adeste-logo

Wesprzyj Adeste
Sprawdź nowy numer konta

Wesprzyj
Społeczeństwo

Bryan Stevenson – adwokat miłosierdzia

“TED2012_049464_D31_8252_1920” by TED Conference, CC BY-NC 2.0

Bryan Stevenson jest afroamerykańskim adwokatem walczącym dla tych, którym odebrano głos.

Służy oskarżonym, wykorzystując oprócz zasobów intelektualnych najważniejszy potencjał rodzaju ludzkiego, czyli zdolność do miłowania drugiego człowieka.

Świadomość celu

Gdy rozpoczynał karierę, sprawiedliwość często mylono z bezwzględnością, a miłosierdzie uznawane było za słabość. Takie podejście wynikało ze znacznego wzrostu wskaźników przestępczości, skłaniającego do postrzegania łagodności jako zagrożenia dla bezpieczeństwa. Politycy, rywalizując o poparcie, prześcigali się w surowym wymierzaniu kar, gdyż właśnie to zapewniało wyborcom poczucie kontroli nad sytuacją. Wprowadzony system, pozornie służący obronie obywateli, dyskryminował ubogą część społeczeństwa, której brak środków finansowych odbierał szansę skutecznej obrony. Bryan Stevenson wiedział, że pomoc osobom najbiedniejszym stanowi niezwykle trudne zadanie, jednak stwierdził, że „ktoś musi stać, gdy inni ludzie siedzą, ktoś musi mówić, gdy każdy jest cicho” (za: brainyquote.com). Słowa te stały się jego mottem życiowym.

Działanie oparte na fundamentach wiary

Swój unikatowy sposób patrzenia na świat ukształtował już w dzieciństwie dzięki silnej wierze. Od najmłodszych lat uczęszczał do kościoła metodystów, gdzie poznał uzdrowicielską siłę miłosierdzia. Wielokrotnie słyszał, jak wierni chwaleni byli za wstawanie po upadku, co uświadomiło mu, że „każdy z nas jest czymś więcej niż najgorszą rzeczą, jaką kiedykolwiek zrobił” (za: dailygood.org).

Walka o skreślonych przez system

Stevenson zyskał międzynarodowy rozgłos dzięki udzielaniu pomocy skazanym na karę śmierci. W latach dziewięćdziesiątych, gdy rozpoczynał karierę, wyroki często były wydawane pospiesznie, na podstawie niejasnych lub sfabrykowanych dowodów. Ponadto orzekający o winie zazwyczaj kierowali się uprzedzeniami rasowymi. Niejednokrotnie czarnoskóry mężczyzna – zbyt ubogi, by wynająć dobrego prawnika – zostawał osądzony bez uczciwego procesu. Jednym z wielu niesłusznie oskarżonych był skazany na karę śmierci Anthony Ray Hinton, który do uwolnienia w 2015 roku spędził w celi dwadzieścia osiem lat. Mężczyzna krótko po aresztowaniu usłyszał od detektywa: „nie obchodzi mnie, czy to zrobiłeś, czy nie. Właściwie uważam, że tego nie zrobiłeś. Ale to nie ma znaczenia. Jeśli nie, to zrobił to jeden z twoich braci. I to ty poniesiesz winę. […] Mogę ci podać pięć powodów, dla których cię skazują. Po pierwsze, jesteś czarny. Po drugie, biały mężczyzna powie, że go zastrzeliłeś. Po trzecie, będziesz miał białego prokuratora okręgowego. Po czwarte, będziesz miał białego sędziego. I po piąte, będziesz miał ławę przysięgłych złożoną wyłącznie z białych” (Hinton A.R., The Sun Does Shine: How I Found Life and Freedom on Death Row, 2018).

Brak zgody na milczenie

Zdecydowana większość przedstawicieli prawa wybierała wygodę milczenia i zezwalała na panującą niesprawiedliwość, natomiast Bryan Stevenson dostrzegał krzywdę bliźniego i nie potrafił przejść obok niej obojętnie. Doskonale pamiętał swoją bezradność, gdy jako dziecko bywał oddzielany od rówieśników o białym kolorze skóry. 

Zobacz też:   Mała refleksja o „cancel culture”

Głos wyniesiony z dzieciństwa 

Na jego działania znaczący wpływ wywarło wychowanie, jakie otrzymał w domu. Ojciec, przyzwyczajony do segregacji rasowej, ze spokojem przyjmował swój los, jednak matka głośno sprzeciwiała się jawnej dyskryminacji. Podczas wywiadu Stevenson opowiedział o jej proteście w dniu, w którym czarne dzieci stały godzinami przy tylnych drzwiach, czekając na otrzymanie szczepionki przeciwko polio, podczas gdy białe dzieci zostały obsłużone jako pierwsze. 

Miłość zamiast pogardy

Swoje powołanie odnalazł, pracując dla organizacji reprezentującej skazanych na śmierć. Właśnie tam przekonał się, że „miłosierdzie jest najbardziej wzmacniające, wyzwalające i transformujące, gdy jest skierowane do tych, którzy na nie nie zasługują” (za: goodreads.com). Pomimo wielu przeszkód, które napotkał jako czarnoskóry prawnik działający w Alabamie – najbardziej rasistowskim stanie Południa, nigdy nie zignorował prośby o pomoc. Społeczeństwo, obserwując idących na śmierć, czuło jedynie strach i odrazę, natomiast on dostrzegał w nich cierpiącego Chrystusa – również potępionego i opuszczonego przez wszystkich. 

Sprawa Waltera McMilliana – symbol walki o sprawiedliwość

Jedną z najgłośniejszych spraw Bryana Stevensona była obrona niesłusznie posądzonego o brutalne morderstwo Waltera McMilliana – mężczyzny, który na podstawie fałszywych zeznań wymuszonych przez policję na domniemanym świadku przebywał przez kilka lat w celi śmierci. Adwokat wytrwale walczył o swojego klienta, pomimo gróźb i nacisków ze strony władzy, która paradoksalnie powinna dbać o sprawiedliwość i bezpieczeństwo obywateli. Wbrew nieprzychylnemu systemowi Stevenson wykazał nieuczciwość procesu i udowodnił niewinność oskarżonego.

Na podstawie swoich doświadczeń prawnik napisał książkę zatytułowaną Just Mercy, w której przedstawił skalę problemów dotykających osoby marginalizowane przez amerykański system prawny. Zainspirowany postacią Bryana Stevensona reżyser Destin Daniel Cretton postanowił zekranizować jego wspomnienia i 25 grudnia 2019 roku do kin trafił film oparty na fabule książki. Biograficzny dramat prawniczy zebrał pozytywne recenzje krytyków, a sam twórca powiedział: „Czułem się uczniem i sługą jego historii, starałem się opowiedzieć ją jak najlepiej” (za: awardsdaily.com). 

Miłosierdzie jako misja każdego człowieka 

Założona przez niego organizacja Equal Justice Initiative, działająca non-profit, ocaliła przed karą śmierci ponad sto czterdzieści niesprawiedliwie skazanych osób. Jednym z największych osiągnięć Stevensona była pomoc w uzyskaniu wyroku Sądu Najwyższego USA zakazującego skazywania nieletnich na śmierć lub dożywotnie pozbawienie wolności bez możliwości zwolnienia warunkowego. To zwycięstwo miało wymiar nie tylko prawny, lecz także moralny, gdyż sprawiło, że nadzieję odzyskali ci, których głos był wcześniej wielokrotnie zagłuszany. Dla Bryana Stevensona miłosierdzie jest czymś więcej niż tylko abstrakcyjną ideą. Stanowi wspaniałą misję zleconą przez samego Chrystusa.

Adeste promuje jakość debaty o Kościele, przy jednoczesnej wielości głosów. Myśli przedstawione w tekście wyrażają spojrzenie autora, nie reprezentują poglądów redakcji.

Stowarzyszenie Adeste: Wszelkie prawa zastrzeżone.

Zapisz się na newsletter i bądź na bieżąco

2 komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

This site is protected by reCAPTCHA and the Google Privacy Policy and Terms of Service apply.

The reCAPTCHA verification period has expired. Please reload the page.