adeste-logo

Wesprzyj Adeste
Sprawdź nowy numer konta

Wesprzyj
Miesięcznik, Wiara

Ocalali będą zazdrościć umarłym

W 1973 roku, gdy na Zachodzie dogasał ruch hipisowski, a rewolucja seksualna ogarniała kolejne państwa, w Kraju Kwitnącej Wiśni zdarzyło się coś niezwykłego. To był jeden ze zwyczajnych dni dla sióstr z małego miasteczka Akita, położonego na północnych peryferiach Honshū.

Zakon Służebnic Eucharystii, czyli tak zwane „eucharystki” w Japonii działały w kilku miastach, między innymi w Akicie [japońskie nazwy podaję w transkrypcji Hepburna – przyp. red.] w prefekturze Akita. Miasto to dzisiaj zamieszkuje około 300 000 osób, co na standardy japońskie jest liczbą stosunkowo niewielką (dla porównania – Tōkyō liczy 13 milionów mieszkańców, a Yokohama prawie 4 miliony). Zarówno w latach 70., jak i teraz, klasztor był pozbawiony opieki stałego kapelana. Siostry otrzymały pozwolenie na otwieranie tabernakulum – mogły więc swobodnie adorować Najświętszy Sakrament.

Agnieszka Katsuko Sasagawa

Katsuko Sasagawa urodziła się w 1931 roku. Pochodziła z buddyjskiej rodziny. Od początku miała liczne problemy zdrowotne, sporo czasu spędziła w różnych szpitalach. Przyjęła katolicyzm w wieku trzydziestu trzech lat, mimo sprzeciwu rodziny. Pewnego razu, podczas rozmowy z pielęgniarką postanowiła wstąpić do zakonu. Początkowo została przyjęta do zgromadzenia Sióstr Matki Bożej z Nagasaki, ale potem przeszła do nowicjatu Zakonu Służebnic Eucharystii. Całkowicie straciła słuch. Została odsunięta z czynnej służby (przydzielono ją do nauczania dzieci katechizmu, którą to posługę pełniła z pasją) i wysłana do Akity, w której miała zająć się przede wszystkim kontemplacją i rozmaitymi pracami fizycznymi. Przebywała w drewnianym klasztorze, zbudowanym w stylu japońskich drewnianych świątyń zen, położonym na malowniczym wzgórzu Yuzawadai. Jej działalność nie wymagała prowadzenia zbyt wielu rozmów, ale gdy była taka potrzeba, dobrze sobie radziła, czytając z ruchu ust. Klasztorna kaplica była bardzo skromna, jedną z nielicznych ozdób była drewniana figura Maryi o wysokości około 70 centymetrów, autorstwa buddyjskiego artysty – Saburo Wakasy. Przedstawia Matkę Bożą stojącą boso na kuli ziemskiej, opartą o krzyż (który nie ma pasyjki, to jest figury przedstawiającej Chrystusa).

Zobacz też:   Co zobaczysz, gdy umrzesz?

Światło z tabernakulum

W czerwcu 1973 r., podczas adoracji siostra Agnieszka miała widzenie promieni potężnego światła wychodzących z tabernakulum i aniołów, którzy to światło adorowali. Powiedziała o tym odwiedzającemu klasztor kapłanowi, ale ten nakazał jej milczenie i trwanie w pokorze.

Pod koniec miesiąca, podczas modlitwy na jej ręce pojawiła się rana w kształcie krzyża, jednakże nikomu o tym nie powiedziała. Na początku lipca, znów w trakcie modlitwy, usłyszała głos dobiegający z drewnianej figury Maryi:

„Córko, ma nowicjuszko, byłaś mi posłuszna i porzuciłaś wszystko, aby iść za mną. Czy utrata słuchu jest bardzo uciążliwa? Bądź pewna, twa głuchota zostanie uleczona. Nie trać cierpliwości. To już ostatnia próba. Czy rana na dłoni powoduje duże cierpienie? Módl się za odpuszczenie ludzkich grzechów. Każda osoba w tym zgromadzeniu jest mą niezastąpiona córką. Czy poprawnie odmawiasz modlitwę Służebnic Eucharystii? Zatem odmówmy ją wspólnie.

Przenajświętsze serce Jezusa, prawdziwie obecnego w Eucharystii, poświęcam ciało i duszę Twemu Sercu, ofiarowywanemu w każdej chwili na ołtarzach świata, wielbiącemu Ojca i orędującemu za Jego Królestwem. Proszę, przyjmij moją pokorną ofiarę. Użyj mnie zgodnie ze Swą wolą dla chwały Ojca i zbawienia dusz. Przenajświętsza Matko Boża, nigdy nie oddzielaj mnie od Swego Syna. Proszę, broń mnie i otaczaj opieką jako swe szczególne dziecko. Amen.

Módl się za papieża, biskupów i księży”. Tego samego dnia kilka sióstr dostrzegło niesamowite zjawisko – z ręki drewnianej figury ciekła krew.

Powyższy tekst ukazał się w 20. numerze Miesięcznika Adeste. Kliknij poniższy przycisk, aby pobrać ten i pozostałe numery archiwalne!

Jeżeli podoba Ci się to, co robimy – kliknij w poniższy przycisk aby dowiedzieć się, jak możesz nam pomóc w rozwoju!

Adeste promuje jakość debaty o Kościele, przy jednoczesnej wielości głosów. Myśli przedstawione w tekście wyrażają spojrzenie autora, nie reprezentują poglądów redakcji.

Stowarzyszenie Adeste: Wszelkie prawa zastrzeżone.

Dzięki twojemu wsparciu
możemy rozwijać nasze dzieło.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.