adeste-logo

Wesprzyj Adeste
Dostępne za darmo
finansowane przez czytelników

Wesprzyj
Niedzielne PeryKopy

Niedzielne PeryKopy: Bóg chwały czy Bóg codzienności?

Sigla:

Ez 2,2-5

Ps 123,1b-4

2 Kor 12,7-10

Mk 6,1-6

            Bóg jest jakiś dziwny. Każdej niedzieli czcimy Go modlitwą, śpiewem, piękną liturgią. Poświęcamy mu około godziny w kościele. Czy to Mu nie wystarczy? Czy naprawdę chce wejść do naszej codzienności? Przecież jest taki potężny, wszechmogący, przebywa w niedostępnej chwale. Po co miałby uczestniczyć w moim nudnym, szarym życiu?

Zespół „Chwila nieuwagi” w piosence „Ojcze nasz, czyli modlitwa paniska” śpiewa takie słowa:

„Ojcze nasz, któryś jest w niebie, zmiłuj się i siedź u siebie.

Bądź i tak łaskawy, nie wtrącaj się w ludzkie sprawy (…)

Niech się imię Twoje święci, ale tylko w niedzielę”.

To smutne, ale wielu spośród przebywających na niedzielnej Eucharystii pewnie chętnie podpisałoby się pod tymi słowami. Lubimy Boga „wielkiego” o tyle, o ile dzięki tej wielkości nie mieści się w naszym życiu. Lubimy Boga chwały, bo dzięki temu możemy go zamknąć w „doniosłości”, która nie przystaje do dnia powszedniego.

Tymczasem Jezus przybywa „do swego rodzinnego miasta”, do tego, co tak dobrze znał, do tego, co było nudne, rutynowe, tak zwyczajne, że już zwyczajniejsze być nie mogło. Dzisiaj Jezus chce przyjść także do Twojego rodzinnego miasta, do Twojego serca, do Twoich zwykłych, ludzkich spraw. Chce siąść z Tobą w salonie i obejrzeć mecz. Chce postać przy kuchni i popatrzeć jak przygotowujesz obiad. Chce siąść przy Twoim biurku i dzielić z Tobą trudności odrobienia zadania domowego.

Możesz się zbuntować: I co z tego? Niech sobie chce. Niech sobie robi znaki i cuda, ale nie tutaj. Ja mam swoje, uporządkowane po mojemu życie. Niech mi się nie wtrąca, a już na pewno nie przez nauczanie Kościoła. Ci wszyscy „pobożni” to i tak hipokryci. Kościelny – czy nie był alkoholikiem? Wikariusz – czyż nie ma słabości? Rada parafialna, ludzie ze wspólnoty – czy nie są tak samo grzeszni jak ja? „Czy nie jest to cieśla, syn Maryi, a brat Jakuba, Józefa, Judy i Szymona?”

Zobacz też:   Redaktorzy Adeste typują wyniki Mundialu!

Jezus samą swoją obecnością doprowadza do podziału. Wtedy, dwa tysiące lat temu, ludzie nie wiedzieli kim jest i jak na Niego zareagować. Dziś przyjmują Go lub odrzucają. Także i w Tobie Jezus może wprowadzić wewnętrzny podział, kiedy z jednej strony chcesz za Nim iść, a z drugiej czujesz opór. Chcesz by to On był Panem Twojego życia, a jednocześnie boisz się jak wiele będzie to od Ciebie wymagało. Każdy z nas ma w sobie coś z Izraelity. Jesteśmy ludźmi o „zatwardziałych sercach”, „ludem opornym”. Jesteśmy ludem, który nie chce zaufać Bogu i dać Mu się pokierować.

Lubimy sami panować nad swoim życiem, mieć wszystko pod kontrolą, być Opatrznością dla siebie. Bóg chce od nas czego innego, mówi: „Dziecko, zaufaj Mi. Opowiedz o zwykłych sprawach. Powierz Mi swoją trudną sytuację, problemy w pracy, zepsutą pralkę, przegrany mecz z Senegalem, przypalony obiad, trudne zadanie z matematyki”. Bóg nie zajmuje się tylko wielkimi sprawami tego świata, ale chce być przy Tobie także w drobnych, pozornie banalnych sytuacjach.

Im większą odczuwasz bezradność, tym więcej miejsca robisz Bogu. Im bardziej Mu zaufasz, tym lepiej. Im więcej spraw Mu powierzysz, tym piękniejsze będzie Twoje życie. Gwarantuję! „Moc bowiem w słabości się doskonali (…) Ilekroć niedomagam, tylekroć jestem mocny” mocą Boga.

Bóg chce byś dostrzegł Go w codzienności i pozwolił Mu w niej działać. Zgodzisz się na to, by Wszechmogący zajął się Twoim życiem, czy zdasz się tylko na siebie? Wybór należy do Ciebie.

Dzięki twojemu wsparciu
możemy rozwijać nasze dzieło.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.