adeste-logo

Wesprzyj Adeste
Dostępne za darmo
finansowane przez czytelników

Wesprzyj
#Katechizm

Odpuszczenie grzechów, ale… jak?

W Symbolu Apostolskim mówimy „wierzę w odpuszczenie grzechów”. Ten fragment wyznania wiary bardzo mocno łączy się z sakramentami, szczególnie z sakramentem chrztu, ale także pokuty oraz namaszczenia chorych. Nie będziemy tu omawiać tych sakramentów, warunków potrzebnych do ich przyjęcia czy sposobu sprawowania. Skupimy się bardziej na ogólnych kwestiach, dalsze pozostawiając na moment kolejnego rozważania każdego z sakramentów.

Wiara w odpuszczenie grzechów jest związana zarówno z wiarą w Ducha Świętego, jak i w Kościół oraz komunię świętych. Z tego powodu ten artykuł wiary został umieszczony pod koniec Credo, po wyznaniu wiary we wspomniane rzeczywistości. Jezus Chrystus wprost łączy odpuszczenie grzechów z darem Ducha Świętego udzielonym wspólnocie Kościoła i nakazuje swoim uczniom odpuszczanie grzechów mocą trzeciej Osoby Trójcy Świętej: „Po tych słowach tchnął na nich i powiedział im: »Weźmijcie Ducha Świętego! Którym odpuścicie grzechy, są im odpuszczone, a którym zatrzymacie, są im zatrzymane«” (J 20, 22-23).

Dlaczego odpuszczenie grzechów łączy się z chrztem?

Pierwszym i najważniejszym sakramentem, w którym Bóg odpuszcza nam grzechy, jednocząc nas z Chrystusem, który złożył za nie ofiarę swojego życia i zmartwychwstał, jest chrzest. W Symbolu Nicejsko-Konstantynopolitańskim mówimy: „wierzę w jeden chrzest na odpuszczenie grzechów”. Wyraża to przekonanie Kościoła obecne od początku, oparte na słowach Jezusa, że odpuszczenie grzechów łączy się z aktem wiary i przyjęciem chrztu: „I rzekł do nich: »Idźcie na cały świat i głoście Ewangelię wszelkiemu stworzeniu! Kto uwierzy i przyjmie chrzest, będzie zbawiony; a kto nie uwierzy, będzie potępiony«”(Mk 16, 15-16).

„Odpuszczenie grzechów w Kościele ma miejsce przede wszystkim, gdy po raz pierwszy wyznaje się wiarę. Z wodą chrzcielną zostaje bowiem udzielone pełne przebaczenie i nie pozostaje już żadna wina: ani pierworodna, ani inna popełniona później; nie pozostaje też żadna kara do odpokutowania, by zadośćuczynić za te grzechy… Łaska chrztu nie uwalnia jednak naszej natury od jej słabości; przeciwnie, nie ma takiego człowieka, który nie musiałby walczyć z pożądliwością, gdyż nie przestaje ona skłaniać do złego” (Katechizm rzymski, I, 11, 3).

Chrzest gładzi grzech pierworodny, ale także wszystkie grzechy osobiste popełnione przed jego przyjęciem, razem z wynikającą z nich karą wieczną i doczesną.

W jaki sposób można otrzymać odpuszczenie grzechów popełnionych już po chrzcie?

„Kto w walce ze skłonnością do złego byłby tak mocny i czujny, by uniknąć wszelkiej rany grzechu? »Było więc konieczne, aby Kościół miał moc odpuszczania grzechów także w inny sposób niż przez sakrament chrztu. Z tej racji Chrystus dał Kościołowi «klucze» Królestwa niebieskiego, mocą których mógłby przebaczyć każdemu grzesznikowi żałującemu za grzechy popełnione po chrzcie świętym aż do ostatniego dnia życia«” (Katechizm rzymski, 1, 11, 4; KKK 979).

Aby otrzymać odpuszczenie grzechów ciężkich popełnionych już po chrzcie, co do zasady konieczne jest przyjęcie sakramentu pokuty. Nie byłby on nam potrzebny, gdybyśmy wraz z chrztem zyskiwali nie tylko zgładzenie grzechu pierworodnego, ale także naszej skłonności do grzechu. Ona jednak w nas pozostaje i nikt z nas nie jest w stanie zupełnie uniknąć grzechu.

Otrzymujemy wprawdzie od Boga łaskę wystarczającą do uniknięcia grzechu ciężkiego (Bóg nie mógłby wymagać od nas czegoś, do czego nie bylibyśmy zdolni – a wymaga wolności od grzechu ciężkiego – udziela więc nam łaski, byśmy byli w stanie go nie popełnić, bo nie jest to możliwe tylko o naszych własnych siłach, bez Bożej pomocy, ze względu na zranienie naszej natury po grzechu pierworodnym), jednak często nie wykorzystujemy tej łaski, ulegając różnym słabościom. Proces coraz ściślejszego upodabniania się do Chrystusa i wierniejszego przyjmowania jego łaski często trwa całe nasze życie. Dlatego potrzebujemy innego sakramentu, w którym Duch Święty, za pośrednictwem Kościoła, mógłby odpuszczać nam grzechy.

„Sakrament pokuty jest konieczny do zbawienia dla tych, którzy upadli po chrzcie, jak chrzest jest konieczny dla tych, którzy nie zostali jeszcze odrodzeni” (Sobór Trydencki, DS 1672).

Skąd wiemy, że Kościół może odpuszczać grzechy w imieniu Boga po chrzcie?

W Piśmie Świętym znajdujemy wzmianki na temat tego, że Bóg udzielił Kościołowi takiej władzy. Mam tu na myśli przede wszystkim słowa samego Jezusa: „Tak jest napisane: Mesjasz będzie cierpiał i trzeciego dnia zmartwychwstanie, w imię Jego głoszone będzie nawrócenie i odpuszczenie grzechów wszystkim narodom, począwszy od Jerozolimy” (Łk 24, 46-47) oraz cytowane już wcześniej z Ewangelii wg św. Jana (por. J 20, 22-23). Również św. Paweł w Drugim Liście do Koryntian pisze, że Bóg zlecił Kościołowi posługę jednania (por. 2 Kor 5, 18).

Zobacz też:   W podróży przez Katechizm #11 (KKK 624-658)

Bardzo ważne znaczenie ma w tym kontekście fragment Pisma Świętego, w którym Jezus udziela Piotrowi, a wraz z nim także całemu gronu apostołów tzw. władzy kluczy (por. Mt 16, 19; 18, 18). Do tej władzy odwołuje się św. Augustyn, tłumacząc, dlaczego Kościół może w imieniu Boga odpuszczać grzechy: „Kościół otrzymał klucze Królestwa niebieskiego, by dokonywało się w nim odpuszczenie grzechów przez Krew Chrystusa i działanie Ducha Świętego. Dusza, która umarła z powodu grzechu, zostaje ożywiona w Kościele, by żyć z Chrystusem, którego łaska nas zbawiła” (św. Augustyn, Sermones, 214, 11: PL 38, 1071-1072).

Czy Bóg może przez posługę Kościoła odpuścić każdy grzech?

Tak. Nie ma takiego grzechu, którego Bóg nie mógłby odpuścić przez posługę Kościoła, jeśli tylko grzesznik szczerze żałuje. „Nie ma takiej winy, nawet najcięższej, której nie mógłby odpuścić Kościół święty. »Nie ma nikogo tak niegodziwego i winnego, kto nie powinien być pewny przebaczenia, jeśli tylko jego żal jest szczery« (Katechizm rzymski, 1, 11, 5). Chrystus, który umarł za wszystkich ludzi, pragnie, by w Jego Kościele bramy przebaczenia były zawsze otwarte dla każdego, kto odwraca się od grzechu (por. Mt 18, 21-22)” (KKK 982). „Gdyby w Kościele nie było odpuszczenia grzechów, nie byłoby żadnej ufności, żadnej nadziei życia przyszłego i wiecznego wyzwolenia. Dziękujmy Bogu, który dał Kościołowi taki dar” (św. Augustyn, Sermones, 213, 8: PL 38, 1064).

Warto zawsze pamiętać, że kapłani, odpuszczając grzechy w imieniu Boga, są tylko narzędziami, którymi posługuje się Jezus Chrystus. Nie czynią oni tego swoją mocą, a ich osobista świętość lub grzech nie ma wpływu na skuteczność sakramentu. Także sam sakrament jest narzędziem, które wybrał Bóg: widzialnym znakiem jego niewidzialnej łaski. Bóg nie jest ograniczony swoimi sakramentami, dlatego może udzielać przebaczenia także poza nimi (chociażby poprzez żal doskonały, czyli powodowany miłością do Boga, a nie strachem przed potępieniem, czy karami doczesnymi). Jednakże sakramenty są zwyczajną drogą, na której Bóg udziela swoich łask, w tym łaski przebaczenia. Należy z nich korzystać, o ile tylko są dostępne.

Drogi nadzwyczajne (jak np. chrzest pragnienia czy żal doskonały) przewidziane są na nadzwyczajne, a nie codzienne sytuacje. Nie dają one także tej psychologicznej pewności, której tak bardzo potrzebujemy. Sakrament, dlatego że jest pewnego rodzaju interakcją (gdy otrzymujemy chrzest czy rozgrzeszenie, ma miejsce zewnętrzne, widoczne działanie), daje nam pewność Bożej łaski, o ile spełniamy warunki jego otrzymania. Sakrament udziela tego, co oznacza. Środki nadzwyczajne opierają się w o wiele większym stopniu na zaufaniu Bogu i niepewności. Możemy na przykład nie być do końca pewni, czy nasz żal na pewno jest doskonały.

Czy oprócz chrztu i pokuty w jakimś innym sakramencie Bóg może odpuszczać nam grzechy?

„Choruje ktoś wśród was? Niech sprowadzi kapłanów Kościoła, by się modlili nad nim i namaścili go olejem w imię Pana. A modlitwa pełna wiary będzie dla chorego ratunkiem i Pan go podźwignie, a jeśliby popełnił grzechy, będą mu odpuszczone” (Jk 5, 14-15). Ten fragment Listu św. Jakuba jest często cytowany jako biblijne potwierdzenie dla sakramentu chorych udzielanego już w czasach apostolskich. Kościół wierzy, że sakrament namaszczenia chorych wśród swoich skutków ma także przebaczenie grzechów, jeśli osoba chora go potrzebuje, a nie mogła wcześniej otrzymać przez sakrament pokuty.

Dzięki twojemu wsparciu
możemy rozwijać nasze dzieło.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.