adeste-logo

Wesprzyj Adeste
Dostępne za darmo
finansowane przez czytelników

Wesprzyj
Niedzielne PeryKopy

O co chodzi Jezusowi?

Sigla: Iz 50, 4-7; Ps 22, 8-9.17-18a.19-20.23-24; Flp 2, 6-11; Mk 14, 1-15, 47

Jadąc ostatnio w dość długą trasę, postanowiłem sobie odtworzyć z płyty Ewangelię wg św. Łukasza. Uderzyło mnie to, jak często Jezus zdaje się być poirytowany tym, że uczniowie Go nie rozumieją. Rzeczywiście, mimo trzech lat spędzonych z Jezusem nie byli w stanie pojąć rzeczy, które dla nas są oczywiste.

Zanim zbyt pochopnie osądzimy apostołów, popatrzmy na nas samych – ileż to razy źle rozumiemy Jezusa. Nie trzeba szukać daleko, wystarczy wsłuchać się w słowa naszego Boskiego Zbawiciela, które wypowiedział na krzyżu. „Boże mój Boże, czemuś mnie opuścił?” bywa interpretowane jako skarga Jezusa, człowieka tak załamanego i przygniecionego bólem, że aż opuszczonego przez Boga.

Czy Bóg Ojciec mógł opuścić swojego Syna? Czy Syn Boży, jedna z Osób Trójcy, mógł utracić jedność z pozostałymi? A może to Jezus-Człowiek złamał jakoś unię hipostatyczną? Nic z tych rzeczy. Chrystus w tych kilku słowach przypomina świadkom swojej śmierci, że to, na co patrzą, musiało się stać. Przypomina, że oto dopełniają się ostatnie proroctwa Starego Przymierza. „Boże mój, Boże mój, czemuś mnie opuścił?” to początek Psalmu 22. Wszystkich was zachęcam, by zapoznać się z jego treścią i na własną rękę odkryć zgodność opisu męki Chrystusa z tekstem tego psalmu.

Zobacz też:   Bóg – mój wymyślony przyjaciel

Nie bądźmy nierozumni, nie drwijmy z Pana, że „Eliasza woła”. Próbujmy zrozumieć Jego zamysły. Uważnie słuchajmy Jego słów. Uwielbiajmy wspaniały plan Boga i dzieło odkupienia dokonane na krzyżu.

Panie, nasz Boże, przez Mękę swojego Syna pojednaj nas ze sobą, † nie zasługujemy na to z powodu złego życia, * lecz ufamy, że Najświętsza Ofiara wyjedna nam przebaczenie u Twojego miłosierdzia. Przez Chrystusa, Pana naszego.

Dzięki twojemu wsparciu
możemy rozwijać nasze dzieło.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.