adeste-logo

Wesprzyj Adeste
Dostępne za darmo
finansowane przez czytelników

Wesprzyj
Niedzielne PeryKopy, Wiara

Niedzielne PeryKopy: Czy zmarli mogą wstać z grobu?

Sigla:

2 Mch 7,1-2.9-14

Ps 17 (16), 1. 5-6. 8 i 15

2 Tes 2,16-3,5

Łk 20,27-38

               Pamiętam pewną oburzoną panią, która zarzuciła mi, że pomodliłem się na Mszy za polecanego zmarłego, aby „Pan darował mu kary czyśćcowe”. „A w czym problem?” – zapytałem. „Bo on już na pewno w niebie jest”, padła odpowiedź. „To po co się jeszcze za niego modlimy?”

               Często nie rozumiemy naszych własnych zachowań. Tak wielu spośród nas – katolików – nie zdaje sobie sprawy z podstawowych prawd dotyczących śmierci i życia pozagrobowego. Szczególnie uwidoczniło się to podczas ostatnich świąt. Wyjaśnijmy sobie kilka kwestii…

               Pierwszego listopada modlimy się wraz z Kościołem Triumfującym. Cieszymy się razem ze świętymi, patrzymy na ich przykład i wypraszamy łaski potrzebne do osiągnięcia chwały nieba. Na drugi dzień modlimy się za Kościół Pokutujący. Prosimy o odpuszczenie kar doczesnych w czyśćcu, tym samym pomagając duszom dostać się do nieba. Zatem, gdy ofiarowujesz Mszę w intencji jakiegoś zmarłego, zakładasz tym samym, że jest on jeszcze w czyśćcu. Jeśli byłby w niebie, to nie potrzebowałby Twojej modlitwy. Logiczne, prawda?

               Równie chybione bywają nasze wyobrażenia dotyczące innych kwestii związanych z losem duszy. Nie, zmarli nie starszą. Nie, zmarli nie błąkają się po ziemi trzy dni po śmierci. Nie, nie każde pięknie brzmiące zdanie z nagrobka jest zgodne z prawdą objawioną. Nie każde „Bóg tak chciał” wyraża wolę Bożą, a z całą pewnością żadne „człowiek żyje, dopóki trwa pamięć o nim” nie jest ortodoksyjne, bo przecież dusza ludzka jest nieśmiertelna i nie zależy od tego, czy poamiętamy o jej właścicielu.

Zobacz też:   Nowy numer Miesięcznika Adeste już dostępny!

               Celem życia nie jest też tak do końca „pójście duszy do nieba”, bo przecież jako chrześcijanie oczekujemy zmartwychwstania ciała, nowej ziemi i nowego nieba. O tym również nie pamiętamy. Wyobrażamy sobie życie w niebie jako siedzenie duszyczki na chmureczce. Nie, nie, nie! Po paruzji (czyli ponownym przyjściu Chrystusa, Sądzie Ostatecznym i końcu świata) powstanie nowe niebo i nowa ziemia. Świat bez wad, świat, który jest „bardziej”, świat pełen dobra i miłości, a my w tym świecie otrzymamy nowe ciała i znów będziemy pełnymi ludźmi, posiadającymi duszę i ciało uwielbione. A że umarli zmartwychwstają, to i Mojżesz zaznaczył tam, gdzie jest mowa o krzaku, gdy Pana nazywa “Bogiem Abrahama, Bogiem Izaaka i Bogiem Jakuba”. Bóg nie jest Bogiem umarłych, lecz żywych; wszyscy bowiem dla Niego żyją.

               Wszystko to będzie dla nas dostępne w Jezusie Chrystusie, jedynym pośredniku zbawienia. Wszystko to będzie dla nas dostępne dzięki Jego męce, śmierci i zmartwychwstaniu. Wszystko to będzie dla nas dostępne dzięki sakramentom.

               Jezus Chrystus jest Pierworodnym umarłych, Jemu chwała i moc na wieki wieków.

אמן

Dzięki twojemu wsparciu
możemy rozwijać nasze dzieło.

2 komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.