Choć spychani na margines i traktowani jako bezproduktywni, starsi pozostają dla Kościoła prawdziwą skarbnicą doświadczenia i dystansu wobec ciągle pędzącego świata. To właśnie w ich rozsądku możemy znaleźć odpowiedź na problemy, które wydają nam się tak zagmatwane.
Papieże widzą wartość jesieni życia
Szczególnie mocno, w stosunku do ówczesnego nauczania Kościoła, rolę osób starszych podkreślił papież Franciszek. W 2021 roku ustanowił w Kościele Dzień Dziadków i Osób Starszych, który jest obchodzony każdego roku w czwartą niedzielę lipca, blisko wspomnienia świętych Joachima i Anny. Ten gest był oznaką społecznej bystrości argentyńskiego papieża, bo temat osób starszych – ich samotności i społecznej alienacji – stał się szczególnie nabrzmiały wskutek pandemii.
To właśnie refleksja nad osobami starszymi i nad ich rolą w społeczeństwie była, według mnie, jedną z głównych osi, na których opierał się pontyfikat Franciszka. Tą samą intuicją kieruje się obecny papież Leon XIV. Ciekawie pisała o tym redakcyjna koleżanka Hanna Górska w tekście Jubileuszowe spojrzenie na osoby starsze, wskazując, jak bystre i aktualne w tym temacie jest spojrzenie amerykańskiego papieża. Bardzo ciekawą refleksję wyraził także Konrad Myszkowski w trzydziestym numerze miesięcznika, w tekście pt. Dla wiary nie ma starości.
Chciałbym nieco rozszerzyć spojrzenie i rzucić nowe światło na temat bardzo aktualny zwłaszcza w Europie, gdyż nasze starzejące społeczeństwa zmagają się z pytaniem o własną tożsamość, co jest ogromnym wyzwaniem dla spoistości Zachodu.
Starsi jako ogromna wartość duszpasterstw
Osoby starsze, które przez pięćdziesiąt czy sześćdziesiąt lat świadomie angażują się w życie swoich duszpasterstw i parafii, są prawdziwą skarbnicą wiedzy. Ludzie młodzi, pełni zapału, nie dysponują tak głęboką, instytucjonalną pamięcią i mogą sądzić, że to, co odkrywają i widzą, jest nowe, zaskakujące. Tymczasem historia Kościoła często powraca w cyklach: radości, nadziei, ale i zawodów, a osoby starsze już to przeżyły i, co ważniejsze, mogą uczyć nas, jak wyciągać mądre wnioski.
Błogosławione klepanie różańców
Tak na marginesie – nie do końca jestem zwolennikiem aktywizmu, szczególnie w wyrażeniu: „żywa wiara”. Dla wielu „żywy” oznacza ciągle działający, niezasypiający, aktywny. Moim zdaniem ten przymiotnik opisuje w tym kontekście siłę do stawiania czoła przeciwnościom losu i wierność, a nie aktywizm sam w sobie. Wszelkiego typu wydarzenia, dni młodzieży, koncerty i zjazdy mogą być wartościowe, ale nie umocnią wiary. Po nich przychodzi przecież szara rzeczywistość: praca, frustracje i wyzwania. I właśnie tam, przy mobbingującym szefie, zmęczonym małżonku, letnich w wierze znajomych, nasza wiara jest sprawdzana.
Żywa wiara, by mogła działać, potrzebuje przede wszystkim modlitwy i zastanowienia się, jak i w jakim kierunku się rozwijać. W tym kontekście osoby starsze, ze swoim namysłem oraz czasem na modlitwę, mogą być prawdziwym błogosławieństwem, a ich usilne pacierze, które dla wielu mogą być oznaką moherowej kultury, w rzeczywistości mają głęboką wartość.
Starsi jako kościelna nauka słuchania
Choć często brak im sił i refleksu, starsi, także duchowni, posiadają w swojej pamięci skarbnicę wiedzy i zrozumienia życia Kościoła. Dlatego tak dużą wartością może być włączanie w lokalne synody starszych biskupów, którzy z dystansem spojrzą na problemy małych wspólnot. Może to także wyrobić w duszpasterzach swoistą pokorę i cnotę słuchania.
Przyznam też, że wykorzystanie doświadczenia starszych duchownych może okazać się niedługo koniecznością, szczególnie w zachodnich diecezjach Polski. To tam widzimy już wyraźnie kryzys powołań, dlatego odchodzenie księży w wieku siedemdziesięciu lat na emeryturę może się zakończyć. Nowe realia demograficzne mogą np. wymusić całkowicie inny wiek emerytalny, zwiększenie składek na domy seniora oraz zaangażowanie w politykę senioralną Kościoła znacznie większych sił.
Moda na silver mentoring?
Co ciekawe, pokolenie Z (które, według agencji EURES, obejmuje osoby urodzone w latach 1995-2012) charakteryzuje się wysokim poziomem zaufania do własnych dziadków i ceni ich ogromne doświadczenie. Według wielu zapanowała nawet moda na silver mentoring, w którym wielu ufa własnym dziadkom bardziej niż rodzicom i to im powierza swoje życiowe sprawy.
Papież Franciszek, zatroskany o rolę osób starszych, tak konkludował pierwsze orędzie na Dzień Osób Starszych: „Kto, jeśli nie młodzi, może przyjąć marzenia starszych i nieść je dalej? Ale do tego potrzeba, abyśmy dalej marzyli: w naszych marzeniach o sprawiedliwości, pokoju, solidarności znajduje się ta możliwość, aby nasi młodzi mieli nowe widzenia i abyśmy wspólnie mogli budować przyszłość. Konieczne jest także, abyś ty dał świadectwo, że można wyjść odnowionym z doświadczenia próby. I jestem pewien, że nie będzie ono jedynym, bo w swoim życiu doświadczyłeś ich wielu i udało Ci się z nich wyjść. Wyciągnij wnioski także i z tego doświadczenia, by wyjść z niego teraz”.
