adeste-logo

Wesprzyj Adeste
Dostępne za darmo
finansowane przez czytelników

Wesprzyj

Św. Franciszek – wzór dla ekologów

magazine cover

wikimedia.org

Święty Franciszek z Asyżu to najbardziej EKO święty, jaki stąpał po ziemi, choć ekologiem nie był. Nie dość, że kochał rośliny i zwierzęta, to głosił do nich kazania. W dodatku od ponad czterdziestu lat jest patronem ekologów.

Święty Franciszek z Asyżu postrzegany był przez ekologów jako odpowiedni dla nich kandydat na patrona. 29 listopada 1979 roku, listem apostolskim Inter Sanctos, św. Franciszek został ogłoszony przez papieża Jana Pawła II patronem ekologów. Jak ojciec święty napisał w liście: „Świętego Franciszka z Asyżu słusznie zalicza się między tych świętych i słynnych mężów, którzy odnosili się do przyrody jako cudownego daru udzielonego przez Boga rodzajowi ludzkiemu. Albowiem on głęboko odczuł w szczególny sposób wszystkie dzieła Stwórcy i natchniony Bożym duchem wyśpiewał ową najpiękniejszą Pieśń stworzeń, przez które, szczególnie przez brata słońce, brata księżyc i siostry gwiazdy niebieskie, oddał należne uwielbienie, chwałę, cześć i wszelkie błogosławieństwo najwyższemu i dobremu Panu…” (Św. Franciszek z Asyżu patronem ekologów [w:] franciszkanie.pl). Przyjrzyjmy się więc tej niesamowitej relacji, jaką miał święty z otaczającą go przyrodą.

Otwarcie na przyrodę

Zanim św. Franciszek się nawrócił, prowadził dosyć rozpustne życie. W żaden sposób nie przypominało ono postawy, jaka wyrobiła się w nim po porzuceniu całego dobrobytu. Jednak w trakcie jednej z wypraw wojennych miał wizję, która mocno wpłynęła na dalsze jego życie.

Po odbyciu procesu przemiany Franciszek stał się człowiekiem wyjątkowo wrażliwym na przyrodę, co uwidaczniało się poprzez otwarcie na drugiego człowieka, zwłaszcza tego „najsłabszego, odrzuconego i chorego” oraz dialog z całym stworzeniem, które było dla niego jak brat lub siostra. W pięknie natury widział samego Boga, co zostało przez niego wyrażone we własnej poezji. Przykładem jest chociażby wspomniana we wstępie Pieśń stworzeń, bardziej znana pod nazwą Pieśń słoneczna, napisana przez świętego na dwa lata przed jego śmiercią. Już na samym początku utworu ukazana została wyjątkowa relacja franciszkanina z najwyższym Stwórcą naszego świata: „Najwyższy i wszechmocny, jakże dobry Panie, Twoje są pochwały, i sława, i honory, i wszelkie błogosławieństwo. Tobie tylko, Najwyższy, się należą i żaden człowiek nie jest godzien Ciebie przyzywać” (Św. Franciszek z Asyżu [w:] swietostworzenia.pl).

Choć z zawodu nie był ekologiem, to jego postawę w odniesieniu do dzisiejszych czasów śmiało można nazwać „ekologiczną” („Ekologia” św. Franciszka z Asyżu [w:] francesco.katowice.opoka.org.pl). To właśnie na podstawie jego zapisków i innych późniejszych źródeł powstał ekologiczny dekalog przygotowany przez Ruch Ekologiczny św. Franciszka z Asyżu. Ustala on normy mające za zadanie regulować postawę człowieka wobec otaczającej nas natury (Eko-dekalog św. Franciszka z Asyżu [w:] misyjne.pl):

1. Bądź człowiekiem wśród stworzeń, bratem między braćmi.

2. Traktuj wszystkie rzeczy stworzone z miłością i czcią.

3. Tobie została powierzona Ziemia jak ogród; rządź nią z mądrością.

4. Troszcz się o człowieka, o zwierzę, o zioło, o wodę i powietrze, aby Ziemia nie została ich zupełnie pozbawiona.

5. Używaj rzeczy z umiarem, gdyż rozrzutność nie ma przyszłości.

6. Tobie jest zadana misja odkrycia misterium posiłku: aby życie napełniało się życiem.

7. Przerwij węzeł przemocy, aby zrozumieć, jakie są prawa istnienia.

8. Pamiętaj, że świat nie jest jedynie odbiciem twego obrazu, lecz nosi w sobie wyobrażenie Boga Najwyższego.

9. Kiedy ścinasz drzewo, zostaw choć jeden pęd, aby jego życie nie zostało przerwane.

10. Stąpaj z szacunkiem po kamieniach, gdyż każda rzecz posiada swoją wartość.

Kazanie do ptaków

Szczególną relację św. Franciszek z Asyżu miał z ptakami, które nazywał „szlachcicami wśród stworzeń”. W 1213 roku, w miejscu oddalonym o czternaście kilometrów od Asyżu, doszło do niecodziennego wydarzenia z ich udziałem. Święty Franciszek wygłosił kazanie do ptaków. Słynna przemowa została spisana w 1228 roku przez jego ucznia, franciszkanina Tomasza z Celano. Brzmi ona następująco: „Ptaki, bracia moi, winniście bardzo chwalić Stworzyciela i zawsze Go kochać, bo On dał wam pióra na odzienie, skrzydła do latania i wszystko, co wam było potrzebne. Uczynił was szlachcicami pośród stworzeń i użyczył wam pobytu w czystej przestrzeni powietrza. Chociaż nie siejecie i nie żniwujecie, to jednak On sam bez waszej troski dba o was i wami rządzi” (O św. Franciszku i ptakach [w:] franciszkanie.pl).

Powyższe zdarzenie zostało także przedstawione przez włoskiego malarza Giotto di Bondone. Namalował fresk pt. Kazanie do ptaków jako jeden z dwudziestu ośmiu fresków przedstawiających sceny z życia świętego. Dzieło można podziwiać w górnym kościele bazyliki św. Franciszka w Asyżu. Autor przedstawił świętego i towarzyszącego mu zakonnika w lewej części obrazu. Franciszek głosi słowo do ptaków, co ukazuje jego pochylona postawa oraz dynamiczne ułożenie rąk. W prawej części obrazu znajduje się ogromne drzewo, które także jest pochylone, ale w kierunku kaznodziei. Z przedstawionej przez Giotto sceny bije nastrój powagi i spokoju (por. Fresk „Kazanie do ptaków” [w:] partykula.pl).

„Siostry moje, jaskółki

Inne ciekawe zdarzenie, również związane z ptakami, miało miejsce, gdy św. Franciszek udał się do miasta Alviano w celu wygłoszenia kazania. Zebrało się wielu wiernych, jednak podczas jego przemowy nikt nie był w stanie nic usłyszeć. W dzisiejszych czasach byłby to zapewne skutek zepsutego głośnika czy mikrofonu. Tutaj powodem były jaskółki, które akurat w miejscu, gdzie zebrali się ludzie, zaczęły budować swoje gniazda. I przy tym bardzo głośno świergotały. Widząc to zamieszanie, św. Franciszek zwrócił się do jaskółek w następujący sposób: „Siostry moje, jaskółki, już czas, żebym i ja mówił, ponieważ wyście już dosyć się namówiły! Słuchajcie słowa Bożego i bądźcie cicho, aż do skończenia słowa Pańskiego”. Jaskółki momentalnie zamilkły. Do końca kazania nie ruszały się z miejsca. Widzący to ludzie z uznaniem patrzyli na świętego.

Podobna historia z jaskółkami przytrafiła się pewnemu studentowi z Parny. Podczas medytacji bardzo przeszkadzał mu świergot jaskółki. Nie mogąc wytrzymać głosu natrętnego ptaka, powiedział do siebie: „Ta jaskółka była zapewne jedną z tych, które, jak czytamy, nie pozwalały świętemu Franciszkowi głosić kazania, tak że aż nakazał im milczenie”. Następnie zwrócił się do jaskółki w następujących słowach: „W imię świętego Franciszka nakazuję ci, abyś pozwoliła mi się złapać”. Jaskółka zleciała do rąk studenta, który zaraz wypuścił ją na wolność. Już więcej nie usłyszał jej ćwierkania (tamże).

Prekursor rezerwatów

Święty Franciszek nie tylko głosił kazania do ptaków i innych zwierząt, ale również zwracał się ze słowem do roślin. Jak można przeczytać w tekście Świat według św. Franciszka autorstwa Jana Marii Szewka OFMConv dla portalu Stacja7: „Kiedy mijał na łąkach kwiaty, mówił do nich i zapraszał je do wychwalania Boga, tak, jakby były istotami rozumnymi. Zachęcał do miłości i radosnej służby Bożej zasiane zboża oraz winnice, kamienie, lasy, pola, źródła wód i zielone ogrody, a także ziemię, ogień, powietrze oraz wiatr. Wszystkie rzeczy obejmował uczuciem niesłychanej pobożności, opowiadając im o Panu i zachęcając do chwalenia Boga”.

Zobacz też:   Pieśń inna niż wszystkie

W jednym z wierszy księdza Jana Twardowskiego podmiot liryczny, który można śmiało utożsamić z autorem tekstu, zazdrości Franciszkowi relacji, jaką miał święty z otaczającą go przyrodą, czemu daje wyraz w następujących słowach:

Święty Franciszku z Asyżu
nie umiem Cię naśladować –
nie mam za grosik świętości
nad Biblią boli mnie głowa
Ryby nie wyszły mnie słuchać –
nie umiem rozmawiać z ptakiem –
pokąsał mnie pies proboszcza
i serce byle jakie”

(Św. Franciszek w poezji polskiej [w:] promyczkifranciszka.katowice.opoka.org.pl).

W drugiej encyklice papieża Franciszka, Laudato si’ (Pochwalony bądź) z 18 czerwca 2015 roku, poświęconej trosce o wspólny dom, znajduje się odwołanie do św. Franciszka z Asyżu. Dla papieża Franciszka, który przyjął jego imię, jest on: „przewodnikiem i inspiracją”. Warto też tu wspomnieć, że obecny papież, nazywany „ekologiem w białej sutannie”, jest bardzo mocno zaangażowany w ekologię.

W punkcie dwunastym wspomnianego orędzia głowa Kościoła pisze: „Święty Franciszek, wierny Pismu Świętemu, proponuje nam uznanie przyrody za wspaniałą księgę, w której Bóg do nas mówi i przekazuje nam coś ze swego piękna i dobroci: »z wielkości i piękna stworzeń poznaje się przez podobieństwo ich Stwórcę« (Mdr 13, 5), a »Jego potęga oraz bóstwo stają się widzialne dla umysłu przez Jego dzieła« (Rz 1, 20). Z tego względu żądał, aby w klasztorze zawsze zostawiano część ogrodu nie uprawianą, aby rosły w niej dzikie zioła, tak aby ci, którzy je podziwiają, mogli wznieść myśl do Boga, twórcy tak wielkiego piękna. Świat to coś więcej niż problem do rozwiązania, jest radosną tajemnicą, którą podziwiamy w zachwycie, oddając chwałę Bogu” (Franciszek, Encyklika Laudato si’, 2015). Dlatego też wielu uczonych uważa św. Franciszka za prekursora rezerwatów. Troską otaczał drzewa – zakazał wycinania ich w całości przez drwali w nadziei, że później odrosną, ale również dlatego, „gdyż każde przypominało mu »drzewo krzyża«, na którym umarł Jezus” (tamże). Co więcej, w Księdze Rodzaju mamy fragment, z którego wynika, że każdy człowiek został powołany do bycia ogrodnikiem, a nie niszczycielem: „Pan Bóg wziął zatem człowieka i umieścił go w ogrodzie Eden, aby uprawiał go i doglądał” (Rdz 2, 15).

Obrońca zwierząt

W dzisiejszych czasach mamy wielu obrońców zwierząt, co uchodzi za bardzo ekologiczne działanie. Święty Franciszek także nim był: „odkupywał baranki prowadzone na rzeź, ofiarowane mu zające, bażanty czy ryby wypuszczał na wolność” (por. Świat według św. Franciszka…). Zazwyczaj takie osoby uważają jedzenie mięsa za niedopuszczalne, dlatego są wegetarianami. I w związku z tym w mojej głowie powstało pytanie: czy św. Franciszek był wegetarianinem? Wiadomo jedynie, że swoim braciom nigdy nie zabronił spożywać pokarmów mięsnych. Potwierdza to też stworzona przez niego reguła zakonna, gdzie napisał: „Zgodnie ze świętą Ewangelią [bracia] mogą spożywać wszystkie potrawy, jakie im podadzą” (por. tamże).

Jeśli chodzi o samego Franciszka, to znalazłam wywiad na stronie gość.pl, w którym redaktor, pan Jarosław Dudała, zadaje to pytanie franciszkaninowi, dr. Sergiuszowi Bałdydze. Duchowny odpowiedział, że święty jadł mięso, ale bardzo rzadko. Wynikało  to przede wszystkim z jego praktyk religijnych: dużo pościł. W dodatku w tamtych czasach mięso było rarytasem, więc nie każdy mógł pozwolić sobie na jego spożywanie (Czy św. Franciszek jadł mięso? I co by powiedział na hodowlę norek? [w:] gosc.pl). Niemniej jednak włoski franciszkanin, o. Frasconaro, na podstawie najstarszej biografii napisanej przez wspomnianego już wcześniej Tomasza z Celano, wprost stwierdza, że: „kiedy dzień Bożego Narodzenia wypadał w piątek. Wtedy św. Franciszek nakazał jeść mięso swoim braciom w »momencie narodzin Dziecięcia«”. Pewne źródła podają, że jego ulubionymi potrawami mięsnymi były: „białe mięso, szczupak czy ciasto z krewetkami” (Czy św. Franciszek z Asyżu był wegetarianinem? [w:] stacja7.pl)

Postawa św. Franciszka z Asyżu była jak najbardziej zgodna z tym, co mówi nam Katechizm Kościoła katolickiego: „Jest uprawnione wykorzystywanie zwierząt jako pokarmu i do wytwarzania odzieży. Można je oswajać, by towarzyszyły człowiekowi w jego pracach i rozrywkach. Doświadczenia medyczne i naukowe na zwierzętach są praktykami moralnie dopuszczalnymi, byle tylko mieściły się w rozsądnych granicach i przyczyniały się do leczenia i ratowania życia ludzkiego. Sprzeczne z godnością ludzką jest niepotrzebne zadawanie cierpień zwierzętom lub ich zabijanie. Równie niegodziwe jest wydawanie na nie pieniędzy, które mogłyby w pierwszej kolejności ulżyć ludzkiej biedzie. Można kochać zwierzęta; nie powinny one jednak być przedmiotem uczuć należnych jedynie osobom” (KKK 2417-2418).

Kontynuacja dzieła św. Franciszka z Asyżu

Wielu duchownych po ogłoszeniu św. Franciszka z Asyżu patronem ekologów przez papieża Jana Pawła II w 1979 roku miało świadomość tego, że duża liczba osób ma znikomą wiedzę w zakresie postępowania ekologicznego, które niewiele ma wspólnego z nauczaniem Kościoła (por. Świat według św. Franciszka [w:] stacja7.pl). W związku z tym w 1981 roku grupa franciszkanów z Krakowa założyła Ruch Ekologiczny św. Franciszka z Asyżu – REFA. Zadaniem tej organizacji jest przede wszystkim prowadzenie działań proekologicznych i edukacyjnych.

REFA jest wspólnotą skupiającą grupy wywodzące się z różnych środowisk, którym leży na sercu angażowanie się – w sposób chrześcijański – w akcje dotyczące kryzysu ekologicznego. Na stronie Ogólnopolskiej Rady Ruchów Katolickich możemy przeczytać, że organizacja „opiera się na katolickiej koncepcji człowieka i świata oraz duchowości franciszkańskiej. Chce być głosem ekologów w strukturach Kościoła katolickiego oraz chrześcijańskim głosem wśród ekologów”. W dalszej części napisano: „REFA w swym działaniu opiera się na metodologii zaproponowanej przez wielkiego franciszkanina XX w., św. Maksymiliana Kolbe i stosuje »wszelkie godziwe sposoby« realizacji swych idei. Stymuluje również i wspiera wszelkie inicjatywy i akcje ekologiczne, jeśli są roztropne i zgodne z naszymi zasadami. Towarzyszy mu przekonanie, że – choć dróg widać wiele – cel jest jeden oraz że nad wszystkim czuwa Pan Wszechświata oraz patron ekologów św. Franciszek z Asyżu” (Ruch Ekologiczny Świętego Franciszka z Asyżu [w:] orrk.pl).

O autorze

Dzięki twojemu wsparciu
możemy rozwijać nasze dzieło.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.