adeste-logo

Wesprzyj Adeste
Dostępne za darmo
finansowane przez czytelników

Wesprzyj
Niedzielne PeryKopy

Niedzielne PeryKopy: Wszyscy zginiemy?

Sigla:

Ez 37, 12-14

Ps 130 (129), 1b-2. 3-4. 5-7a. 7b-8

Rz 8, 8-11

J 11, 1-45

Tydzień temu zwróciliśmy uwagę na dwa typy zachować w związku z obecną sytuacją. Wywołaliśmy „proroków” zwiastujących czas pomsty i gniewu oraz zabobonnych łańcuszkowców, ufających że sam rytuał zdoła ich zbawić. Trzeba sobie jasno powiedzieć, że ani ci zabobonni, ani wieszczący koniec Bożego miłosierdzia, tak naprawdę Boga nie znają.

Dzisiaj Pismo Święte stawia przed nami kolejne dwie postawy – ludzi, którzy znają Chrystusa, ale nie są zdolni do wyrwania się z ludzkiego sposobu patrzenia na świat.

Pierwszy z nich to św. Tomasz. Zwykle racjonalny do bólu, dziś poddaje się rozpaczy: „Chodźmy także i my, aby razem z Nim umrzeć”. Patrzy na świat wyłącznie w kategoriach przyczyny i skutku, sensu i logiki. Skoro Łazarz umarł, to nie ma już dla niego nadziei. Wszyscy zginiemy. Również i pośród nas jest cała rzesza Tomaszów, którzy w tym trudnym czasie zapomnieli o Bogu i zupełnie oddzielają Jego wszechmoc od obecnej sytuacji.

Drugą postacią jest siostra Łazarza – Marta. Choć ufa w moc Zbawiciela, to jednak ma wrażenie, że ją opuścił. Zdaje się sama sobie zadawać pytanie „Where is your God now?”. Wielu z nas w tych dniach również pyta głęboko w sercu: Boże, gdzie jesteś? Jak mamy się zachować? Gdzie szukać odpowiedzi na nurtujące nas pytania?

W tej sytuacji zastaje nas Jezus: żywy i wiecznie obecny pośród nas Bóg. Każdemu Tomaszowi przypomina, że to On – Stwórca – jest Panem natury, fizyki, chemii i biologii. Przypomina również, że nas kocha, więc niezależnie od tego, co na nas przyjdzie, możemy Mu zaufać. W zdrowiu i chorobie, w dobrej i złej doli – możesz ze spokojem zaufać Chrystusowi. Do tego zaufania wzywał ostatnio także papież Franciszek: „Panie, kierujesz do nas apel, apel o wiarę. Nie polega ona na tym, żeby być przekonanym, że istniejesz, ale na tym, by przyjść do Ciebie i zaufać Tobie”. Jako dzieci Boże, możemy zaufać, że skoro kochający Bóg dopuścił na nas tak wielkie zło, to jest w stanie wyprowadzić z niego niesamowite dobro. Jakie? Nie wiem. Ufam jednak, że wspólnota Kościoła wyjdzie z tego kryzysu umocniona, bardziej świadoma, wydobyta z grobu, napełniona Duchem Bożym.

Zobacz też:   Niedzielne Perykopy: Jak zdobyć władzę?

Where is my God now? Alexander Tschugguel każdej Marcie udzielił ostatnio lekcji odpowiadania na to pytanie: „Watching me and caring for me. Why do you ask?” Dokładnie tak jest – Bóg nigdy Cię nie opuszcza, lecz z miłością troszczy się o Ciebie, zależy Mu na Twoim zbawieniu. Na stawiane przez Ciebie pytania odpowiada często bardzo dyskretnie – podczas modlitwy, adoracji, poprzez rozmaite natchnienia. Czasami jednak zwraca się do Ciebie bardzo wprost i prosi Cię o rzeczy, których byś się po nim nie spodziewał. Marta nie spodziewała się, że Jezus poprosi o otwarcie grobu. Wielu z nas nie spodziewało się, że Chrystus poprzez swoje Mistyczne Ciało (czyli Kościół) poprosi o pozostanie w domach. Głosem pasterzy, tj. biskupów i prezbiterów, prosi o roztropność oraz zachowanie zasad bezpieczeństwa. Może Ci się to nie podobać, ale zaufaj Bogu, zaufaj Kościołowi.

Bóg Cię kocha i słyszy Twoje wołanie. Pokładaj nadzieję w Panu. Niech dusza Twoja pokłada nadzieję w Jego słowie. U Pana jest bowiem łaska, u Niego obfite odkupienie. Ciemność, która nas dotyka, ma jakiś sens. Nie Bój się jej. Nie bój się śmierci. Jezus jest zmartwychwstaniem i życiem. Kto w Niego wierzy, to choćby umarł, żyć będzie. Każdy, kto żyje i wierzy w Niego, nie umrze na wieki.

Wszechmogący Boże, prosimy Cię, abyśmy zawsze byli żywymi członkami Chrystusa, * którego Ciało i Krew przyjmujemy. Przez Chrystusa, Pana naszego.

אמן

Adeste promuje jakość debaty o Kościele, przy jednoczesnej wielości głosów. Myśli przedstawione w tekście wyrażają spojrzenie autora, nie reprezentują poglądów redakcji.

Stowarzyszenie Adeste: Wszelkie prawa zastrzeżone.

Dzięki twojemu wsparciu
możemy rozwijać nasze dzieło.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.