adeste-logo

Wesprzyj Adeste
Dostępne za darmo
finansowane przez czytelników

Wesprzyj
Niedzielne PeryKopy, Wiara

Niedzielne PeryKopy: Kto odpowiada za ogień w Kościele?

Ml 3,19-20a

Ps 98 (97), 5-6. 7-8. 9

2 Tes 3,7-12

Łk 21,5-19

               Znakiem ostatnich kilku miesięcy powoli stają się płonące kościoły. Ogień trawił katedrę Naszej Pani w Paryżu i szereg innych świątyń Francji. W ostatnich dniach zaszokowały nas obrazy dochodzące z Chile, gdzie w wyniku niepokojów społecznych ludzie wyszli na ulice i zdemolowali kilka kościołów, wzniecając także pożary. Czy płonące kościoły są znakiem tego, że płonie także Kościół?

               Ogień ma wiele funkcji i sam w sobie nie jest dobry, ani zły. Może dać światło i może zniszczyć las. Może ogrzać dom i może go spalić. Jaki jest ten ogień w Kościele?

               Odpowiedź zdaje się być niejednoznaczna. Z całą pewnością w Mistycznym Ciele Chrystusa płonie ogień Ducha Świętego, a wnętrze Kościoła oświetlone jest przez ogień Bożej miłości. Ten sam ogień ma moc oczyszczania – jest źródłem nadziei dla pokutujących, a czymś strasznym dla zatwardziałych grzeszników. Aktualnie Kościół doświadcza obu rodzajów ognia: spokojnego Ognia Ducha Świętego rozżarzającego węgiel na ołtarzu Pana i ognia trawiącego, niszczącego a jednocześnie oczyszczającego.

               Kryzys, który obserwujemy w Kościele, jest ogniem trawiącym. Nie musiało go być. Kto za niego odpowiada? My – pielgrzymujący Kościół grzeszników. My, księża, zapominający o swoim powołaniu, przedkładający pieniądze i sprawy socjalne nad sprawowanie Najświętszej Ofiary. My, księża, porzucający Chrystusa, a stający się powodem zgorszenia. My, księża, składający ludzi na ofiarę ku swojej czci, a nie upodabniający się do Chrystusa-Żertwy. Odpowiadamy za to też my, wierni, odwracający się od Boga. My, wierni, oddający się grzechowi. My, wierni, nie odróżniający miłości od egoizmu. My, wierni, traktujący wiarę jak przestarzały element kultury. My za to odpowiadamy. Odpowiada za to fakt, że często już nie wierzymy.

               W takiej sytuacji przychodzi Chrystus i przygotowuje swoich wiernych na to, co musi się stać: „Powstanie naród przeciw narodowi i królestwo przeciw królestwu. Będą silne trzęsienia ziemi, a miejscami głód i zaraza; ukażą się straszne zjawiska i wielkie znaki na niebie. Lecz przed tym wszystkim podniosą na was ręce i będą was prześladować. Wydadzą was do synagog i do więzień oraz z powodu mojego imienia wlec was będą do królów i namiestników (…) A wydawać was będą nawet rodzice i bracia, krewni i przyjaciele i niektórych z was o śmierć przyprawią. I z powodu mojego imienia będziecie w nienawiści u wszystkich”. To nie groźby. To codzienne doświadczenia tych, którzy autentycznie idą za Chrystusem. To nasza rzeczywistość teraz i tu. Musisz być na nią gotowy. Musisz przygotować się na nadchodzącą próbę: „Albowiem On jest jak ogień złotnika i jak ług farbiarzy. Usiądzie więc, jakby miał przetapiać i oczyszczać srebro, i oczyści synów Lewiego, i przecedzi ich jak złoto i srebro, a wtedy będą składać Panu ofiary sprawiedliwe”.

Zobacz też:   Święty Józef a kobiecość

               To proroctwo jest w swojej istocie dobrą wiadomością. Świadczy o tym, że cały aktualny kryzys znajduje się w ręku Boga. To On zasiada i przetapia Kościół. To On dopuszcza ogień, by ujawnić nieprawość, wilki w owczej skórze, fałszywych pasterzy oraz niestałych wiernych, którzy gorszą się upadłymi sługami Pańskimi i dają porwać każdemu powiewowi nauki.

               W tym miejscu aż prosi się, by przypomnieć tak dobrze znane słowa kard. Ratzingera: „Z obecnego kryzysu wyłoni się Kościół jutra – Kościół, który stracił wiele. Będzie niewielki i będzie musiał zacząć od nowa, mniej więcej od początku. Nie będzie już w stanie zajmować wielu budowli, które wzniósł w czasach pomyślności. Ponieważ liczba jego zwolenników maleje, więc straci wiele ze swoich przywilejów społecznych (…)Ale we wszystkich tych zmianach, w których, jak można się domyślać, Kościół na nowo odnajdzie swoją istotę i pełne przekonanie, co do tego, co zawsze było w jego centrum: wiary w Trójjedynego Boga, w Jezusa Chrystusa, Syna Bożego, który stał się człowiekiem, w obecność Ducha Świętego aż do końca świata. W wierze i modlitwie na nowo uzna sakramenty za formę oddawania czci Bogu”.

               Chcesz przejść przez tę próbę obronną ręką? Chcesz pozostać w Świętym Kościele i nie stać się popiołem ze spalonej słomy? Czcij imię Pana: „A dla was, czczących moje imię, wzejdzie słońce sprawiedliwości i uzdrowienie w jego promieniach”. Oddawaj Bogu Chwałę jako członek Kościoła podczas Eucharystii i w modlitwie pozwalaj Mu przemieniać swoje serce. Przez swoją wytrwałość ocalisz życie wieczne.

               Panie, nasz Boże, spraw, abyśmy znajdowali radość w Twojej służbie, † albowiem szczęście trwałe i pełne możemy znaleźć tylko w wiernym oddaniu się Tobie, * Stwórcy wszelkiego dobra. Przez naszego Pana Jezusa Chrystusa, Twojego Syna, † który z Tobą żyje i króluje w jedności Ducha Świętego, * Bóg, przez wszystkie wieki wieków.

אמן

Dzięki twojemu wsparciu
możemy rozwijać nasze dzieło.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.