adeste-logo

Wesprzyj Adeste
Dostępne za darmo
finansowane przez czytelników

Wesprzyj

Cień Ojca – książka na trudne czasy

magazine cover

yt.com_Grzegorz Jurczynski

W obecnym czasie pandemii boimy się przyszłości, utraty pracy, biedy. Te lęki egzystencjalne powodują, że szukamy odniesień poza nami, zwłaszcza w Bogu. Poszukujemy też wsparcia u świętych, wierząc w ich obcowanie. Naszym orędownikiem w tym roku jest św. Józef, opisany w książce Jana Dobraczyńskiego Cień Ojca. To pozycja, która ukazała się w 1977 roku nakładem Instytutu Wydawniczego PAX. Dzięki papieżowi Franciszkowi właśnie usłyszał o niej cały świat. 

To właśnie w swoim ostatnim liście apostolskim Patris Corde, 8 grudnia 2020 roku, papież Franciszek ustanowił rok św. Józefa, nawiązując do książki naszego polskiego autora Jana Dobraczyńskiego zatytułowanej Cień Ojca. Pisał tak: „Przez sugestywny obraz cienia określił postać Józefa, który w stosunku do Jezusa jest cieniem Ojca Niebieskiego na ziemi: osłania Go, chroni, nie odstępuje od Niego, podążając Jego śladami. Przychodzi na myśl to, co Mojżesz przypomina Izraelowi: »Widziałeś też i na pustyni: Pan niósł cię, jak niesie ojciec swego syna, całą drogę, którą szliście­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­« (Pwt 1, 31). Tak Józef sprawował ojcostwo przez całe swe życie” (list apostolski Patris Corde [w:] www.vatican.va).

Kim był autor?

Jan Dobraczyński urodził się 20 kwietnia 1910 w Warszawie. W 1928 r. rozpoczął studia prawnicze na Uniwersytecie Warszawskim, lecz wkrótce przeniósł się do Wyższej Szkoły Handlowej, którą ukończył w 1932 r.

W 1939 r. uczestniczył w kampanii wrześniowej. W czasie okupacji hitlerowskiej był działaczem podziemia wojskowego, politycznego i kulturalnego, a także redaktorem czasopism „Walka” oraz „Sprawy Narodu”. Brał udział w powstaniu warszawskim jako oficer AK. Po kapitulacji Warszawy przebywał w niemieckich obozach jenieckich.

Po wojnie redagował tygodnik „Dziś i Jutro” oraz związał się ze Stowarzyszeniem „Pax”, z którego ramienia w 1952 r. został posłem na Sejm. Po przejęciu „Tygodnika Powszechnego” przez dziennikarzy „Pax”-u (1953-56) stał na czele rady redakcyjnej pisma. W 1956 r. wygłosił z trybuny sejmowej odważne przemówienie, w którym protestował przeciwko uchwaleniu ustawy zezwalającej na aborcję. Regularnie pisywał w „Słowie Powszechnym”, „Kierunkach” i „Wrocławskim Tygodniku Katolickim”. W latach siedemdziesiątych i osiemdziesiątych był członkiem polskich delegacji państwowych na uroczystości kościelne w Watykanie.

Łączyła go zarówno zażyłość z kard. Stefanem Wyszyńskim, jak i znajomość z gen. Wojciechem Jaruzelskim. W 1988 r. otrzymał nominację generalską. Po 1989 r. nie angażował się w działalność polityczną. Zmarł w Warszawie 5 marca 1994 r. Pochowany jest na Cmentarzu Powązkowskim w Warszawie (por. Jan Dobraczyński [w:] pl.wikipedia.org).

Twórczość

Dobraczyński był autorem licznych opowiadań, szkiców literackich, powieści i wspomnień. Jego twórczość charakteryzuje się tradycyjną formą narracyjną, a w warstwie problemowej podejmuje tematykę moralną, starając się opierać ją na katolickim nauczaniu moralnym.

„Wiele jego powieści opiera się na motywach biblijnych. Tworzą one cykl powieściowy, do którego należą Wybrańcy gwiazd (1948) – o Jeremiaszu, Pustynia (1955) – opowiadająca o Mojżeszu, Cień Ojca (1977) – o św. Józefie, Święty miecz (1949) – o św. Pawle. Bardzo poczytne były wydane w 1951 Listy Nikodema, pośrednio opowiadające dzieje samego Chrystusa, przedstawiające uczonego faryzeusza skłaniającego się ku przyjęciu chrześcijaństwa pod wpływem rozważań nad sensem ludzkiego cierpienia” (Jan Dobraczyński [w:] pl.wikipedia.org).

„Swoją twórczością Dobraczyński ukształtował wiarę kilku pokoleń katolików. Posiadł bowiem umiejętność wyjaśniania w zadziwiająco prosty, a zarazem trafny i głęboki sposób złożonych prawd wiary, trudnych stronic Biblii i paradoksów ludzkiego istnienia” (110 lat temu urodził się katolicki pisarz Jan Dobraczyński [w:] ekai.pl).

Żyd, którego Bóg wybrał na swój cień

W książce poznajemy Józefa, gdy ten ma 24 lata. Mieszka w Betlejem, w Ziemi Judzkiej. Jest miłującym spokój, bogobojnym i bardzo religijnym Żydem, a także człowiekiem kochającym ciszę. „Cisza mówiła do niego dobitniej niż głosy. Żądała wciąż tego samego: czekania. Obok biegło życie – niespokojne i hałaśliwe. […] Tkwił w tym nurcie ze swoją ciszą, niby kamień w korycie potoku. Czekał – choć właściwie nie wiedział, na co czeka. Czekał na to, co mu miała powiedzieć cisza” (Dobraczyński J., Cień Ojca, 1977, s. 4).

Józef jest w takim wieku, w którym – wydawałoby się – powinien być żonaty, ale on ciągle zwleka, czekając na znak. Niezadowolony jest z tego powodu jego ojciec, Jakub, co staje się przyczyną ochłodzenia ich relacji. Ponieważ należą do królewskiego rodu Dawida, istnieje zagrożenie, że panujący w Judei Herod, wszędzie wietrzący spisek, zwróci się przeciwko ich rodzinie. Wobec tego Jakub przykazuje synowi (który jest znakomitym i szeroko znanym nagarem, co mogłoby przyciągnąć uwagę Heroda), by opuścił Betlejem i poszukał sobie żony w innej części świata. Józef jest posłuszny swojemu ojcu. Najpierw udaje się po radę do kapłana Zachariasza i tam spotyka Elżbietę, jego żonę. Ona z kolei radzi mu, by udał się do Nazaretu, bo tam mieszka jej siostrzenica, która może mu się spodobać i która jest dobrą kandydatką na żonę.

Józef wybiera się więc do Nazaretu, gdzie poznaje Miriam. Sumienie podpowiada mu, że to ta, na którą czekał. Poznaje jej wuja, Kleofasa. Osiedla się niedaleko i otwiera swój zakład ciesielski. Zakochany w dziewczynie całym sercem prosi o jej rękę Kleofasa. Ten wyraża zgodę pod jednym warunkiem – że Miriam też tego pragnie. Dziewczyna się zgadza, dając Józefowi do zrozumienia, że także go kocha. W ten sposób dochodzi do zaręczyn (por. Recenzja książki: Cień Ojca [w:] granice.pl).

Dlaczego właśnie taki tytuł?

Był cieniem Ojca i żył w cieniu Ojca. „»Cień ojca« to określenie, którego używa anioł, kiedy pyta Józefa o zgodę na to, żeby został on opiekunem dziecka Miriam. Przesadą byłoby sądzić, że jest to łatwa rola. Mężczyzna doświadcza szczęścia, ale również cierpień i wyrzeczeń. Ale jest to historia o miłości” (Zakochanie i ojcostwo św. Józefa. Książka polskiego autora, którą przywołuje papież Franciszek [w:] pl.aleteia.org).

Zobacz też:   KONKURS! Rozwiąż quiz – wygraj książkę abp. Fultona Sheena!

Nasz bohater stanął w cieniu misji, aby nie służyć na świeczniku, lecz jako ten, który towarzyszy i jest plecami. On rozeznawał wolę Bożą, przyjął trudną sytuację życiową.

„Słuchaj, Józefie, synu Dawida i Achaza, Ezechiasza i Jakuba. On ciebie pyta, czy chcesz ty, który dokonałeś wyrzeczenia razem z nią, pozostać przy niej jako cień Ojca…? Czy zgadzasz się?” (Dobraczyński J., Cień Ojca, 1977, s. 100). Józef przyjmuje wolę Najwyższego, czasami dla Niego bardzo trudną i bolesną. Służy Bogu. Rozeznaje. Widzimy Go jako opiekuna Jezusa – troszczy się o Niego, towarzyszy Mu w młodzieńczym wieku. Józef czyta Słowo Boże, modli się do Najwyższego, a przez to rozeznaje, jaka jest wola w stosunku do Niego. On, który nie jest na świeczniku, lecz usuwa się w cień. Można śmiało powiedzieć, że jest wzorem ojcostwa. Dobraczyński przedstawia nam sylwetkę św. Józefa jako ojca kochającego, czułego, mądrego, ciągle obecnego, zapewniającego bezpieczeństwo i służącego swojej rodzinie w różnych momentach życia.

Jest to powieść o człowieku, który zgodził się być cieniem Ojca Jedynego. O człowieku, który, mimo swoich słabości i upadków, starał się iść drogą Boga, prowadząc nią Tego, który powinien być przecież Prowadzącym. Zaszczytne zadanie, ale i niezwykle trudne oraz odpowiedzialne. Bo co możemy powiedzieć o drogach Bożych, po których chodzimy? Tak często nie zdajemy sobie sprawy z tego, że zawsze na Jego drodze jesteśmy Jego cieniami. Że będąc ojcami, matkami, jesteśmy wszyscy cieniami Ojca – nieudolnymi, leniwymi, niedoskonałymi, a On nam cały czas wybacza i wybiera każdemu jego własną rolę, unikalny kształt cienia.

Adresat

Ta pozycja książkowa może okazać się przydatna szczególnie tym, którzy chcieliby zrozumieć swoją relację z Bogiem. Przede wszystkim poznajemy dzięki niej sylwetkę opiekuna Jezusa – Józefa. Razem z nim przeżywamy jego problemy i odczuwamy rozterki serca. Niewątpliwie był Jego Ojcem, lecz nie biologicznym – toteż często odczuwał, że jest tylko Cieniem, a przecież „cienie znikają, gdy wschodzi słońce…” (Dobraczyński J., Cień…, s. 113).

Jest to obowiązkowa lektura każdego rodzica – zarówno biologicznego, jak i duchowego. Powieść, która mieści w sobie ogrom ważnych wątków, takich jak śmierć, życie, walka, miłość przez duże „M” czy poddanie się woli Najwyższego.

O czym jest książka?

Cień Ojca to niezwykle pasjonująca i pięknie skomponowana opowieść o miłości małżeńskiej Świętej Rodziny. To zwykła, uboga para żydowska, która realizuje Boże zamiary, odpowiadając Bogu „tak”. Józef i Miriam napotykają na swojej drodze różne problemy życiowe, takie jak wędrówka z Nazaretu do Betlejem celem poddania się spisowi, choć Miriam jest już w zaawansowanej ciąży. Udają się do gospody, ale w całym Betlejem brakuje miejsca, w którym mógłby narodzić się Jezus. Podejmują również trudy ucieczki do Egiptu przed królem Herodem. Życiowe zmagania oraz niedogodności przyjmują z ogromną pokorą. Wspierają się nawzajem modlitwą, ufając jednocześnie, że Stwórca ich nie opuści.

W samej historii Świętej Rodziny z Nazaretu, opowiedzianej przez Dobraczyńskiego, nie ma niepotrzebnego lukru. Wszystko zostaje ujęte w prosty, a zarazem piękny, pełen ducha wiary i miłości obraz, na który składają się rozmowy, jakie toczą ze sobą Józef i Miriam.

Czytając tę książkę, natrafiamy na wiele opisów przybliżających nam tereny Judei, Galilei i Ziemi Świętej, na których rozgrywa się akcja. Jan Dobraczyński okazał się wielkim erudytą, a także znawcą Pisma Świętego i żydowskich obyczajów. Osadził on więc swoją powieść w realiach historycznych tamtej epoki (por. Cień ojca – Jan Dobraczyński [w:] natanna-mojezaczytanie.blogspot.com).

Ksiądz prof. Stanisław Grzybek recenzuję tę książkę w następujących słowach: „Jan Dobraczyński […] podjął się niezwykle trudnego i ambitnego zadania. Zapragnął namalować sylwetkę człowieka, o którym niewiele wiemy z Pisma Świętego, a jeszcze mniej autentycznych wiadomości o nim dostarcza pozabiblijna literatura religijna. Mimo to autor nie zrezygnował z powziętego przez siebie zamiaru […] i już tu można pogratulować wspaniałego sukcesu. […] Z powieści wynika, że autor zna Ewangelię wszechstronnie. Mam tu na myśli nie tylko głębokie refleksje ascetyczne, jego dobrą egzegezę tekstów biblijnych […], ale także znajomość bieżącej literatury biblijnej” (Grzybek S., Jan Dobraczyński Cień Ojca, „Ruch biblijny i liturgiczny” 1977, nr 5, s. 286-287).

Jest w niej dużo ciszy – dobrej, Bożej ciszy, która uspokaja rozogniony umysł. Ciszy, która pozostaje mimo wrzasków Heroda, krzyków żołnierzy, płaczu dzieci w Betlejem czy zgiełku Przedsionka Świątyni. Powieść jest wręcz napisana ciszą.

Książkę czyta się dość lekko, a mnie samego niezwykle ona pochłonęła i zafascynowała dziejami św. Józefa przedstawionymi z perspektywy autora. Historia opowiedziana przez Dobraczyńskiego urzeka – być może nie wszystkich, lecz z pewnością wiele osób, szczególnie tych, które poszukują treści religijnych w dobrze zrealizowanym ujęciu fabularnym. Warto do niej sięgnąć właśnie w tym roku. Nie tylko dlatego, że docenił ją papież, lecz także w związku z tym, że przeżywamy trudny okres, a św. Józef jako patron na współczesne czasy jest naszym najlepszym „ochroniarzem”. Poznając go, zaczynamy rozumieć, że chociaż nie wypowiada w Biblii ani jednego słowa, to wiele mówi nam swoim życiem. Przez wstawiennictwo św. Józefa, „cienia Ojca”, wypraszajmy w tym roku potrzebne łaski.

Witaj, opiekunie Odkupiciela,
i oblubieńcze Maryi Dziewicy.
Tobie Bóg powierzył swojego Syna;
Tobie zaufała Maryja;
z Tobą Chrystus stał się człowiekiem.
O święty Józefie, okaż się ojcem także i nam,
i prowadź nas na drodze życia.
Wyjednaj nam łaskę, miłosierdzie i odwagę,
i broń nas od wszelkiego zła. Amen.
(List apostolski Patris Corde [w:] www.vatican.va)

O autorze

Nauczyciel w szkole uczący informatyki i religii. Animator przygotowujący młodzież do sakramentu bierzmowania. Nadzwyczajny szafarz komunii świętej. Lubiący dobrą książkę, muzykę chrześcijańską oraz podróże.
Dzięki twojemu wsparciu
możemy rozwijać nasze dzieło.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.