adeste-logo

Wesprzyj Adeste
Dostępne za darmo
finansowane przez czytelników

Wesprzyj
#tradilekcje

Przaśne Zmartwychwstanie

Przysłowie: „Ja o niebie, ty o chlebie”, używane jest, aby wskazać na rozbieżność poruszanych wątków lub poziomów dyskusji – zestawianie rzeczywistości duchowej i zwykłej. Okazuje się jednak, że niebo i chleb mają ze sobą wiele wspólnego.

4 kwietnia 2021
Niedziela Zmartwychwstania, 1 klasy, stacja u NMP Większej
Szaty białe
Link do tekstów liturgicznych na dziś: KLIK

Prawdopodobnie słowo „chleb” nie jest pierwszym słowem kojarzącym się ze Zmartwychwstaniem Chrystusa. Mogą w naszych „religijnie wyszkolonych” sercach pojawiać się takie pojęcia jak: ofiara, odkupienie, zbawienie, przejście ze śmierci do życia, z niewoli do wolności, z grzechu do łaski. Święty Paweł zaś w lekcji na najważniejszy dzień naszej wiary serwuje nam pojęcie „chleb”.

W przeznaczonej na dziś lekcji z Listu do Koryntian Apostoł z Tarsu istotę Paschy chrześcijan wyraża w kategoriach… żywieniowych. Może to dziwić. Nie pasować. Nie przystawać do ogromu duchowej rzeczywistości, jaką jest Zmartwychwstanie.

A jednocześnie – jaki inny obraz potrafi wyrazić na wskroś fizyczną / cielesną / materialną rzeczywistość zmartwychwstania? Usunięcie starego kwasu było oznaką nowej drogi Izraela wyzwolonego z Egiptu. Tego samego Izraela, który miał pokropić swe odrzwia krwią Baranka – Chrystusa. Męka i Zmartwychwstanie są ze sobą nierozerwalnie związane. 

Osoby miłujące tradycyjną liturgię Kościoła z lubością podkreślą, że jest ona przeżywana w szczególnym zjednoczeniu z Męką Pana. Wymiar kultyczny Ofiary Krzyża składanej przez Chrystusa Bogu Ojcu w Duchu Świętym jest szczególnie przez nas (mogę mówić za nas wszystkich?) umiłowany. 

Zobacz też:   Ja już nie mam siły… a to dopiero początek

Jednocześnie nasze myśli są nieustannie skierowane ku zmartwychwstaniu – temu fizycznemu / cielesnemu / materialnemu, czego dowodem jest wynikający z Tradycji fizyczny / cielesny / materialny fakt… używania przez nas w liturgii chleba niekwaszonego.

Ofiara Chrystusa przez nas uobecniana i celebrowana ma nas uczynić nowymi. Innymi. Jak chleb kwaszony jest inny i odrębny od niekwaszonego / przaśnego. Chrystusowa (jak i nasza) „nowość”, będąca owocem Jego Zmartwychwstania, wyraża się w przaśnym chlebie Eucharystii. 

Nowość” w tradycyjnej liturgii jest „fizycznie skodyfikowana”, „wpisana w genom” obrzędu liturgicznego właśnie przez namacalny fakt użycia przaśnego chleba, który czyni przaśnymi i nowymi ludzi przyjmujących go.

W tej zawartej implicite nowości nie chodzi o innowacje liturgiczne, co do których słusznie można mieć zastrzeżenia. Chodzi o to, by zauważyć przekraczającą wszystko chrześcijańską nowość; nowe życie nowego człowieka – wyrażone nawet w obrzędzie, który inni określiliby pogardliwie jako „pokryty kurzem czasu”.

Niewiasty idące do grobu martwiły się o to, kto odrzuci im kamień grobowy. Ich celem była realizacja tradycji – namaszczenie ciała zmarłego Chrystusa. To, co zastały, przerosło ich tradycję. Aby nie zrozumieć źle – ich serce było na właściwym miejscu. Jednak tak samo jak uczniów (biskupów, kapłanów) i Piotra (prototyp papieża) – tak i je Jezus, Zmartwychwstając, uprzedził.

Dajmy się, miłując Tradycję, uprzedzić przez Chrystusa. Tak w życiu, jak i w zmartwychwstaniu.

O autorze

Salwatorianin, kapłan, student teologii; posługuje w sanktuarium św. Jadwigi Śląskiej w Trzebnicy.
Dzięki twojemu wsparciu
możemy rozwijać nasze dzieło.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.