adeste-logo

Wesprzyj Adeste
Dostępne za darmo
finansowane przez czytelników

Wesprzyj
Niedzielne PeryKopy

Niedzielne PeryKopy: Dzisiaj jesteśmy Samarytanami!

Sigla:

Wj 17, 3-7

Ps 95 (94), 1-2. 6-7c. 7d-9

Rz 5, 1-2. 5-8

J 4, 5-42

W życiu Kościoła nie ma przypadków. Duch Święty prowadzi nas w taki sposób, by słowo, które do nas dziś kieruje w liturgii, ożywiało nasze dusze w trudnych sytuacjach. Widać to szczególnie dzisiaj, gdy część wiernych ma bezpośredni dostęp do źródła życia chrześcijańskiego, a część jest go pozbawiona.

Dzisiejsza liturgia słowa konfrontuje nas z Samarytanką. Samarytanie to lud, który wierzył w Boga Abrahama, Izaaka i Jakuba, ale nie uczestniczył w kulcie świątynnym w Jeruzalem. Mieszkańcy Samarii byli odcięci od spotkania ze świętą obecnością Pana w świątyni Jerozolimskiej. Doświadczali jednak Boga na swój sposób, na tyle, na ile mogli. Dzisiaj wielu z nas jest Samarytanami, zmuszonymi przez okoliczności do pozostania w domach, pozbawionymi przez to spotkania z Chrystusem, realnie i substancjalnie obecnym w Eucharystii. Czy to znaczy, że nie możemy spotkać Chrystusa w ogóle? Bynajmniej.

Samarytanka nie mogła skorzystać ze zwykłego sposobu spotkania z Panem Bogiem, więc On z miłości do niej zrobił coś niesamowitego – wyjątkowo czekał na nią tam, gdzie nikt by się tego nie spodziewał. Zrobił to wbrew zwyczajom, zasadom i normom postępowania.

Na czas zagrożenia epidemią nasi Biskupi roztropnie wzywają nas do zachowania wbrew utartym zasadom, zwyczajom i normom: wyjątkowo zachęcają do pozostania w domach i unikania skupisk ludzi. Z troski o nas wydali specjalne dyspensy, byśmy nie kalali swoich sumień absencją na Eucharystycznej Uczcie Baranka. Możemy skorzystać z tego przywileju, nie zapominając jednak, że jesteśmy wezwani do spotkania z Chrystusem w miarę skromnych możliwości.

Zobacz też:   Miłować wszystkich, nikogo nie oszczędzać!

Pozostając w domu możesz prosić Pana, by wszedł z Tobą w komunię duchową, jeśli to będzie zgodne z Jego wolą. Możesz poświęcić nieco więcej czasu na modlitwę. Zechciej w tym trudnym okresie (jak Samarytanka) stać się apostołem pośród swoich najbliższych, mówiąc im o Jezusie i mobilizując do wspólnej modlitwy oraz uczestnictwa w transmisjach Mszy Świętych. Uwierz mi – może się to okazać dużo trudniejsze niż zwyczajowe, coniedzielne wyjście do kościoła.

Naturalnie, dobrze uformowany chrześcijanin zacznie z czasem odczuwać pragnienie realnego spotkania z Chrystusem Eucharystycznym twarzą w twarz. Niektórzy być może z czasem włączą się w chór Izraelitów wystawiających Boga na próbę i wołających „Czy Pan jest rzeczywiście wśród nas, czy też nie?”. Nie martw się. Bóg nieustannie okazuje nam swoją miłość. W tym trudnym czasie da Ci łaskę i zatroszczy się, byś nie umarł z pragnienia. Nie ustawaj na modlitwie, a wytrysną w Tobie źródła wody żywej. Trwaj w stanie łaski uświęcającej, a nie opuści Cię obecność Bożego Ducha.

Obierz sobie Samarytankę za patronkę tego trudnego czasu zagrożenia epidemią i naśladuj ją: unikaj tłumów, spotykaj się z Jezusem, przyznaj się do pragnień swojego serca. A gdy będzie już po wszystkim, z nową mocą uwierz w Mesjasza obecnego w eucharystycznym Chlebie.

Boże, Ty nas karmisz na ziemi Chlebem eucharystycznym, który jest zadatkiem niebieskiej chwały, † pokornie Cię prosimy, * spraw, aby w naszym życiu ukazały się skutki działania Najświętszego Sakramentu. Przez Chrystusa, Pana naszego.

אמן

Dzięki twojemu wsparciu
możemy rozwijać nasze dzieło.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.