adeste-logo

Wesprzyj Adeste
Dostępne za darmo
finansowane przez czytelników

Wesprzyj

Eugenia Ravasi – objawienie Boga Ojca

magazine cover

pexels.com

Dzieje Kościoła obfitują w cuda i niezrozumiałe wydarzenia, jednak żadne z nich nie wzbudziło tylu kontrowersji, co objawienia pewnej włoskiej zakonnicy. Kim była owa wizjonerka, którą Bóg Ojciec nazywał „moją roślinką” i której przekazał w orędziu, że pragnie być bardziej znany i kochany przez Swoje dzieci?

Siostra Elisabetta Eugenia Ravasi była charyzmatyczną, a zarazem pokorną zakonnicą, „umiłowaną córką” Boga Ojca. Urodziła się 4 września 1907 r. w rodzinie wieśniaczej w San Gervasio d’Adda – obecnie Capriate San Gervasio (prowincja Bergamo). Uczęszczała jedynie do szkoły podstawowej, a potem przez kilka lat pracowała w fabryce. Bettina (zdrobnienie od Elisabetta) w wieku dwudziestu lat wstąpiła do Zgromadzenia Sióstr Matki Bożej Apostołów. Instytut misyjny założony został w Lyonie, w 1868 roku, a jego dewizą jest hasło: „Z Maryją, Matką Jezusa”. Wzór dla sióstr stanowi Maryja w Wieczerniku, i to w tym właśnie zgromadzeniu, którego charyzmatem jest dziecięca ufność do Ojca, Eugenia rozwinęła swój charyzmat. (por. Matka Eugenia – Posłaniec Boga Ojca, [w:] voxdomini.pl). 

Życie zakonne

„Od pierwszych chwil życia zakonnego Siostra przyciągała uwagę przełożonych pobożnością, posłuszeństwem, pokorą. Przełożone – zaniepokojone niezwykłymi wydarzeniami, które miały miejsce w czasie jej nowicjatu – zamierzały pozbyć się jej z klasztoru. Wahały się i w końcu musiały zrezygnować ze swego zamiaru, biorąc pod uwagę przykładne życie siostry” (Ravasi E., Spotkanie z Ojcem, Bóg Ojciec mówi do swoich dzieci, 2019, s. 5). Siostra Eugenia żyła w głębokiej zażyłości z Bogiem, i prawdopodobnie jako jedyny człowiek widziała Boga Ojca. Ukazał się jej dwa razy – 1 lipca 1932 roku, w święto Najdroższej Krwi Chrystusa, a następnie ponad miesiąc później, 12 sierpnia, przekazując jej Orędzie Boga Ojca.

Przełożona Zgromadzenia 

Zaledwie po pięciu latach od ślubów wieczystych, 7 sierpnia 1936 roku, siostra została wybrana przełożoną generalną. Była to data szczególna, ponieważ Bóg Ojciec w widzeniu oznajmił Eugenii, że ten dzień wybrał na święto ku Swojej czci. Siostra Eugenia Ravasi wyruszyła więc do Rzymu i przedstawiła sprawę objawień kard Biondiemu. To on zdecydował o zakazie rozpowszechniania treści orędzia oraz zakazie świętowania uroczystości ku czci Boga Ojca. Kardynał tak wyjaśniał swą myśl: „Lepiej będzie, jeśli to jezuici, dominikanie lub franciszkanie wprowadzą w Kościele ten kult. Zostanie wtedy lepiej przyjęty, niż gdyby go przedstawiła jakaś zakonnica” (Matka Eugenia – Posłaniec Boga Ojca, [w:] voxdomini.pl). 

Siostra Eugenia w posłuszeństwie przyjęła decyzję zwierzchnika Kościoła. Przez następne dwanaście lat kierowała zgromadzeniem, a także prowadziła działalność misyjną, m.in. poprzez otwieranie domów nowicjackich w krajach, do których była posłana. Założyła także około siedemdziesiąt ośrodków medycznych w najbiedniejszych miejscach Afryki, Azji i Europy. Wprowadziła również do użytku pierwsze lekarstwo przeciw trądowi, otrzymywane z ziaren jednej z afrykańskich roślin (por. Eugenia Ravasio, [w:] wikipedia.org.pl).

W latach 1939–1941 sama zaprojektowała i stworzyła w Adzopé, na Wybrzeżu Kości Słoniowej, Miasto Trędowatych, centrum o powierzchni 200 tys. m² świadczące pomoc trędowatym. Do dziś stanowi ono najważniejszy tego typu ośrodek na świecie. Za ten wyczyn Francja nagrodziła Zgromadzenie Matki Bożej Apostołów najwyższym odznaczeniem narodowym o charakterze społecznym (por. Święte wzory, [w:] przymierzezmaryja.pl).

Warto także wspomnieć o tym, że w 1940 roku siostra Eugenia spotkała się ze ściganym przez Niemców oficerem, Raoulem Follereau’em. Dzięki jej wpływowi, już po wojnie, mężczyzna stał się znanym na całym świecie Apostołem Trędowatych (por. Matka Eugenia – Posłaniec Boga Ojca, [w:] voxdomini.pl).

Prześladowania

Pomimo ponownego wyboru na przełożoną generalną zgromadzenia na kolejne dwanaście lat, Święte Oficjum (obecnie Kongregacja Nauki Wiary) nakazało jej podanie się do dymisji i zakazało rozpowszechniania orędzia o Bogu Ojcu oraz szerzenia Jego kultu.

Siostra Eugenia odnowiła zawierzenie Matce Bożej Cudownej w kościele św. Andrzeja della Fratte i w posłuszeństwie Stolicy Apostolskiej powierzyła dotychczasowe obowiązki oraz dzieła opiece Boga Ojca. Później wyruszyła do Marino, do jednej ze swoich fundacji, gdzie przez dwa lata opiekowała się sierotami. Następnie w październiku 1950 roku została wysłana do Palermo z misją zorganizowania Akcji Katolickiej, prowadzenia katechizacji oraz otwarcia gabinetu lekarskiego.

W tym czasie otaczała ją atmosfera wrogości ze strony współsióstr. Nie tylko one jednak wydawały się nie akceptować jej przesłania. Spowiednik nakazał jej spalenie ostatniej kopii orędzia Boga Ojca, a od abpa Ruffiniego, ordynariusza Palermo, otrzymała następujące ultimatum (por. Ravasi E., Spotkanie z Ojcem, Bóg Ojciec mówi do swoich dzieci, 2019, s. 75–76): „Kiedyś była siostra kamieniem węgielnym Instytutu, teraz jest siostra kamieniem zawadzającym, kłodą. Proszę zostawić Instytut Matki Apostołów i założyć inny, Instytut Jedności. Daję na to jeden miesiąc czasu, w przeciwnym razie opuści siostra Palermo” (Matka Eugenia – Posłaniec Boga Ojca, [w:] voxdomini.pl).

Siostra Eugenia w Afryce

28 grudnia 1952 roku siostra Eugenia otrzymała list zwalniający ze ślubów zakonnych oraz zabraniający powstania nowego zgromadzenia Jedności. Następnego roku wyjechała do Mediolanu, gdzie z powodu słabego zdrowia poddała się leczeniu w szpitalu. W tym samym czasie została zobowiązana do odesłania do Palermo habitu, welonu i obrączki. W zamian za to otrzymała walizkę, w której znajdowała się bluzka bez rękawów, krótka spódniczka i inne świeckie wyposażenie. Następnie wyjechała do Francji, by spotkać się z przyjaciółmi, którzy pomagali jej w tych trudnych momentach życia. Dzięki znajomym darczyńcom, a także Małym Braciom od Jezusa, po powrocie do Włoch kupiła 5 hektarów ziemi, na których wybudowano m.in. kościół. Wtedy powstała także wspólnota Unitas in Christo ad Patrem (por. Ravasi E., Spotkanie z Ojcem, Bóg Ojciec mówi do swoich dzieci, 2019, s. 76–77).

Szukając rady, jaka jest wola Boża, siostra spotkała się ze św. Pio z Pietrelciny. Powiedział jej wtedy: „Jedź do Rzymu! Moi duchowi synowie ci pomogą!” (Matka Eugenia – Posłaniec Boga Ojca, [w:] voxdomini.pl). Za zaleceniem świętego wyjechała i do końca swojego życia otrzymywała wsparcie od o. Andrei D’Ascanio. Kapucyn ten wydał w 1983 r. jej biografię, pisząc o matce Eugenii w następujący sposób: „Jest to światło, które Ojciec przysłał na świat w tych czasach chaosu i zagubienia, żebyśmy znali drogę, którą mamy kroczyć. Mroki go nie pokryły, ale próbowały je zgasić. Jednakże światło było ciemniejsze od ciemności. We właściwym czasie światło zacznie jaśnieć w pełni” (Ravasi E., Spotkanie z Ojcem, Bóg Ojciec mówi do swoich dzieci, 2019, s. 4).

Ostatnie lata życia

Siostra Eugenia Ravasi swoje ostatnie lata spędziła w Rzymie i w Anzio. Zajmowała się tam grupą opuszczonych dzieci. Do końca życia wiele cierpiała i doznawała upokorzeń. Została aresztowana i pozostawała uwięziona przez cztery miesiące. Oskarżono ją o „zawłaszczenie pieniędzy” pod pretekstem religijnym i nałożono na nią karę w wysokości 100 milionów lirów. Podczas pobytu w więzieniu swoim świadectwem wiary prowadziła więźniarki do nawrócenia i życia sakramentalnego. Opuszczając areszt, powiedziała: „Chętnie bym tu została. Nigdy nie byłam tak szczęśliwa jak w więzieniu” (Ravasi E., Spotkanie z Ojcem, Bóg Ojciec mówi do swoich dzieci, 2019, s. 78). W następnym okresie życia matka Eugenia chorowała, a 10 sierpnia 1990 roku zmarła w samotności.

Założony i prowadzony przez nią żeński instytut zakonny Associazione Missionaria Unitas in Christo ad Patrem aż do jej śmierci funkcjonował nieformalnie. Obecnie działalność zarówno tego zgromadzenia, jak i domu macierzystego w Anzio, w diecezji Albano, jest oficjalnie zaaprobowana przez Kościół (Widziała Boga Ojca a potem… odebrano jej habit. Kim była Eugenia Ravasio?, [w:] misyjne.pl).

Orędzie Boga Ojca

Wizje siostry Eugenii z 1932 roku to jedyne istniejące objawienia Boga Ojca. Zostały nam przekazane po ponad osiemdziesięciu latach – już zatwierdzone przez Kościół jako zgodne z Ewangelią i Tradycją. Mamy więc do czynienia z wydarzeniem bezprecedensowym, ponieważ Bóg Ojciec nie ukazywał się nigdy w ten sposób. Ciekawostką jest fakt, że treść objawień Pan Bóg podyktował Eugenii w języku łacińskim, którego zupełnie nie znała. Tekst został jednak zapisany nie tylko poprawnie, ale również elegancką i precyzyjną łaciną (por. Łaszewski W., Objawienie Boga Ojca [w:] „Egzorcysta” nr 49, s. 27).

Zobacz też:   Po Namyśle: Skąd się biorą księża katopatostreamerzy?

Proces badań samych objawień rozpoczął się już w 1935 roku. Zapoczątkował go bp Alexandre Caillot, ordynariusz diecezji Grenoble, na której terenie znajdował się dom macierzysty zgromadzenia Matki Bożej Apostołów. Duchowny powołał do tego specjalną komisję złożoną z ekspertów, do których należeli: teolog i wikariusz biskupa Grenoble, prałat Guerry, dwaj jezuici, bracia Alberto i Augustino Valencin oraz grupa doktorów medycyny, w tym jeden psychiatra (por. Ravasi E., Spotkanie z Ojcem, Bóg Ojciec mówi do swoich dzieci, 2019, s. 3).

W orędziach Bóg Ojciec prosił siostrę Eugenię, by przekazała światu, że chce być bardziej znany i kochany przez swoje dzieci (por. Ravasi E, Spotkanie z Ojcem, Bóg Ojciec mówi do swoich dzieci, 2019, s. 17): „Pragnę, aby ludzie Mnie poznali i odczuwali, że jestem blisko każdego z was. Pamiętajcie, o ludzie, że chciałbym być nadzieją całej ludzkości. Czy już nią nie jestem? Gdybym nie był nadzieją człowieka, człowiek by zginął. Jednak niezbędne jest, abym był znany, żeby Pokój, Ufność i Miłość wstąpiły w serca ludzi i doprowadziły do połączenia ich więzią z Ojcem nieba i ziemi!” (Ravasi E., Spotkanie z Ojcem, Bóg Ojciec mówi do swoich dzieci, 2019, s. 32).

Bóg Ojciec oznajmił również: „Nie mogę już drugi raz ofiarować Mojego umiłowanego Syna, aby udowodnić Moją miłość do ludzi! (…) Popatrz, odkładam Moją koronę i całą Moją chwałę, aby przybrać postawę zwyczajnego człowieka” (Ravasi E., Spotkanie z Ojcem, Bóg Ojciec mówi do swoich dzieci, 2019, s. 78). Zapewnił, że zawsze znajduje się blisko człowieka i pragnie, aby wszyscy mogli poznać, że jest Ojcem. Mówił też, że ludzie mogą zbliżyć się do Niego i otworzyć swoje serca na Jego działanie, by poznać Jego dobroć i łaskawość (por. Zobaczyła Boga Ojca, [w:] bokocham.pl).

Święto Boga Ojca

W orędziu Bóg Ojciec prosił o ustanowienie specjalnego święta ku Swojej czci. Nie ma On bowiem własnego święta, które zwróciłoby uwagę chrześcijan na Jego Osobę (por. Prośba Ojca, [w:] niedziela.pl). Prosił s. Eugenię, aby obchodzić je 7 sierpnia lub w pierwszą niedzielę sierpnia. Dlaczego właśnie ten dzień? Ponieważ następuje on po Przemienieniu Pańskim, podczas którego Ojciec dał słyszeć Swój głos na górze Tabor: „Oto Mój Syn umiłowany, w którym mam upodobanie. Jego słuchajcie!” (Mt 17, 5).

„Pragnę, żeby jeden dzień lub przynajmniej jedna niedziela była poświęcona dla uczczenia Mnie w szczególny sposób pod imieniem Ojca całej ludzkości. Chciałbym, aby to święto miało własną Mszę i oficjum. Nietrudno znaleźć teksty w Piśmie Świętym. Jeżeli pragniecie oddać Mi tę szczególną cześć w niedzielę, wybieram pierwszą niedzielę sierpnia; jeżeli w dzień powszedni, chciałbym, aby to był zawsze siódmy dzień tego miesiąca” (Ravasi E., Spotkanie z Ojcem, Bóg Ojciec mówi do swoich dzieci, 2019, s. 37).

„Jest rzeczą dziwną – mówi biskup Grenoble – że nie istnieje żadne specjalne święto ku czci Ojca…” (Ravasi E., Spotkanie z Ojcem, Bóg Ojciec mówi do swoich dzieci, 2019, s. 28), który tak bardzo pragnie być znany, kochany i czczony. Pragnie jednocześnie kochać wszystkich, dawać im swe łaski, przebaczać, gdy żałują, a przede wszystkim pragnie nie sądzić ludzi według swej sprawiedliwości, ale według miłosierdzia swego. Pragnie zbawienia wszystkich i zaliczenia ich w poczet swoich wybranych. Do przeprowadzenia swego planu miłości Bóg potrzebuje szczególnie swoich wybranych dusz (por. Ravasi E., Spotkanie z Ojcem, Bóg Ojciec mówi do swoich dzieci, 2019, s. 28).

„Wszyscy ci, którzy wezwą Mnie imieniem Ojca […] nie zginą” (Ravasi E, Spotkanie z Ojcem, Bóg Ojciec mówi do swoich dzieci, 2019, s. 50). „Wierzcie Mi, że gdyby od czasu pierwszego Kościoła czczono Mnie osobnym świętem, to po XX wiekach nie byłoby czcicieli bożków i pozostałoby niewielu pogan” (tamże, s. 27). Dalej Bóg mówił w orędziu do siostry Eugenii: „Przyszedłem przynieść Pokój przez to Dzieło Miłości temu, kto czci Mnie i ufa Mi. Zwłaszcza gdy Mnie wzywa i kocha jak swego Ojca sprawię, że zstąpi na niego promień Pokoju we wszystkich jego przeciwnościach, niepokojach, we wszelkiego rodzaju udrękach” (tamże, s. 61).

Obraz Boga Ojca

Mamy różne obrazy Boga Ojca. Chcę tu przedstawić wizję obrazu Boga Ojca, jaki ujrzała siostra Eugenia w święto Najdroższej Krwi 1 lipca 1932 roku. „Nie wierzcie, że jestem owym strasznym starcem, którego ludzie przedstawiają na swoich obrazach i w swoich książkach! Nie, nie, nie jestem ani »młodszy«, ani »starszy« od Mojego Syna i Mego Ducha Świętego! Dlatego też chciałbym, aby wszyscy – od dziecka do starca – wzywali Mnie poufałym imieniem Ojca i Przyjaciela” (Ravasi E., Spotkanie z Ojcem, Bóg Ojciec mówi do swoich dzieci, 2019, s. 32). 

W 1935 roku siostra Eugenia namalowała lub zleciła anonimowemu malarzowi wykonanie takiego obrazu, na którym Bóg Ojciec przedstawiony będzie jako pogodny mężczyzna w średnim wieku trzymający kulę ziemską, z koroną u stóp, podobny do Chrystusa, który „jest obrazem Boga niewidzialnego” (Kol 1, 15). Obraz ten później, w roku 1936, został skopiowany. Oryginał prawdopodobnie nie zachował się. Przypuszczalnie został zniszczony na polecenie któregoś z hierarchów sprzeciwiających się objawieniom. Obecnie publikuje się zachowaną, czarno-białą reprodukcję drukowaną bądź jej pokolorowane kopie.

Bóg Ojciec w orędziu dla siostry Eugenii prosi, by każda rodzina posiadała taki obraz w widocznym miejscu. Poprzez ten akt rodzina oddaje się pod Jego szczególną opiekę, a Bóg pragnie, by każdego dnia wszyscy jej członkowie pozwalali Mu uczestniczyć w swoich potrzebach, pracach, troskach, pragnieniach i radościach. Będzie się wtedy nimi opiekował jako kochający Tata (por. Obraz, [w:] abbapater.pl).

Trzeba też wspomnieć, że w Polsce również mamy obraz Boga Ojca. Znajduje się w kaplicy Zgromadzenia Sióstr Sług Jezusa w Kielcach przy ul. Wesołej 45. Do dzisiaj przybywają tam wierni z całego kraju z różnymi intencjami leżącymi im na sercu, prosząc Boga Ojca o szczególne łaski dla nich i ich bliskich (por. Objawienia Boga Ojca s. Eugenii Ravasio, [w:] idziemy.pl).

Zakończenie

„O, mój Ojcze Niebieski, jak jest słodko i miło wiedzieć,
że Ty jesteś moim Ojcem, a ja – Twoim dzieckiem!
Przede wszystkim wtedy, gdy niebo mojej duszy jest czarne,
a mój krzyż zbyt ciężki, odczuwam potrzebę, aby Ci powiedzieć:
Ojcze, wierzę w Twoją miłość do mnie!Tak, wierzę, że Ty jesteś moim Ojcem, a ja – Twoim dzieckiem!
Wierzę, że czuwasz w dzień i w nocy nade mną i że nawet jeden włos
nie spadnie z mojej głowy bez Twojego pozwolenia!
Wierzę, że jako nieskończenie Mądry wiesz lepiej niż ja, co jest dla mnie korzystne!
Wierzę, że jako nieskończenie Mocny wyprowadzasz dobro ze zła!
Wierzę, że jako nieskończenie Dobry, sprawiasz, iż wszystko służy dobru tych,
którzy Cię kochają i pomimo rąk, które mnie ranią, całuję Twoją dłoń, która leczy!
Wierzę, lecz pomnóż moją wiarę, a zwłaszcza moją nadzieję i moją miłość!
Naucz mnie dobrze widzieć Twoją miłość,
która kieruje wszystkimi wydarzeniami mojego życia.
Naucz mnie zdawać się na Twoje prowadzenie jak dziecko w ramionach swej matki”.
Ravasi E., Spotkanie z Ojcem, Bóg Ojciec mówi do swoich dzieci, 2019, s. 67).

Adeste promuje jakość debaty o Kościele, przy jednoczesnej wielości głosów. Myśli przedstawione w tekście wyrażają spojrzenie autora, nie reprezentują poglądów redakcji.

Stowarzyszenie Adeste: Wszelkie prawa zastrzeżone.

O autorze

Nauczyciel informatyki i religii. Animator przygotowujący młodzież do sakramentu bierzmowania. Nadzwyczajny szafarz komunii świętej. Lubiący dobrą książkę, muzykę chrześcijańską oraz podróże.
Dzięki twojemu wsparciu
możemy rozwijać nasze dzieło.

1 komentarz

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.