adeste-logo

Wesprzyj Adeste
Dostępne za darmo
finansowane przez czytelników

Wesprzyj
Miesięcznik Maj 2020, Społeczeństwo

Bierzmowanie – sakrament dojrzałości?

magazine cover

unsplash.com

Bierzmowanie określa się często jako sakrament dojrzałości. Czy słusznie? Trzeba przyznać, że wiek, w którym zazwyczaj się go przyjmuje, nie należy do najlepszych. Co więcej, często wraz z bierzmowaniem kończy się „przygoda” młodych ludzi z Kościołem. Czy to znaczy, że lepiej byłoby, gdyby sakramentu tego udzielać tylko nielicznym, świadomym i na niego gotowym? O tym, jak należy przygotować się do bierzmowania, a także o jego istocie, opowiem z pomocą Kodeksu prawa kanonicznego.

Jak wspomniałam wyżej, mówi się, że bierzmowanie to sakrament dojrzałości. Zdaje się, że nie do końca słusznie. Kodeks prawa kanonicznego ani razu nie określa tego sakramentu w taki sposób. Z kolei Katechizm Kościoła katolickiego w pkt. 1308 wskazuje, że jeśli tak właśnie bierzmowanie się nazywa, to nie należy mylić dojrzałego wieku wiary z „dojrzałym wiekiem rozwoju naturalnego”. Zaś z definicji bierzmowania zawartej w Kodeksie prawa kanonicznego wynika, że służy ono raczej głębszemu wtajemniczeniu w chrześcijaństwo. Co ciekawe, w prawosławiu i katolickich Kościołach wschodnich bierzmowania udziela się od razu po chrzcie. Odbywa się to poprzez namaszczenie ciała krzyżmem świętym, którego różnorodny skład ma wskazywać na bogactwo darów Ducha Świętego. Kapłan nie namaszcza jedynie czoła, jak to ma miejsce w przypadku katolików, ale także dłonie, pierś i stopy. Wypowiada przy tym słowa: „pieczęć daru Ducha Świętego”.

Cel bierzmowania

Jest nim kształtowanie charakteru i ściślejsze złączenie z Kościołem, aby szerzyć wiarę i jej bronić. Kanon 889 mówi, że bierzmowania można udzielić każdemu, kto już został ochrzczony, ale nie był bierzmowany. Natomiast swojego typu dojrzałość jest raczej warunkiem godziwości przyjęcia sakramentu (kanon 889 §2 KPK). Wiernych zobowiązuje się zatem pod rygorem godziwości sakramentu do przyjęcia go w odpowiednim czasie. Co to oznacza? Kodeks nie do końca jasno to precyzuje. Wskazuje, że wierni powinni przyjmować bierzmowanie „w pobliżu wieku rozeznania”. Wyjątkiem będzie tu ustalenie innego wieku przez Konferencję Episkopatu, niebezpieczeństwo śmierci bądź inna ważna przyczyna. Czy wobec powyższego lepiej ściślej reglamentować udzielanie sakramentu, ograniczając się do młodzieży świadomej i „wierzącej”? Przed podjęciem radykalnych kroków warto pomyśleć o tym, że każdy sakrament jako widzialny znak niewidzialnej łaski może oddziaływać w niezrozumiały sposób. Czasem więc może lepiej nie próbować wszystkiego rozumieć „po ludzku” i pozwolić Bogu działać. 

Zobacz też:   Fotogaleria: Arena Młodych 2019

Kto może udzielić bierzmowania?

O dziwo, niekoniecznie biskup. To znaczy, zasadniczo powinien być to biskup, ale w pewnych szczególnych przypadkach także zwykły ksiądz. Kodeks wymienia trzy takie przypadki. Bierzmowania, zgodnie z kanonem 883, udzielić mogą:

„1. w granicach swego terytorium ci, którzy w prawie są zrównani z biskupem diecezjalnym; 

2. […] prezbiter, który – na mocy urzędu lub zlecenia biskupa diecezjalnego – udziela chrztu temu, kto przestał być dzieckiem albo osobę już ochrzczoną dopuszcza do pełnej wspólnoty z Kościołem katolickim; 

3. w odniesieniu do osób znajdujących się w niebezpieczeństwie śmierci – proboszcz, a nawet każdy prezbiter”.

Świadkowie

Nie musi być to chrzestny bierzmowanego, ale kanon 893 §2 do tego zachęca. Swoją drogą, biorąc pod uwagę zadania świadka bierzmowania, które są konsekwencją zadań chrzestnego, to taki wybór jest naturalny. Co ważne, świadek bierzmowania powinien spełniać te same warunki, co chrzestny, o czym pisałam już w poprzednim artykule. 

Obrzęd

Składa się z nałożenia ręki i nakreślenia krzyżmem znaku krzyża na czole bierzmowanego wraz z wypowiedzeniem słów: „Przyjmij znamię darów Ducha Świętego”. Istotne jest, aby krzyżmo było konsekrowane przez biskupa, nawet jeśli bierzmowania udziela prezbiter.

Święty Monitor

I uwaga! Kodeks prawa kanonicznego nie przewiduje wyboru imienia czy patrona z bierzmowania. Jest to stary polski zwyczaj. Piękny, więc warto podejść do niego z rozsądkiem. Chyba każdy miał jakiegoś znajomego, który wpadł na „genialny” pomysł przyjęcia za patrona św. Monitora. Niestety, często ta motywacja wiązała się raczej z uzależnieniem od Minecrafta niż z realną potrzebą serca. Musimy pamiętać, że patron w Kościele ma być naszym pomocnikiem i inspiracją w drodze do świętości.

Biorąc pod uwagę, że większość młodych ludzi trudno przeżywa wiek, w którym przyjmuje sakrament bierzmowania, nie bądźmy zbytnio surowi w ograniczaniu im do niego dostępu. Jak już pisałam, działanie widzialnego znaku niewidzialnej łaski może nas nieraz zadziwić.

O autorze

Prawnik, miłośniczka baletu i gry na skrzypcach, zainteresowana sprawami społecznymi oraz bioetyką.
Dzięki twojemu wsparciu
możemy rozwijać nasze dzieło.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.