adeste-logo

Wesprzyj Adeste
Dostępne za darmo
finansowane przez czytelników

Wesprzyj
Miesięcznik, Wiara

Tolerancja, wiara i G.K Chesterton

Znany angielski pisarz, publicysta i konwertyta Gilbert K. Chesterton powiedział kiedyś, że „tolerancja jest cnotą ludzi bez przekonań”. To znaczy, musiał tak powiedzieć lub napisać, bo zdanie to pojawia się na wielu grafikach i listach słynnych cytatów Chestertona.

Cytat o tolerancji znajdziemy w różnych miejscach Internetu. Tradycjonaliści uderzają nim w lewicę obyczajową, dla której z kolei stanowi on dowód zacofania konserwatystów. Co jednak znamienne – przy żadnej grafice, wpisie czy komentarzu nie znajdziemy informacji na temat źródła. Nie dowiemy się, z jakiej książki czy artykułu Chestertona pochodzi cytat, tudzież przy jakiej okazji pisarz go powiedział – a przecież w przypadku kandydata na ołtarze powinno się uważnie zbadać każde jego słowo.

Jak to więc jest ze stwierdzeniem nt. tolerancji? Nieco światła rzuca wpis na stronie The American Chesterton Society, największego ośrodka badań nad twórczością angielskiego konwertyty. Okazuje się, że źródłem jest książka „The True and Only Heaven: Progress and its Critics” amerykańskiego historyka Cristophera Lascha, w której czytamy: „Reinhold Niebuhr (protestancki teolog) zgadzał się z obserwacją G. K. Chestertona, iż tolerancja jest cnotą ludzi bez przekonań”. Tylko tyle – brak źródła, w którym Chesterton miał wypowiedzieć się w ten sposób.

Ponieważ nikt w żadnym z tekstów Chestertona nie znalazł wspomnianego zdania, autor wpisu przekonuje, że słowo tolerance (tolerancja) u Lascha odpowiada chestertonowskiemu impartiality (bezstronność). Wówczas przywołany cytat może odpowiadać zdaniu „Bezstronność oznacza w najlepszym wypadku obojętność na wszystko” („Illustrated London News”, 5 lipca 1919 r.). Warto jednak zapoznać się również z tekstami, w których sam Chesterton używał słowa tolerance.

W kilku miejscach – a szczególnie w książce „Heretycy” – Chesterton rozróżnia przekonania poparte rozumowaniem od osądów podejmowanych bez refleksji logicznej. Zauważa przy tym, że tych drugich nie da się bronić za pomocą argumentów logicznych – ponieważ nie są nimi poparte – tylko emocjami i gniewem, co nazywa współczesną „bigoterią”, którą definiuje jako „gniew człowieka nie posiadającego opinii”. Naturalną konsekwencją braku opinii jest „tolerancja”, która zabrania obrony własnych poglądów, toteż Chesterton nazywa ją „prawdziwą tyranią”. „Dawne autorytety religijne przynajmniej zdefiniowały herezję, zanim ją potępiły i przeczytały książkę, zanim ją spaliły. Ale my mówimy do Mormona czy Muzułmanina: »Nie obchodzi mnie twoja religia, chodź w moje ramiona!« – na co on naturalnie odpowiada: »Ale mnie obchodzi moja religia«”. („Ilustrated London News”, 13 maja 1911 r.).

Zobacz też:   Wszystko winno być dla Boga!

Czy zatem nie wolno nam bronić swoich przekonań? Czy „tolerancja”, a może „bezstronność”, jest właściwą postawą? Jako katolicy wierzymy, że Kościół jest jedynym depozytariuszem Prawdy i jedyną pewną drogą do zbawienia. Wiadomo również, że istnieje tylko jedna prawda, a więc tylko jedyna religia może być prawdziwa, a naszym zadaniem jest przyprowadzać do niej tych, którzy z różnych powodów się od niej oddalili. Jezus powiedział „Idźcie więc i nauczajcie wszystkie narody, udzielając im chrztu w imię Ojca i Syna i Ducha Świętego” (Mt 28,19) – a nie „Idźcie na cały świat i pozwólcie wszystkim narodom wierzyć w to, co chcą”. „Tolerancja” wobec błędnych przekonań powoduje ich rozwój, a w konsekwencji może sprowadzić daną osobę z drogi zbawienia – dlatego to właśnie obrona wiary, a nie „tolerancja”, jest największym wyrazem miłości bliźniego. Kochać bliźnich, nienawidzieć błędów – złota, stara zasada Kościoła, którą G. K. Chesterton ubrał w nowe słowa, nie jest niczym skrajnym ani kontrowersyjnym.


Powyższy tekst jest fragmentem artykułu, który ukazał się w numerze 13. Miesięcznika Adeste. Pobierz go za darmo, aby przeczytać resztę!

Dzięki twojemu wsparciu
możemy rozwijać nasze dzieło.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.