sens.

Zobacz też:   Człowiek milczącego głoszenia

SK: Czy Twoi przyjaciele i bliscy wiedzą o tym, że piszesz?

DN: Tylko dwie osoby wiedzą, że piszę i kto kryje się pod pseudonimem Dziewczyny Niczyjej.

SK: Czy zamierzasz o tym powiedzieć?

DN: Te dwie osoby wykazują wsparcie dla tego co robię. Dla reszty wolałabym pozostać anonimowa. Nie przewiduję się ujawniać, ale kto wie…

SK: Z którego swojego wiersza jesteś najbardziej dumna?

DN: Jest jeden, który szczególnie lubię. Może za dużo powiedziane, że jestem dumna. Jeszcze nigdzie się nie pojawił ale myślę, że czeka na właściwy czas.

SK: Jaka scena biblijna porusza Ciebie najbardziej?

DN: Myślę, że w każdej scenie biblijnej i z każdą ludzką historią tam zawartą możemy się identyfikować. Dla mnie to scena gdy Jezus chwyta za rękę dziewczynkę i mówi “Talitha kum”. Trochę mi to przypomina moją historię.

SK: Czy planujesz rozwijać się dalej na gruncie poetyckim?

DN: Jeśli Bóg da i ludzie pozwolą. Bo jeśli to jest wartościowe, chcę to robić dla ludzi.

SK: Jakie są Twoje marzenia?

DN: Marzeń mam wiele. Jeśli da się je spełnić, chcę do tego dążyć. Jeśli nie, to dobrze że są, bo czym byłoby życie bez marzeń i pragnień? Marzenia o własnej rodzinie opartej na Bogu, o tym aby moje życie i cała działalność jaką podejmuję służyły ludziom. Bo marzenie o spokojnym życiu jest tym, które raczej się nie spełni.

[display_button size=”lg” color=”success” url=”https://www.facebook.com/Dziewczyna-Niczyja-2354917831463236/” classi=”margot_btn”]Blog Dziewczyny Niczyjej[/display_button]

ZOBACZ TAKŻE: WOLNOŚĆ – DAR CZY ZGUBA?

Dzięki twojemu wsparciu
możemy rozwijać nasze dzieło.