adeste-logo

Wesprzyj Adeste
Sprawdź nowy numer konta

Wesprzyj

Uroczystość Zesłania Ducha Świętego w świetle Dziennika św. Weroniki Giuliani

magazine cover

unsplash.com

Duch Święty uchodzi za najbardziej tajemniczą z Osób Boskich. Zauważali to już sami autorzy natchnienia, którzy w Biblii ukazywali Go za pomocą chociażby takich żywiołów jak wiatr czy ogień. Jednak mimo tej nieuchwytności przez ludzkie zmysły, to właśnie Duch Święty ożywia apostołów do pełnienia powierzonej im misji.

Podczas uroczystości Zesłania Ducha Świętego zwracamy naszą uwagę na wydarzenia, które zrodziły Kościół. Popchnęły i uzdolniły uczniów Jezusa, by szli na świat i głosili Jego naukę. Inna nazwa, jaką stosuje się na określenie tego dnia, to Zielone Świątki. Ukształtowała się ona ze względu na budzącą się w tym czasie po zimowym spoczynku przyrodę.

Stosowana jest, odnośnie do tego dnia, także nazwa „Pięćdziesiątnica”. Określa ona odległość Zesłania Ducha Świętego od zmartwychwstania Jezusa. Zaczerpnięta jest z Biblii: „Kiedy nadszedł wreszcie dzień Pięćdziesiątnicy, znajdowali się wszyscy razem na tym samym miejscu” (Dz 2, 1).

W Dziejach Apostolskich nazwa ta została natomiast użyta z uwagi na żydowski układ świąt. Wydarzenia męki i śmierci Jezusa to czas Paschy. Natomiast pięćdziesiąt dni później obchodzone było tak zwane święto Tygodni, czyli Szawuot. To właśnie w tym czasie apostołowie zgromadzili się w wieczerniku, gdzie zstąpił na nich Duch Święty.

Morze miłości

Święta Weronika Giuliani w jednym ze swoich listów nazwała uroczystość Zesłania Ducha Świętego „świętem Miłości”: „Dziś jest święto Miłości, a ja mam tego znak, że mam podwójny krzyż. Dzięki Bogu!” (Dziennik VI, s. 287). 

W zapiskach klaryski rzeczywiście możemy zauważyć, że tego dnia, rokrocznie, święta obdarowywana była przez Boga różnego rodzaju mistycznymi doświadczeniami związanymi z Jego miłością. Ponadto, niejednokrotnie zaznaczała przy tym, że dane doświadczenie było czymś nowym i bardzo intensywnym, wręcz niedającym się wytrzymać. Niech za przykład posłużą w tym miejscu zapiski sporządzone przez Weronikę w 1701 roku.

„Na krótko przed Komunią poczułam, że serce rozpalił mi niezwykły ogień. Usunął ze mnie każdą inną myśl; pozostała tylko myśl o Bogu. Widząc siebie blisko tego Boskiego Majestatu, pokarmu sakramentalnego, wydawało mi się, że dusza moja rozpływa się w morzu nieskończonych łask i miłosierdzia. Nie byłabym w stanie tego wytrzymać, gdyby Bóg nie złagodził tego wszystkiego wewnętrznym bólem z powodu moich win. Z aktem bólu i miłości poszłam go przyjąć. Tego, co czułam w tamtym momencie w związku z komunikacją, nie potrafię w żaden sposób wyjaśnić. Miałam skupienie; wydawało mi się, że moja dusza ma bardziej intymną jedność z Najwyższym Dobrem; poczułam w sobie coś nowego; i wydawało mi się, że Boża miłość pozostawiła głęboko, w duszy, istotę tej miłości. W pewnym momencie zrozumiałam, że muszę się ze wszystkiego ogołocić. Uświadomiłam sobie, jak wiele jest we mnie przeszkód i jak zupełnie nie dochodzę do tego punktu, który Bóg pozwala mi zrozumieć: to znaczy pozostawania w tym życiu tak, jakby nie było nic poza Bogiem i moją duszą” (Dziennik II, s. 916-917).

Tego dnia Weronika doświadczyła również bardzo silnego ogołocenia z własnej woli. Towarzyszyło temu uczucie, jakby jakaś cząstka Bożej miłości została zaszczepiona w niej samej. Tego typu wszczepienie Bożej miłości w świętą odnajdujemy również w innych zapiskach dotyczących uroczystości Zesłania Ducha Świętego.

„Wydawało mi się, że zatrzymałam się w tym punkcie, że nie wiedziałam już, co to znaczy mieć własną wolę. Poczułam coś, czego nie potrafię opisać. Wydawało mi się, że moja własna wola została mi gwałtownie odebrana; i pozostało we mnie coś z substancji boskiej miłości, która była tak nieodłączna od mojej duszy, że zdawała się pochłaniać wszystko, co niedoskonałe, i odciągać mnie od siebie samej” (Dziennik II, s. 917).

Człowieczeństwo, które Weronika niejednokrotnie przeciwstawia płaszczyźnie duchowej, nie było w stanie znieść tego doświadczenia. Święta w swoich zapiskach wspominała zresztą wielokrotnie, że jej człowieczeństwo buntuje się i nie wytrzymuje tego, co dla duszy jest słodkie, choć niejednokrotnie bardzo trudne.

„W tym dziele boskiej miłości byłam poza zmysłami, straciłam wszystkie siły cielesne, a człowieczeństwo cierpiało tak bardzo, że wracając do własnych zmysłów, wydawałam tak głośny krzyk, że zdawałam się oddychać czystym bólem. Straciłam oddech, upadłam na ziemię, jakby martwa. Wszystko to przydarzyło mi się kilka razy i za każdym razem czułam, jak boska miłość przepełnia moje serce. Płonęłam w środku, a na zewnątrz ludzkość była przerażona i drżała. Już to płakała, to jęczała; nie mogła zrozumieć, czym jest ten rodzaj męki i nie mogła znieść więcej. Czułam, że ten ogień we mnie daje mi życie i życie całe w Bogu i z Bogiem; nie miałam innej myśli poza Nim; czułam tak intymne pouczenie!… Nie miałam czasu oddychać. Myślę, że nigdy więcej nie doświadczyłam czegoś podobnego. Wszystko na chwałę Boga!” (Dziennik II, s. 917).

Boska miłość w Apostołach

Weronika w uroczystość Zesłania Ducha Świętego nie doświadczała jedynie miłości Bożej dotyczącej jej samej. W 1697 roku Bóg dał jej bowiem poznać również to, jak Jego miłość działała w apostołach. Bóg dał jej w sposób nadzwyczajny i niepowtarzalny zgłębić to, co działo się w duszach tych ludzi. 

Zobacz też:   Centrum Kościoła zawsze wpływa z krzyża

„A czując cuda i skutki Bożej miłości działającej w świętych Apostołach, w jednej chwili poczułam w sercu wielkie ciepło, które rozprzestrzeniło się na całe moje życie. Pan wewnętrznie powiedział mi: Teraz to, co odczuwasz, jest skutkiem mojej miłości; a ta miłość jest tym samym sercem, które w tobie umieściłem. O Boże! Poczułam się silna i pełna życia […]” (Dziennik II, s. 78).

Doświadczenie to miało miejsce akurat w dniu, kiedy Kościół wspomina Zesłanie Ducha Świętego. Z tego względu możemy założyć, że doświadczenie apostołów, które dane było doświadczyć Weronice, było związane właśnie z dniem, kiedy na zgromadzonych w wieczerniku dwunastu zstąpił Duch Święty.

Słup ognia

W 1699 r. św. Weronika Giuliani przeżyła dzień uroczystości Zesłania Ducha Świętego w sposób wyjątkowy. Podczas wizji ukazał jej się ogień w postaci słupa. 

„Nagle pokazał [Jezus] mi coś, nie wiem, co to było, jakby słup cały z ognia, który się do mnie zbliżał. Natychmiast poczułam, jak nowe porwanie mnie, przeniosło mnie tam; i cały ten ogień zatoczył wokół mnie krąg. Zupełnie jak w piecu. Boże! Tego, co wtedy poczułam, w tym momencie, nie potrafię opisać piórem. Czułam, jak pochłaniają mnie najskrytsze płomienie; wydawało mi się, że miłość Boża mnie oczyściła, ogołociła, udzieliła mi się; i zrozumiałam, że [Bóg] ma dla mnie nowe łaski. Miałam wiedzę o tym, co Bóg zrobił i robi z moją duszą. Czułam się już zdeterminowana pokochać Go” (Dziennik II, s. 478).

Wizja ta przywodzi na myśl zjawisko, które towarzyszyło Izraelitom podczas ich wędrówki przez pustynię: „A Pan szedł przed nimi podczas dnia, jako słup obłoku, by ich prowadzić drogą, podczas nocy zaś jako słup ognia, aby im świecić, żeby mogli iść we dnie i w nocy. Nie ustępował sprzed ludu słup obłoku we dnie ani słup ognia w nocy” (Wj 13, 21-22); „O świcie spojrzał Pan ze słupa ognia i ze słupa obłoku na wojsko egipskie i zmusił je do ucieczki” (Wj 14, 24). 

Po tym, jak wizja ognistego słupa zniknęła, u boku Weroniki pojawiła się Maryja wraz ze świętymi. W ten wyjątkowy dzień, który święta nazwała „świętem Miłości”, Jezus pragnął odnowić mistyczne zaślubiny zawarte z Weroniką kilka lat wcześniej.

„W jednej chwili ten ogień zniknął; ale wydawało mi się również, że pozostał we mnie. Wśród poznania siebie samej, którą mi zostawił, miałam, ale na drodze wewnętrznego poznania, więcej światła od Boga; i ten sam Pan zapytał mnie, czego pożądam. Bez słów Jego boska miłość przemówiła do mnie; i nawet nie jestem w stanie tego opisać. Uświadomiło mi to, że chcę odnowić zaślubiny. W tym momencie usłyszałam wspaniałą melodię śpiewów i dźwięków. Pojawiła się Błogosławiona Dziewica z wieloma świętymi. Byli tam wszyscy ci, o których wspominałam kilka razy. W szczególności obecni byli św. Franciszek, św. Filip Neri i św. Dominik. Pan trzymał w dłoni pierścionek; Błogosławiona Dziewica wzięła mnie za rękę; oboje umieścili pierścionek na moim palcu” (Dziennik II, s. 478-479).

Na tym jednak nie skończyły się tego dnia mistyczne doświadczenia klaryski. Kiedy Weronika myślała, że wraca już do zmysłów, że nadprzyrodzone uniesienie dobiega końca, Pan znów dał jej niezwykłe doświadczenie swojej miłości.

„Po tym wszystkim wydawało mi się, że wracam do zmysłów; ale wkrótce byłam [znowu] poza zmysłami. Wydawało mi się, że Pan w tym momencie wybrał jedną z tych tajemnych ran w sercu. Z Jego Boku wyszedł jakby promień i spoczął na moim sercu. W tym momencie poczułam wielki ból, ale był to ból, który przyniósł mi siłę” (Dziennik II, s. 479).

Patrząc na opis tego dnia, jak i wielu innych przeżytych przez Weronikę uroczystości Zesłania Ducha Świętego, nie powinniśmy się dziwić, że nazywa ten dzień „świętem Miłości”. Jej mistyczne doświadczenia krążą bowiem bardzo silnie wokół różnorakich przejawów miłości Boga względem swego stworzenia.

Tak więc Bóg sam, poprzez doświadczenia, które dawał św. Weronice Giuliani, jak również możliwość zgłębiania jej pism przez nas, wskazuje nam, że uroczystość Zesłania Ducha Świętego jest bardzo mocno powiązana z Jego miłością względem ludzi. W sposób naturalny nasuwa się tu na myśl modlitwa zawarta w tekście jednej z piosenek: „Duchu miłości, wylewaj się na nas z przebitego serca. Jezusa, Jezusa!”.

Źródło cytatów (tłum. własne):

Dziennik II: Diario di s. Veronica Giuliani, v. II, Città di Castello, 1971.

Dziennik VI: Diario di s. Veronica Giuliani, v. VI, Città di Castello, 1989.

Adeste promuje jakość debaty o Kościele, przy jednoczesnej wielości głosów. Myśli przedstawione w tekście wyrażają spojrzenie autora, nie reprezentują poglądów redakcji.

Stowarzyszenie Adeste: Wszelkie prawa zastrzeżone.

O autorze

Podoba Ci się to, co tworzymy? Dołącz do nas

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

This site is protected by reCAPTCHA and the Google Privacy Policy and Terms of Service apply.

The reCAPTCHA verification period has expired. Please reload the page.