adeste-logo

Wesprzyj Adeste
Dostępne za darmo
finansowane przez czytelników

Wesprzyj

Gdy wiara prowadzi na śmierć – historia katoliczki Asii Bibi

magazine cover

unsplash.com

Wyznawcy Chrystusa na całym świecie cierpią prześladowania. Od szykanowania, przez przetrzymywanie w więzieniu, aż po karę śmierci. Wśród prześladowanych chrześcijan jest pewna dzielna kobieta – Asia Bibi – Pakistanka skazana na śmierć przez powieszenie za bluźnierstwo przeciw Mahometowi.

Islamska Republika Pakistanu – to tam urodziła się Asia Bibi. Kraj położony jest między Iranem, Afganistanem, Chinami a Indiami i istnieje na mapie świata od 1947 roku. Powstał w wyniku uzyskania niepodległości od brytyjskiego imperium kolonialnego oraz oddzielenia się od Indii. 96% z ponad 233-milionowego społeczeństwa to muzułmanie, w przeważającej większości sunnici. Chrześcijanie stanowią zaledwie 2% społeczeństwa (por. Przyczyny prześladowania chrześcijan w Pakistanie [w:] www.opendoors.pl). Chrześcijaństwo nie jest na tych terenach czymś nowym. Pojawiło się tam już w 52 roku wraz ze św. Tomaszem, który przybył w okolice dzisiejszego Islamabadu. Według strony opendoors.pl Pakistan jest piątym krajem na liście rankingowej światowego indeksu prześladowań (stan na rok 2019).

Prawo pakistańskie wprawdzie gwarantuje mniejszościom wyznaniowym jakiś stopień wolności religijnej, lecz ich członkowie są zmuszani do zachowywania ostrożności w praktykowaniu swojej wiary, głównie z powodu zagrożenia ze strony muzułmanów, a w szczególności islamskich bojówek. Chrześcijanie są systematycznie pozbawiani pracy i szykanowani przez swoich pracodawców oraz współpracowników. Często stają też w obliczu utraty mienia, uwięzienia, tortur, a nawet śmierci. Wielu spośród pakistańskich chrześcijan zostaje niesłusznie oskarżonych o bluźnierstwo, za które grozi dożywotnie więzienie lub śmierć. Podobnie stało się z Asią Bibi (Pakistan [w:] gpch.pl).

Kim jest Asia Bibi?

Asia Bibi (właściwie Asia Noreen) urodziła się w 1971 roku w wiosce Ittan Wali, niedaleko Lachor w prowincji Pendżab. Jest ona żoną Ashiqa Masiha i matką pięciorga dzieci (por. Bibi A., Tollet A.-I., Nareszcie wolna, 2020, s. 30). Została sławna, ponieważ jako pierwsza kobieta została skazana na karę śmierci za bluźnierstwo. Jak sama mówi o sobie: „Zostałam ochrzczona jako 8-latka w katolickim kościele w mojej wiosce. Byłam katechizowana, bierzmowanie przyjęłam razem z I Komunią św. Proboszczem był tam mój wujek, brat mojego ojca, który nadal tam mieszka”. Dalej dodaje: „Moi rodzice, podobnie jak ja, byli analfabetami. Byli też bardzo wierzący i wytrwali w swej wierze. Nauczyli mnie modlitwy” (Asia Bibi: wciąż otrzymuję pogróżki od pakistańskich islamistów, [w:] gosc.pl). „Nie wiem wiele o świecie, który znajduje się poza granicami mojej wioski. Nie jestem wykształcona, ale wiem, co jest dobre, a co złe. Nie jestem muzułmanką, ale dobra ze mnie Pakistanka, katoliczka i patriotka, równie oddana swojemu krajowi, co Bogu” (por. Bibi A., Bluźnierstwo, Lublin 2011, s. 8). Kobieta wiodła spokojne życie do pewnego czerwcowego dnia 2009 roku.

Kłótnia podczas pracy w polu

Lato 2009 roku było upalne, a ziemia spękana od suszy. 14 czerwca w skwarze dnia Asia Bibi pracowała przy zbiorze falsy (rośliny o słodko-kwaśnych owocach hodowanej w krajach tropikalnych), żeby zarobić trochę pieniędzy. Na miejscu pracowały z nią inne kobiety. Kiedy w upale zaczęło brakować jej tchu i poczuła się bardzo spragniona, podeszła do studni. Wtedy napełniła pogięty kubek i, jak opisuje, napiła się z niego wielkimi łykami. Była szczęśliwa, że może zarobić dwieście pięćdziesiąt rupii, co wystarcza na taką ilość mąki, która pozwala na pieczenie ćapati przez cały tydzień.

Nagle dało się usłyszeć krzyk: „Haram!”, co znaczy „nieczyste, zakazane”. W tym momencie wszystkie kobiety spojrzały nienawistnie na Asię Bibi. Poprzez wypicie przez chrześcijankę wody z kubka i ponowne zanurzenie go w studni woda stała się nieczysta, jak stwierdziła pracująca z nią muzułmanka. Kobiety otoczyły Asię i, wrzeszcząc na nią, próbowały zmusić do nawrócenia się na islam (por. Bibi A., Tollet A.-I., Nareszcie wolna, 2020, s. 58–61). W odpowiedzi Asia Bibi wypowiedziała następujące słowa: „Jestem wierna swojej religii i Jezusowi Chrystusowi, który, umierając na krzyżu, poświęcił się za grzechy ludzkości. Co zrobił wasz Prorok, by uratować ludzi?” (por. Bibi A., Bluźnierstwo, Lublin 2011, s. 15). Od razu po tych słowach Asia Bibi została poturbowana i uciekła z miejsca zdarzenia.

Pięć dni po tym incydencie Asia Bibi wraz ze swoją chrześcijańską koleżanką ponownie wyszła na pole, by pracować. Po chwili jednak została otoczona przez grupę wojowniczo nastawionych mężczyzn i kobiet, którzy bardzo mocno ją pobili. Zabrano ją do wsi, do domu tamtejszego imama, domagając się jej ukarania. Pod wpływem presji tłumu oraz lokalnych duchownych islamu kobieta została aresztowana pod zarzutem bluźnierstwa (por. Bibi A., Bluźnierstwo, Lublin 2011, s. 21–25). Asia nigdy nie przyznała się do bluźnierstwa, mimo że zmuszano ją do tego. Nie zgodziła się też na przejście na islam, co równałoby się odrzuceniu swojej wiary oraz opuszczeniu męża i dzieci.

Wyrok

Po prawie półtorarocznym pobycie w więzieniu, 8 listopada 2010 roku sąd w Nankana Sahid wydał wyrok: „Asia Noreen Bibi, na mocy artykułu 295 C kodeksu pakistańskiego, sąd skazuje panią na śmierć przez powieszenie i zarządza dodatkową karę finansową w wysokości 300 000 rupii” (por. Bibi A.., Bluźnierstwo, Lublin 2011, s. 26.; Bibi A., Tollet A.-I., Nareszcie wolna, 2020, s. 42).

Dokładny artykuł, na podstawie którego doszło do skazania, brzmi tak: „Ktokolwiek słowem, ustnie lub pisemnie, bądź przez działanie lub jakiekolwiek aluzje czy insynuacje, bezpośrednio bądź nie, sprofanuje święte imię Proroka Mahometa, będzie skazany na karę śmierci lub dożywotnie więzienie” (Długie lata w celi śmierci. Walka o Asię Bibi. [w:] fakty.interia.pl). Dopiero po wyroku Asia Bibi mogła porozmawiać z adwokatem.

Warunki, w jakich Asia Bibi czekała na wyrok, były szokujące. Izolatka bez okien, zlewu i toalety. Budził ją rano tylko strażnik, gdy przynosił jej wodę, bo do celi nie dochodziło światło słoneczne. Nie było tam wentylacji, dlatego cierpiała z powodu duszności i komarów. Spędzała swój dzień na modlitwie w łóżku (Wprost z celi śmierci Asii Bibi. [w:] info.wiara.pl). Oto jedna z tych modlitw, które odmawiała: „Święta Mario, Matko Boża, powierzam Ci swe modlitwy i cierpienia. Daj mi siłę, bym mogła postępować zgodnie z Twą wolą. Chroń moje dzieci i całą moją rodzinę. Spraw, byśmy pod Twoją opieką pozostali jednością. Wspieraj nas w tym nieszczęściu. Pobłogosław nas i towarzysz nam aż do chwili, w której na powrót się spotkamy, w Niebie, u Twego boku. Amen.” (por. Bibi A.., Bluźnierstwo, Lublin 2011, s. 27).

Jednak największym bólem i cierpieniem było nie samo uwięzienie, a rozłąka z bliskimi. Powtarzała ciągle, że oddałaby wszystko, aby móc spędzić choć jedną chwilę z córkami w rodzinnym łóżku (por. Bibi A., Tollet A.-I., Nareszcie wolna, 2020, s. 87). Czekała na każdy wtorek, kiedy mogła zobaczyć się z mężem.

W tym czasie umacniała ją i pomagała przetrwać modlitwa:

„Boże, ocal mnie!
Panie Jezu,
Jak mam się dobrze modlić,
Kiedy miażdży mnie zło
I nie mogę już wytrzymać?
Ty, który poznałeś najsroższe cierpienie
I który przez nie przeszedłeś bądź dzisiaj ze mną.
Ty, który byłeś odważny aż do końca,
Pomóż mi wytrzymać”
(Bibi A., Tollet A.-I., Nareszcie wolna, 2020, s. 89).

Kto wspierał Asię? 

Warto wspomnieć o osobach, które wspierały Asię Bibi w tym czasie. Było to przede wszystkim dwóch pakistańskich polityków, którzy zabiegali o jej uwolnienie – gubernator prowincji Pendżab, Salmaan Taseer oraz pierwszy w historii minister ds. mniejszości, Shahbaz Bhatti. Obaj przypłacili swoją działalność życiem. W 2011 roku Taseer został zamordowany przez swojego ochroniarza, Mumtaza Qadriego (por. Bibi A.., Bluźnierstwo, Lublin 2011, s. 4). Polityk wzbudził nienawiść m.in. zorganizowaniem konferencji prasowej z Asią Bibi, podczas której wypowiedział następujące słowa: „Zebrałem was tutaj, żebyśmy obronili tę kobietę, niesprawiedliwie skazaną na śmierć za przestępstwo bluźnierstwa. […] Czy muszę przypominać, że wolność wyznania zapisana jest w naszej konstytucji? Jesteśmy spadkobiercami założyciela naszego kraju, Alego Jinnaha, którego zdjęcia wiszą w naszych biurach, domach i szkołach. Jinnah założył ten kraj w 1947 roku i wpisał swobodę religijną do konstytucji” (por. Bibi A., Tollet A.-I., Nareszcie wolna, 2020, s. 118).

Zobacz też:   W siódmym dniu odpoczął – świętowanie i odpoczynek niedzielny

W 2011 roku, głównie za jego zdecydowany sprzeciw wobec ustawy o bluźnierstwie, zamordowano również Bhattiego, a do zabójstwa przyznali się talibowie pakistańscy (Bibi A., Bluźnierstwo, Lublin 2011, s. 4). To właśnie ten polityk namówił Asię do napisania książki, która powstała przy pomocy francuskiej dziennikarki – Anne-Isabelle Tollet. To dzięki niej cały świat poznał Asię Bibi (por. Bibi A., Tollet A.-I., Nareszcie wolna, 2020, s. 133). Tollet wydała w 2012 roku książkę pt. Bluźnierstwo, w której opisała świadectwo życia Asi Bibi oraz to, czym żyła na co dzień (por. Bibi A., Tollet A.-I., Nareszcie wolna, 2020, s. 132–133). W ostatnim czasie wydała też książkę Nareszcie wolna, w której sama Asia Bibi opowiada o tym, w jaki sposób udało jej się dokonać niemożliwego – przekroczyć próg pakistańskiej celi śmierci i odzyskać wolność.

Reakcje papieży

O całkowite uwolnienie Asii zaapelował 17 listopada 2010 roku papież Benedykt XVI. Podczas jednej z audiencji wyraził to słowami: „Wspólnota międzynarodowa przygląda się z niepokojem trudnej sytuacji chrześcijan w Pakistanie, którzy często są ofiarami przemocy i dyskryminacji. Chcę przede wszystkim wyrazić moją solidarność duchową z Asią Bibi i jej bliskimi, prosząc o szybkie jej uwolnienie” (Bibi A., Tollet A.-I., Nareszcie wolna, 2020, s. 99).

Sama Asia później także napisała list do Ojca Świętego: „Papieżu Franciszku, jestem Twoją córką, Asią Bibi. Wzywam Cię: módl się o mój ratunek i moją wolność. W tym momencie mogę się powierzyć tylko Bogu Wszechmogącemu, który może dla mnie uczynić wszystko” (Asia Bibi napisała list do papieża, [w:] www.ekai.pl).

Czekając na śmierć

Szykując się na śmierć, kobieta napisała ostatni list do swojej rodziny: „Mój ukochany Ashiq, moje ukochane dzieci, nawet w chwili, gdy wróciłam do celi z informacją, że mam umrzeć, wszystkie moje myśli zwróciły się do Ciebie, mój ukochany Ashiq i do Was, moje ukochane dzieci. Nic nie boli mnie bardziej niż pozostawienie Was samych w całkowitej rozpaczy”. Dalej pisała: „Moje dzieci, nie traćcie odwagi czy wiary w Jezusa Chrystusa. Lepsze dni rozpromienią się nad Wami, gdy ja będę w ramionach Pana. Będę się Wami nadal opiekować. Ale proszę Waszą piątkę: bądźcie ostrożni, proszę: nie róbcie niczego, co mogłoby obrazić muzułmanów lub prawa tego kraju”. Na koniec listu dodaje: „Mój dobry mężu, wychowuj nasze dzieci tak, jak chciałabym to robić wraz z Tobą. Ashiq, moje ukochane dzieci, opuszczę Was na zawsze, ale będę Was kochać przez całą wieczność. Mama” (Bibi A.., Bluźnierstwo, Lublin 2011, s. 31–32).

W Multanie

Po czterech latach uwięzienia w Śechupurze (miasto w Pakistanie) Asia Bibi została przeniesiona do centralnego więzienia w Multanie. Początkowo myślała, że nowe życie w więzieniu nie może być gorsze od poprzedniego, lecz okazało się całkiem inaczej. Modliła się w tym czasie za każde dobro okazane jej przez strażniczkę, mimo że, jak później się okazało, kobieta biła ją w nocy. Odmawiała modlitwę, której nauczyła ją babcia (por. Bibi A., Tollet A.-I., Nareszcie wolna, 2020, s. 144–146), a jej słowa to: Ojcze, dziękuję, że strzegłeś mnie tej nocy. Dziękuję za ten nowy dzień i za zdrowie, które nam dajesz. Panie, zostań z nami przez cały dzień, podczas pracy, posiłków i zabaw. Napełnij miłością nas i naszych bliskich. Amen” (Bibi A., Tollet A.-I., Nareszcie wolna, 2020, s. 147).

Osadzono ją w małej, ciasnej celi, w której nie mogła wytrzymać smrodu. Jak relacjonuje, wodę miała tak czarną, że nie wiedziała, jak można w niej cokolwiek umyć. Codziennie czuła się coraz słabsza. Skórą ją swędziała i paliła. Miała na niej krosty i czerwone plamy. Wyglądała wtedy jak żebraczka (por. Bibi A., Tollet A.-I., Nareszcie wolna, 2020, s. 158). 

Mimo wielkiej niesprawiedliwości i pogardy ze strony oprawców, mówiła: „Nie czuję do nikogo nienawiści. Nie czuję nienawiści do tych, przez których cierpiałam przez wszystkie lata. Przebaczam wszystkim, modlę się za tych, który wyrządzili mi zło” (Bibi A., Tollet A.-I., Nareszcie wolna, 2020, s. 176).

Wolna

16 października 2014 roku sąd apelacyjny w Lahore potwierdził wyrok śmierci na Asię Bibi. Rodzina Asii odwołała się później do Sądu Najwyższego. O samym wyroku śmierci Asia Bibi dowiedziała się od swojego męża dopiero 30 października (por. Polacy organizują międzynarodową akcję w sprawie Asii Bibi, [w:] ekumenizm.wiara.pl).

29 stycznia 2019 roku media przekazały nam radosną informację o tym, że Sąd Najwyższy w Islamabadzie jednoznacznie oczyścił Asię Bibi ze wszelkich zarzutów (por. Przełom w historii Pakistanu. Asia Bibi uniewinniona, [w:] ekai.pl).

Paul Bhatti, brat Shahbaza Bhattiego, chrześcijański lekarz i obrońca praw człowieka w Pakistanie, powiedział, że „ten wyrok jest prawdziwym przełomem w dziejach Pakistanu. Pokazał niezawisłość sądownictwa wobec władzy islamskiej. Przesłanie, które ekstremistom dali sędziowie, trybunał najwyższy, ale i pakistańskie władze, jest bardzo jasne i czytelne” (Przełom w historii Pakistanu. Asia Bibi uniewinniona, [w:] ekai.pl).

8 maja 2019 roku rząd pakistański opublikował oficjalny komunikat: »Asia Bibi całkowicie dobrowolnie opuściła Pakistan« (Bibi A., Tollet A.-I., Nareszcie wolna, 2020, s. 232).

Po wyjściu na wolność Asia Bibi z rodziną otrzymała azyl w Kanadzie, gdzie mieszka pod zmienionym nazwiskiem. Mimo to ciągle otrzymuje pogróżki od islamskich fundamentalistów domagających się jej śmierci (por. Asia Bibi: Wciąż otrzymuję pogróżki od pakistańskich islamistów, [w:] tvp.pl).

Pytana przez dziennikarzy, jak udało jej się przeżyć te dziesięć trudnych lat, mówi za pomocą książki, że „Bóg był przy niej i na wiele sposobów umacniał, a ostatecznie sprawił, że jej życie stało się cudem. Ten czas był swoistym testem w jej życiu, najtrudniej było rozstać się z dziećmi, nie widzieć, jak dorastają. Wyszła z tej próby jednak zwycięsko, umocniona w wierze” (por. Asia Bibi: marzę o spotkaniu z Franciszkiem, [w:] niedziela.pl).

„Dziękuję Ci Boże!
Oświetliłeś mój szlak
I wskazałeś mi drogę,
Drogę nadziei, która wyzwala
I w miejsce pustych snów
Daje wielką chęć życia.
Pragnę krzyczeć z całego serca:
Dziękuję Ci, Boże!”
(Bibi A., Tollet A.-I., Nareszcie wolna, 2020, s. 234).

Jakie możemy wyciągnąć z tego wnioski?

Możemy się sami zapytać. Czy my, Polacy, żyjący w katolickim kraju, w którym mamy łatwy dostęp do sakramentów, do swobodnego wyznawania wiary, bylibyśmy gotowi dać takie świadectwo naszej wiary jak nasi zagrożeni bracia w wierze w Pakistanie czy innych rejonach świata? Bo przecież sam Jezus przekazał nam: „Błogosławieni, którzy cierpią prześladowania dla sprawiedliwości, albowiem do nich należy królestwo niebieskie” (Mt 5, 10).

Pomódlmy się za tych, którzy cierpią w wyniku prześladowań, a w szczególności za prześladowanych chrześcijan w Pakistanie.
„Panie Jezu, proszę, chroń chrześcijańskie kobiety i dziewczęta przed porwaniami, gwałtem, przymusowym małżeństwem i wymuszonym przejściem na islam. Proszę, dawaj chrześcijanom w Pakistanie odwagę do stawania w obronie własnej wiary i trwania przy tych, którzy cierpią. Proszę, aby Twoja pełna łaski obecność w życiu chrześcijan nawróconych z islamu przyciągała do Ciebie tych, którzy Cię jeszcze nie znają. Amen”
(Modlitwa za Pakistan, [w:] www.opendoors.pl).

Adeste promuje jakość debaty o Kościele, przy jednoczesnej wielości głosów. Myśli przedstawione w tekście wyrażają spojrzenie autora, nie reprezentują poglądów redakcji.

Stowarzyszenie Adeste: Wszelkie prawa zastrzeżone.

O autorze

Nauczyciel informatyki i religii. Animator przygotowujący młodzież do sakramentu bierzmowania. Nadzwyczajny szafarz komunii świętej. Lubiący dobrą książkę, muzykę chrześcijańską oraz podróże.
Dzięki twojemu wsparciu
możemy rozwijać nasze dzieło.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.