adeste-logo

Wesprzyj Adeste
Dostępne za darmo
finansowane przez czytelników

Wesprzyj
Kultura, Miesięcznik, Społeczeństwo

Sprzedaż wartości, nowa strategia korporacji?

Dzisiejsze światowe korporacje kojarzą nam się często negatywnie. Z agresywną ekspansją, wyzyskiem pracowników, niszczeniem środowiska czy łamaniem praw obywatelskich. W takiej atmosferze trudno o zaufanie klientów i poparcie społeczeństw. Wiele korporacji dostrzega jednak szansę w przedefiniowaniu swojej działalności: nadrzędnym celem nie ma być zysk i sprzedaż produktu, ale wartości. Co idzie za taką zmianą myślenia?

W 2016 roku do kin trafił debiut reżyserski Ewana McGregora Amerykańska sielanka. Opowiada on historię rodziny rozgrywającą się w burzliwych latach 60., gdy narastały konflikty na tle rasowym, protestowano przeciwko wojnie w Wietnamie i kreowała się rewolucyjna kontrkultura. W jednej ze scen ojciec rodziny dyskutuje z córką na temat jej politycznego zaangażowania. Na jego wątpliwości odpowiada ona, że wszystko jest polityczne, nawet „mycie zębów”. Co może mieć to wspólnego ze współczesna gospodarką?

Stare i nowe grzechy firm

Ukazując współczesną zmianę w myśleniu korporacji i firm w kwestii prowadzenia swojej działalności, warto odnieść się do dwóch tekstów, które dobrze obrazują pewną prawidłowość. W 2015 roku w Sopocie miała miejsce konferencja poświęcona prowadzeniu biznesu. W jej ramach została opublikowana obszerna broszura pt: Firma-idea: nowe podejście do wartości w biznesie. Autorzy publikacji, Jerzy Hausner i Mateusz Zmyślony, zarysowują problem, jaki wiąże się ze współczesnym odbiorem korporacji.

Zauważają oni, że strapienie współczesnego kapitalizmu polega m.in. na „rozerwaniu związku między rynkiem i społecznymi wartościami” (Hausner J., Zmyślony M., Firma-idea: Nowe podejście do wartości w biznesie, 2015, s. 2). Odejście firm od wartości doprowadziło do niszczenia środowiska naturalnego, łamania praw pracowników, uderzania w lokalny rynek czy zubożenia społeczeństw, biorąc pod uwagę działalność sektora bankowego. Problemem jest także to, że światowe korporacje oderwały się od społecznego otoczenia, są coraz słabiej „zakorzenione lokalnie” (tamże, s. 6). To wszystko zaś ma wpływ na to, że biznes jest społecznie negatywnie postrzegany.

Filozof polityki Łukasz Kobeszko pokazuje zaś, że ten problem ma swoje podłoże w XIX w., gdy powszechny był wyzysk pracowników i agresywna polityka firm (Kobeszko Ł., Misjonarze marek, „Plus Minus”, 2019, nr 28). Można powiedzieć, że historia lubi się powtarzać, a problem braku etycznych zachowań w gospodarce jest współcześnie równie palący.

Nowa wizja firmy

Jerzy Hausner i Mateusz Zmyślony w odpowiedzi na te wszystkie negatywne aspekty proponują, aby firmy odeszły od wąskiego ukierunkowania na zysk, kierując się także wartościami. Wyrazem tego powinna być nowa koncepcja firmy: „firma-idea”. Ma ona mieć określoną tożsamość, wyrażać pewne wartości, a nawet te wartości wytwarzać. Ta wytwórczość nie odnosi się jedynie do produktów, ale także tego, co przy okazji tych produktów komunikuje się społeczeństwom. W tej wizji firmy mają odchodzić od agresywnej reklamy, od traktowania klientów jako kolejnych „targetów”, które trzeba zdobyć i utrzymać. W tej koncepcji klient ma być kimś, kto wyznaje podobne idee do firmy, nie czuje się jedynie klientem, ale współtwórcą wartości, które owa firma wyznaje. Ma być włączony w proces tworzenia, nie tylko kupować, ale także angażować się w wizję, kierunek firmy, w którym ta w społecznym wymiarze podąża. Jako przykład autorzy przedstawiają np. firmę energetyczną, która zamiast akcentować sprzedaż samej energii powinna promować jej odnawialne źródła czy rozpowszechniać wiedzę na temat oszczędzania. W pewnym wymiarze ta koncepcja nie wydaje się zła, kiedy pod uwagę weźmie się także takie działania firm, jak odchodzenie od produkcji w krajach azjatyckich, w których wykorzystuje się pracowników, akcentowanie poszanowania dla środowiska naturalnego, dbania o lokalny rynek czy promowanie zdrowego trybu życia. Większość tych rzeczy wpisuje się jednak dobrze w to, co dotychczas znane było pod nazwą „społeczna odpowiedzialność biznesu”. Koncepcja, która miała ukazywać, że firmy nie muszą szkodzić swojemu otoczeniu, lokalnej społeczności, mogą się kierować podstawowymi zasadami etycznymi, angażując się pozytywnie w otaczającą rzeczywistość.

Zobacz też:   Chwała Tobie, Słowo Boże

Łukasz Kobeszko również zauważa, że w pewnym wymiarze kierowanie się wartościami czy też ideami przez firmy jest oczywiste. W końcu każde działanie ludzkie jest poparte jakąś ideą. Właściwie rozumiana etyka w gospodarce pozwala utrzymać zdrowe granice, nie doprowadzać do sytuacji, w której zysk zdobywany jest na wszelkie możliwe sposoby, nawet kosztem społeczeństw. Co jednak dzieje się, gdy koncepcja wspomnianej „idei-firmy” idzie dalej? Gdy nie chodzi już tylko o odpowiedzialność gospodarczą, ale także wyznaczanie pewnych kierunków społeczeństwom poprzez promowanie konkretnych wartości? Jak zauważa Łukasz Kobeszko, mamy tu do czynienia ze zmianą paradygmatu: „współczesne korporacje uznały za swoją nową i niekiedy kluczową rolę społeczną zmianę świata i kultury społecznej” (tamże, s. 6).

To tylko fragment tekstu, który ukazał się w 28. numerze Miesięcznika Adeste.

Jeżeli podoba Ci się to, co robimy – kliknij w poniższy przycisk aby dowiedzieć się, jak możesz nam pomóc w rozwoju!

O autorze

Absolwent kulturoznawstwa, zakochany w filmie, literaturze, oraz pisaniu (nie tylko publicystycznym). Wierzy, że w kulturze popularnej można poruszać ważne tematy bez popadania w banały, z większą nadzieją wobec człowieka i jego poszukiwań, niż to zazwyczaj bywa.
Dzięki twojemu wsparciu
możemy rozwijać nasze dzieło.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.