adeste-logo

Wesprzyj Adeste
Dostępne za darmo
finansowane przez czytelników

Wesprzyj
Miesięcznik, Społeczeństwo

Początki katolicyzmu w Kraju Wschodzącego Słońca

W książce Jamesa Clavella Shōgun główny bohater, Anglik John Blackthorne, wpada w lekkie przerażenie, kiedy dowiaduje się, że hiszpańscy i portugalscy jezuici na wyspie Kyūshū zdołali nawrócić znaczną część ludności i warstwy rządzącej. Jak to się stało, że początkowa potęga obcych zakonników z Europy w Japonii zmieniła się w fakt historyczny?

U schyłku XVI w. misja jezuicka cieszyła się liczącą około 200 000 wspólnotą konwertytów i wsparciem warstwy samurajskiej na wyspie Kyūshū. Ich główną siedzibą było miasto Nagasaki, stanowiło ono (i, co ciekawe, nadal stanowi) centrum katolicyzmu. Starali się przekonać większość panów ziemskich, zwanych daimyō, do nowej religii, aby w ten sposób uzyskać pozwolenie na całkowitą chrystianizację kraju. Kres tym planom położył Tokugawa Ieyasu i jego następcy.

Japonia w XVI wieku

Kraj Kwitnącej Wiśni wychodził ze średniowiecznego zamętu. Przez wieki był wprawdzie formalnie jednym państwem z jednym cesarzem urzędującym w Kyōto, ale faktyczna władza spoczywała w rękach miejscowych daimyō. W drugiej połowie XVI w. Oda Nobunaga opanował połowę japońskich prowincji. Po jego tragicznej śmierci dzieło zjednoczenia kontynuował jego protegowany – Toyotomi Hideyoshi, a ukończył je Tokugawa Ieyasu (w powieści Clavella występujący jako Toranaga).

Cesarz był głównym kapłanem rodzimej religii, shintō, opierającej się na wierze w kami, czyli bogów, półbogów i duchów, oraz na systemie rytuałów. Shintō było także szeroko praktykowane przez niższe warstwy ludności.

Jednakże warstwa samurajska preferowała praktykowanie zen, odmiany buddyzmu wywodzącej się z Chin, kładącej duży nacisk na medytację, kontrolę wewnętrzną oraz kooperację ze swym mistrzem. W Japonii powstało mnóstwo klasztorów zen, z których wiele  istnieje do dzisiaj.

Franciszek Ksawery i kraje Orientu

W latach 40. XVI w. do Azji przybył św. Franciszek Ksawery. Ten jezuicki misjonarz, znający osobiście Loyolę, swoją działalność rozpoczął od trwającej parę lat pracy w Indiach. Potem udał się na Celebes, następnie do Malakki na Sumatrze. W Malakce spotkał Japończyka Anjirō, który był biednym samurajem albo kupcem, zbiegłym z Japonii z powodu popełnionego przestępstwa, prawdopodobnie morderstwa. Anjirō dobrze posługiwał się językiem portugalskim. Franciszek słyszał już wcześniej o odkryciu Japonii w 1543 r. Anjirō miał zapewniać Franciszka Ksawerego, że jego rodacy przyjmą wiarę chrześcijańską, jeśli będą mieli okazję usłyszeć zasady wiary w swoim języku i zobaczyć ich zastosowanie w życiu głosicieli. Anjirō przyjął chrzest jako Paweł od Świętej Wiary i w seminarium w Indiach doskonalił umiejętność posługiwania się językiem portugalskim i wiedzę o religii. 15 sierpnia 1549 r. Franciszek Ksawery, Anjirō, Cosme de Torres, Juan Fernández i dwóch azjatyckich konwertytów nieznanych z imienia zeszli na ląd w Kagoshimie na wyspie Kyūshū.

Zobacz też:   O zapomnianym nabożeństwie do Oblicza Chrystusa

Jezuicka misja

Jezuici mieli do dyspozycji Anjirō, który był ich tłumaczem. Franciszek Ksawery nauczył się japońskiego na tyle, by umieć recytować prawdy wiary. Zadanie głoszenia przekazał Juanowi Fernándezowi, który z zapałem uczył się miejscowego języka. Według jego współtowarzyszy w pewnym momencie przestał on mówić swym rodzimym językiem. Wyrzuceni przez daimyō z Kagoshimy udali się do Yamaguchi na Honshū, w którym założyli pierwszą gminę chrześcijańską i zbudowali kościół. Później powstały dwie gminy na Kyūshū. Te trzy gminy były źródłami, z których ewangelizacja wypływała. W międzyczasie św. Franciszek Ksawery dotarł do Kyōto i próbował skontaktować się z shōgunem, aby poprosić go o możliwość swobodnego głoszenia Ewangelii, jednakże bezskutecznie.

Św. Franciszek opuścił Japonię w roku 1551 i udał się do Chin. Tam zmarł. Jezuici kontynuowali pracę. Za radą Franciszka Ksawerego, który widział, że ubóstwo ewangeliczne nie robi na Japończykach wrażenia, a tylko pogłębia pogardę, urządzali ładne, widowiskowe nabożeństwa, nosili najlepsze ubrania, rozdawali prezenty.

Metody działania

Towarzystwo Jezusowe, które szybko zdołało osiągnąć szeroki zasięg wśród pospolitego japońskiego ludu, szybko przeorientowało też profil swojego działania. Misjonarze dostrzegli, że na dłuższą metę wiarę można zaszczepić tylko za zgodą japońskich władców. Usiłowali zatem dotrzeć do nich z przekazem. Często służyli jako tłumacze na dworach daimyō. Badali japoński język. Wydawali japońskie teksty drukowane w alfabecie łacińskim. Przetłumaczyli Biblię. Zaczęli chodzić w pomarańczowych sutannach (jako że był to kolor chrześcijańską (do dziś stosowaną w Japonii). Umacniali swoje polityczne wpływy na przeznaczony dla duchownych w Japonii). Stworzyli całą fachową terminologię południu.

Koniec misji jezuickiej

Zjednoczenie Japonii niestety poskutkowało nieprzychylnością shōgunów i prześladowaniami. Na początku XVII w. wszyscy kapłani zostali straceni lub uciekli. Nastała długa epoka Edo, epoka izolacji. Mimo to misja nie skończyła się całkowitym fiaskiem – niektóre gminy kultywowały swą wiarę i czekały na powrót kapłanów, który nastąpił w XIX w.

Adeste promuje jakość debaty o Kościele, przy jednoczesnej wielości głosów. Myśli przedstawione w tekście wyrażają spojrzenie autora, nie reprezentują poglądów redakcji.

Stowarzyszenie Adeste: Wszelkie prawa zastrzeżone.

Dzięki twojemu wsparciu
możemy rozwijać nasze dzieło.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.